tetetetetetet

Tetex się na mnie obraził. Przy budowaniu musiałem skubańcowi ręcznie poprawić jednego mejkfajla. Innym się podobno buduje, także się wstrzymałem z aplikowaniem poprawek jak narazie. Pierw skompletuję całe środowisko, a później spróbuję jeszcze raz.
W doxygenie natomiast musiałem wyłączyć budowanie dokumentacji, gdyż tetex zwisał przy niektórych operacjach. Po prostu i zwyczajnie zwisał. Nie miałem zbytniej ochoty sprawdzać o co mu chodzi więc lekko wykastrowałem doxygena :). Poprawianie takich kwiatków zostawię sobie na koniec (przy okazji budowania x86 wyjdzie, czy były to rzeczy arch specific).

Wątpię, czy ktoś te moje wypociny czyta (może poza garstką deweloperów PLD, których może to interesować), ale właśnie uświadomiłem sobie ciekawą rzecz. Otóż w "Kukułczym gnieździe" autor i jednocześnie narrator, fizyk z zawodu, stwierdził coś, co mi utkwiło w pamięci. Mianowicie w fizyce (a zwłaszcza w astronomii zapewne) żadne odkrycie nie zostało dokonane, jeśli odkrywca nie ma skrupulatnie prowadzonego dziennika wraz z pełną dokumentacją. Jest to o tyle ciekawe, że miało kolosalny wpływ na książkę, gdyż autor zapisywał każdą rozmowę (czy to telefoniczną, czy też na żywo) w owym dzienniku. I takie zapisywanie wszystkich ciekawszych (czy też ważnych) spraw związanych z wykonywanym projektem wydało mi się czymś praktycznie niespotykanym. Właśnie uświadomiłem sobie ciekawą rzecz...

  1. 1. jack

    Przypadkiem znajduję się w tej garstce developerów, na prawdę przypadkiem, ale żeby mnie to interesowało? ;) Nie wiem dlaczego, ale chyba lubię Cię czytać ze względu na lekko "inne" spopjrzenie na PLD... Z podnieceniem czekam na pojawienie się w księgarniach pozycji "Kloczkowe gniazdo" autorstwa M. Mazura.

  2. 2. rennis

    Ja nie jestem developerem, a cię czytam. Dlaczego? Sam nie wiem. Pewno dlatego że czyta się ciebie jak dobrą książke ;)

  3. 3. fedajkin

    Ja czytam, bo Twój Jogger to dla mnie to kolejne źródło (obok list dyskusyjnych) informacji na temat PLD :) A jak wiadomo, dobrze wiedzieć ,,co w trawie piszczy' ;)

  4. 4. ggodlewski

    A to nie było czasami Kukułcze jajo?

  5. 5. mmazur

    Oczywiście, że było... że też się przez tyle dni nikt nie kapnął :) (ze mną włącznie)

Adde commentarium: (textile lite)