Note to self
Primo nie zwracać uwagi na innych kierowców w pojeździe i nie oczekiwać od nich konkretnych odpowiedzi. Wrrr.
Secundo nie oglądać filmów Tarantino. Z tych co widziałem do tej pory, żaden nie był wart straconego czasu.
Dobranoc.
Secundo nie oglądać filmów Tarantino. Z tych co widziałem do tej pory, żaden nie był wart straconego czasu.
Dobranoc.

02 XI 2003 o 19:20:18
A co widziałeś? Ja odnoszę zgoła odmienne wrażenie...
02 XI 2003 o 19:25:09
To coś z Brucem Willisem oraz Kill Bill. I chyba jeszcze "Rezerwowe" Psy, jeśli to było jego.
02 XI 2003 o 19:49:24
Tego czegoś z BW nie kojarzę (ostatnio w coraz gorszych filmach występuje, starzeje się jak Al Pacino z bezsennością), kill bill juź po zapowiedziach widać że bajka jak inny hero, a Wściekłe Psy to było preludium do Pulp Fiction. Przecież ten film śmierdział na mile swoim następcą... Możnaby odnieść wrażenie, że Reservoir Dogs to wersja niskobudżetowa Pulp Fiction... Wracając jednak do sedna, myślałem że psioczysz na true romance, czego bym Ci nie wybaczył! (leciał w tvp2 afair z tydzień temu - widziałem go prawie 10 lat temu pierwszy raz - boski film!) ;)
02 XI 2003 o 20:47:25
Tego czegoś z BW nie kojarzysz? A pulp fiction widział? :)
09 XI 2003 o 14:57:30
A w Czterech Pokojach BW nie grał?