Hmm
Dostałem bojowe zadanie zainstalowania ośmiu workstacji na linuksie (baleronki 1-2ghz + 128mb ramu) zamiast obecnych windowsów. NIS wiadomo do czego, NFS na katalogi domowe, mozilla, openoffice i jakiś windowmanager. Ze względu na OO i gadzinę stwierdziłem, ze lepiej będzie wystartować z jakimś lżejszym WMem, coby na pozostałe było jeszcze trochę miejsca. No i zonk. Poza kde/gnome *nie* ma żadnego środowiska mającego funkcjonalnosć choćby win95 i równie lekkiego. Wrrrrr. Czy naprawdę nikt nie wpadł na genialny pomysł zrobienia małego wma z taskbarem, zegarkiem, jakimśtam zarządzaniem oknami oraz ikonami na pulpicie? Ikonek nie uświadczy, filememanager też hgw skąd mam wziąść. Znaczy nie ma nic poza kde/gnome, co mógłbym zainstalować? (xpde oczywiście ignorujemy, bo to kylix i qt). Help.

07 I 2004 o 19:37:18
Zaraz ktoś i tak powie, więc: XFCE. Nie, nie używam. Zdumiewająca kupa "modnego" i reklamowanego jako świetny oprogramowania pod linuksem jest do bani zupełnie, więc nie zdziw się, jak i to środowisko nie spełni oczekiwań. Ale podobno jest szybkie i mało pamięci wymaga. Uważam że na 128MB RAM najlepszą workstacją jest Win98 z szybkim odtwarzaniem go do stanu początkowego (nie uwzględniając xterminali itp.). Uważam, że wygodny desktop (w rozumieniu windowsiarzy) zaczyna się na Linuksie od 256MB RAM i KDE3.2.
07 I 2004 o 19:54:27
A IceWM? Jest podobne do klasycznego WIN, proste, nic ponad to co konieczne. Nie da się pogubić. Estetyczne skórki. To prawda, że nie ma ikon na pulpicie, ale z tego co wiem można je osiągnąć przez osobne aplikacje (nie testowałem). A zamiast Mozilli może zastanawić się nad lżejszym i przyjaźniejszym Moz Firebirdem?
07 I 2004 o 20:00:16
No właśnie. Jeśli tylko ktoś mi znajdzie zewnętrzne programy do obsługi ikonek na pulpicie i jakiś filemanager, to będzie super. A, że na takim sprzęcie lepsze są stare windowsy, to wiem, ale niestety windowsy nie wchodzą w grę :/
08 I 2004 o 11:57:00
Zapomniałem zupełnie... Na filemanager możesz spróbować się z Gentoo -- jest lekki, masakrycznie konfigurowalny i pod GTK+. // fixxxer
08 I 2004 o 14:27:26
Tyle, że gentoo to bardziej "commander" niż "explorer". Ale może i o to chodzi. Kiedyś gentoo słabo sobie radził np. z wchodzeniem do archiwów itp. Lepiej mu coś teraz z tym?
08 I 2004 o 15:02:26
A przyjrzałeś się na przykład temu - http://idesk.timmfin.net/ ?
08 I 2004 o 22:23:43
A FVWM 2 i rox? Kiedyś na RH miałem toto ze skórką fvwm95 czy siakos i ładnie całkiem działało (wtedy procek p166 + 48 ram)