Domek

Dzisiaj miałem ciekawą sytuację. Otóż znajoma chciała ode mnie zmienić jakieśtam zamówienie na stronach Avonu. Ok... KDE wystartowało, mozilla, wszystko pięknie. No i na koniec bum. Jakiś kawałek javascriptu nie robi tego, co powinien. Pokombinowała trochę pokombinowała i nic. Na szczęście honor uratował konqueror pod którym wszystko zadziałało cacy. Hmmm... teraz jeszcze muszę wymyśleć morał historyjki.

A ja jak zwykle patrzę z niedowierzaniem na codzienną porcję maili i newsów. Ale mi się nie chce tego wszystkiego czytać.

  1. 1. marcoos

    Wyjaśnienie jest proste: Konqueror obsługuje document.all i kolorowe scrollbary, de facto jest więc opensource'ową podróbą MSIE 6.0. :(

    A Mozilla się trzyma standardów i jak widzi document.all, to mówi noł sacz obdżekt. I ma absolutną rację, bo powinno się używać getElementById(). :)

    Podaj adres tej strony, już Mozilla.org's Technology Evangelism pomęczy, żeby robili strony zgodnie ze specyfikacją, a nie 'pod MSIE'.

  2. 2. marcoos

    "pomęczy, żeby" - zgubiłem "ich" :)

Adde commentarium: (textile lite)