Przypomniałem sobie

dlaczego mam stresa związanego z programowaniem czegokolwiek. Moja wydajność jest po prostu tragiczna. Najlepiej mi idzie wtedy, gdy mam na raz do zrobienia 5 rzeczy i muszę pracować turowo. Częste switche powodują, że cały czas coś robię. Natomiast jak mam cały dzień do dyspozycji i trzy rzeczy do roboty (leniuchowanie, pld i programowanie), to aż żal dupę ściska. No ale cóż. Się dowód ma, to trzeba być odpowiedzialnym i mieścić się w terminach. Pracu pracu.

Adde commentarium: (textile lite)