:)
Doszedłem do wniosku, że buildery x86 są zbyt zmasakrowane, a czas budowania jest na nich zbyt długi, by równoczesne prace na alphie i x86 miały sens. Pierw doprowadzę alphę do porządku, a na deser zostawię sobie x86. Jeszcze na dodatek qboosh podał mi (jakże oczywiste... przecież tyle razy z tego korzystałem :) rozwiązanie problemu z builderami x86. Fakt, że będę musiał z tym poczekać na rmfa, albo spidiego, no ale skoro teraz i tak robię alphę, to się nie pali. Będę pewnie musiał z trzy razy nawrzeszczeć na nich, zanim ruszą tyłki (w międzyczasie będą zwalać jeden na drugiego), no ale jakoś to będzie. A jak żaden dupy nie ruszy, to wykorzystam fakt, że dla roota ucieczka z chroota to przecież żaden problem (już miałem taką sytuację, że avernemu z wewnątrz chroota ratowałem system :).
A ten osobnik od apacha okazał się wielce ciekawą osobistością. Nie myślałem, że spotkam kogoś, kto będzie miał wystarczającą wiedzę oraz wolę, by zbudować swój własny system skomputeryzowanego domu. Człek musi mieć sporo samozaparcia skoro uparcie koduje w C cały interfejs www do tego. Nie wiem jaki będzie finał (autor wierzy w komercyjny sukces), ale to jest jeden z takich projektów w których warto uczestniczyć. Coś nowego.
A ten osobnik od apacha okazał się wielce ciekawą osobistością. Nie myślałem, że spotkam kogoś, kto będzie miał wystarczającą wiedzę oraz wolę, by zbudować swój własny system skomputeryzowanego domu. Człek musi mieć sporo samozaparcia skoro uparcie koduje w C cały interfejs www do tego. Nie wiem jaki będzie finał (autor wierzy w komercyjny sukces), ale to jest jeden z takich projektów w których warto uczestniczyć. Coś nowego.

21 VI 2003 o 19:35:18
napraw kernel na alphę
21 VI 2003 o 19:37:47
A czy ja wyglądam jak cieciwa?
21 VI 2003 o 19:51:15
Wiekowo raczej jak dzimi ;P