Damn you! Damn you all to hell!

02 VII 2003, 01:27:30
Można powiedzieć, że builder alpha jest skończony. W sumie resztę rzeczy to już można budować przez zlecenia od razu na wszystkich builderach. Cieciwa ma swoje buildery w większych częściach skończone, także zostało mi tylko zabranie się za x86. Jeeeeeeezu, ale mi się nie chce.

Dzisiaj byłem na pierwszym wykładzie odnośnie prawka jazdy. Nie było tak strasznie poza tym, że było taaaaaaaaaaaaaaaaaakie nudne. Jakoś przeżyję.

Jedyne co mi dzisiaj psuło humor to djrzulf i spidi. Nie mam zielonego pojęcia co obu ugryzło, ale zachowują się jakbym im zabił matkę. Wrrrr.

Czy ja mam dużo wad? Mam. Dlatego też mam dosyć sporą granicę tolerancji dla wad innych. Nie mniej ta granica istnieje. Oficjalna wersja od dzisiaj brzmi: Platyna jest idiotką.
Heh. Daaaaaawno się do tego stopnia nie wkurwiłem. Objawy mam aż nazbyt fizyczne. Ciekawym kiedy mi tętno zejdzie.

We finally really did it. You maniacs! You blew it up!

01 VII 2003, 02:00:32
Na alphie radośnie budują się iksy. To już w sumie koniec. Miałem jeszcze dosyć nieprzyjemne zajścia z tym pier* tetexem, ale wreszcie jakoś mi się udało skubańca zmusić do posłuszeństwa. Później jeszcze rundka budowania wszystkiego i mogę się zabierać za x86. Prawdę mówiąc mi się odechciało :/

Cholerny qmail na ep09 się czasami blokuje skutkiem czego poczta zalega na an2. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Ani rmfa, ani spidiego i co ja miałem biedny zrobić? Na szczęście kole pierwszej pojawił się honej, który flushnął spoole na an2. Niestety poczty się tyle nazbierało, że moja będzie spływać chyba do jutra. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Albo rmf zainstaluje na ep09 postfixa/exima, albo mu na zlocie skopię dupę.
A właśnie. Z okazji ustalenia terminów robienia prawka już wiem, że pojadę na zlot deviloperów pieldi. Wysiądę na dworcu głównym w wawie i się zgubię :). Adamg na szczęście da jakieś zakwaterowanie. Nawet żem się zdziwił odnośnie towarzystwa - malekith i jajcuś (+ dwa adamowe psy do zabawy :).

Zeżarłem właśnie czekoladę. Chyba muszę trochę ograniczyć, bo przez wakacje jednak mam zdecodywanie mniej ruchu skutkiem czego ryzykuję, że po wakacjach będę wyglądał jak tucznik. Ale przecież anything is good and usefull if it's made of chocolate :) Hmm. Zna ktoś jakieś ćwiczenia poprawiające kondycję przy których nie trzeba nic robić? Bo bym chętnie ukradł pomysł, opatentował i został miliarderem. Wtedy bym zatrudnił paru megabrainów, żeby mi zrobili bezkaloryjną czekoladę. Hmmmmmmm. Pewnie przy okazji przyczynił bym się do upadku większości religii (raj? komu potrzebny jakiś śmierdzący raj, skoro w każdym sklepie jest tania, bezkaloryjna czekolada).
Bredzę. Dobranoc.
« | »