Oświecenie
W poprzednim wpisie stwierdziłem, że ci co się sprzeciwili (czyli wszyscy, którzy zabrali głos w dyskusji), się mylą, a ci, którzy nic nie powiedzili, uważają, że mam rację. Wygodne rozumowanie, nie sądzicie?
Faktem jest, że może i moje pomysły okazały by się sukcesem, ale wprowadzanie ich na siłę wygenerowałoby (już generuje) na tyle duży opór materii, że sporym ryzykiem było by próbować. Kloczek uważał, że wie lepiej i wymuszał to swoje wiedzenie na innych... z wiadomym skutkiem. O mało nie zrobiłem tego samego.
W każdym razie chyba znalazłem złoty środek. Jutro złapię Avernego i sprawdzę co on na to.
Faktem jest, że może i moje pomysły okazały by się sukcesem, ale wprowadzanie ich na siłę wygenerowałoby (już generuje) na tyle duży opór materii, że sporym ryzykiem było by próbować. Kloczek uważał, że wie lepiej i wymuszał to swoje wiedzenie na innych... z wiadomym skutkiem. O mało nie zrobiłem tego samego.
W każdym razie chyba znalazłem złoty środek. Jutro złapię Avernego i sprawdzę co on na to.

22 XI 2003 o 13:01:41
Ech, a ja już forka przygotowywałem ;)
22 XI 2003 o 19:32:21
Dobra dzieciaku, wracaj do nauki.
23 XI 2003 o 21:49:06
ggodlewski: lepiej przysiądź na oo.org coby było "super mega git" :P mmazur: rozumowanie wygodne, znaczy się w sensie "są za" lub "im to totalnie wisi" - ja idę do tych pierwszych raczej...