Free

No cóż. Już nie jestem release managerem pld. Przekazałem funkcję avernemu. Ciekawym, czy rzeczywiście uda mu się zrealizować jego plany.
Ja przez ostatnie parę godzin zwalczam nieodpartą pokusę pogrzebania przy pldowym ftpie. Czegoś jakby mi brakuje. Ale po pół roku to chyba nie dziwne. Jeszcze tylko jutro przeniosę builder sparca na nową maszynę i to chyba będzie koniec moich prac tego typu... chociaż... w sumie jestem najlepiej wykwalifikowany i mam dostęp do całej infrastruktury (w końcu ją stawiałem), także kto wie, pewnie będę przydatny.

Za to zabrałem się za rzeczy, których nie robiłem już od dawien dawna. Poprawiłem dwie niedoróbki w specu do openoffice (które nawiasem mówiąc właśnie się mieli), pogrzebałem przy icewmie, żeby lepiej działał. Miłe. Zamiast poprawiać 'bo się nie kompiluje, a ja muszę przenieść do głównego drzewka na ftpie, bo muszę', poprawiam bo mi jest potrzebne (nie do końca mi, ale moim userom, ale to w sumie na jedno wychodzi). Jutro muszę zrobić lokalną kopię tych rpmów, które będą mi potrzebne i w ciągu tygodnia przybędzie w tym kraju jeszcze jedno liceum z pracownią linuksową. Jak się nad tym zastanowić, to nawet miłe, że coś po sobie zostawię.

  1. 1. kytpecs

    Pytanko - poco pisac takie rzeczy w internecie. Nie mozna sobie pogadac o tym z kolega/kolezanka, ani nawet wyklikac w Gadu-gadu / psi / ... ? Po kiego grzyba pisac to tak sobie i publikowac w internecie ? Alienacja na maxa. Chyba czas najwyzszy odkleic oczy od monitora, tylek od fotela i wyjsc z domu, nadrobic zalegle filmy w kinie, odkurzyc szkolne kontakty ... ide spac

  2. 2. mrówka komitująca

    teraz się dopiero zacznie: wywiady, telewizja, wizyty w zakładach pracy ;) szkoda. zdaje się że miałeś więcej cichych zwolenników i niewielu przeciwnych krzykaczy. cóż. Twój wybór.

  3. 3. jpc

    Jak mnie to meczy. Nie ma jak napisac komus: "czas przestac spedzac 90% zycia przed kompem". Czy to nie jest czasem ublizajace? I za co? Co jest takiego strasznego w tym co napisal mmazur?

  4. 4. DarkStar

    Ja joga sobie traktuje w podobny sposob, w jaki gazete (czasopismo) traktuje dziennikarz. Ot, moge sie wypowiedziec tutaj na rozne tematy i trafic wiekszego grona ludzi. kytpecs: ja na zywo z kolega/kolezanka wole rozmawiac o innych rzeczach, informatyke zostawiam w pracy i na Necie wlasnie. Ale co kto lubi, co kto lubi.. ;)

  5. 5. DeeJay1

    kytpecs: a Ty co do choinki tu robisz! Cytuję: "Chyba czas najwyzszy odkleic oczy od monitora, tylek od fotela i wyjsc z domu, nadrobic zalegle filmy w kinie, odkurzyc szkolne kontakty" O pierwszej w nocy przed kompem, paranoja :PPPPPPPPPP BP, PPNMSP Co do pracowni: mówisz, że to długo postoi? Jak się gimnazjaliści (byli) za to zabiorą to będzie jatka :)

  6. 6. jpc

    DeeJay1: siedzenia po nocach przed kompem nie jest niczym zlym! No... nie to, zebym wysiadywal do trzeciej i dlatego tak mowil :]

  7. 7. DeeJay1

    jpc: ech, żeby tylko do trzeciej! lecz na szczęście te czasy chwilowo minęły i znów o 2 można chodzić spać :)

Adde commentarium: (textile lite)