Hmmmm

Ciekawy dzień. W Buffy (the vampire slayer) główna bohaterka zamordowała swojego ukochanego (znaczy... prawie... zamordowany sensu stricte to on został jakieś 200 lat wcześniej, jak go w wampira zamieniono) i uciekła z domu. Później główny bohater 24 ("24 godziny" na polsacie) skończył tylko z kawałkiem rodziny po tym, jak jakieś 10 minut przed zakończeniem serialu jego żona (i nienarodzone dziecko w komplecie) została zastrzelona. Na poprawienie humoru Frank H. w "Heretics of Dune" zamordował tylko dwóch głównych bohaterów i rozpieprzył na kawałki tytułową planetę (+ standardowy collateral damage tworzący się w ilościach dużo, gdy tylko któryś z bohaterów się potknie, kichnie, or sth). Co by nie mówić, to bodycount w porównaniu do poprzednich części spada. A na dodatek jutro do szkoły :/ Idę jeszcze zedrzeć zarost z twarzy (dwótygodniowego jest trochę za dużo, żebym jutro rano zdążył) i lulu. Matura :/

A. Zainstalowałem wreszcie kde3.2 (qt 3.3) i przy okazji zamiast aqua+liquid używam keramika. Jak się człek przyzwyczai, to całkiem całkiem. Najlepsze jest oczywiście przyspieszenie przy odpalaniu wszystkiego (zwłaszcza okienek z konsolami, które mam zbindowane pod osobnym klawiszem). Nice.

  1. 1. zdzichuBG

    ,,To sie... odbuduje'' jak to powiedział prezes klubu Sportowego Tęcza po wydostatniu się z gruzów Pałacu Kultury i Nauki.

  2. 2. jpc

    Skoncz cala Diune (razem z Kapitularzem), bo bedzie jeszcze ciekawiej :)

  3. 3. Krik

    ^_^ Oj tak. Wtedy można sie dowiedzieć co znaczy być zniewolonym ;)

Adde commentarium: (textile lite)