pld book

Paweł Gołaszewski podał na pld-devil informację o tym, że jakiś autor pracujący dla Helionu chce napisać książkę o PLD. Ok, fajnie. Pomny złych doświadczeń z Chipem pogooglałem na okoliczność tego autora. No więc urodzony jest on w roku 1986 (i ma 191 cm wzrostu :). Nie jest to jakoś specjalnie 'szokujące', jako, że jestem tylko rok starszy (i dużo niższy :), no ale... Jakie są szanse, że ktoś tak młody (i o ile wiem z pld w ogóle nie związany) zrozumie założenia dystrybucji i czy on posiada odpowiednie doświadczenie, by napisać dobrą książkę? Googlałem dalej. Trafiłem na dwa, czy trzy artykuły o nastoletnim geniuszu komputerowym (zdążył już opublikować jedną książkę i jakieśtam artykuły), z czego w jednym była napisana wielce ciekawa rzecz. Otóż nasz młody geniusz szykuje się do wydania kolejnej książki o jakże dobrze się kojarzącym tytule - "Vademecum hakera". Nie wiem dlaczego (tak się mówi... oczywiście, że wiem :), ale to mi chyba wystarczy za najlepszą 'rekomendację'.

Na ircu mocno poobgadywałem owego autora. "A bo ja w ogóle najmądrzejszy i najlepszy jestem". Tiaaaaa. Zazdrość? Raczej nie. Charakter?

Jeszcze na dodatek na na pld-devil wylądowała informacja, jakobym miał zamiar takową książkę z innym developerem pisać (konkurencja). Artur Flinta słusznie nas 'zjechał'.

Adde commentarium: (textile lite)