ProjektPodbojuPolski
Pamiętacie o tym, jak wspominałem, że przydałaby się instrukcja obsługi do różnych codziennych czynności? Nie!? Pfffffffff.
W każdym razie prezentuję wam ŻycieWiki. Pracujcie i rozwijajcie, to może dostaniemy grant jak malekith.
W szkole wychowawczyni (matematyczka) mówiła, którym ludziom grozi niezałapanie się na maturę z okazji tragicznych ocen. Ja nie należałem do tych kilku namaszczonych przez nieuctwo, ale stwierdziła, że niewiele mi brakuje. Siuper. Jutro rano konkurs matematyczny (hehe - idę przez sentyment, bo jak w podstawówce byłem jeszcze wymiataczem, to w nim startowałem... Kangur się zwie), a pojutrze próbna matura tyż z matmy.
Po szkole byłem na obiedzie u dziadków. Miałem przy okazji zahaczyć o urząd skarbowy, coby się popytać gdzie zgubili mój nip, bo już parę tygodni czekam i nic. Nie zdążyłem, bo w czasie obiadu zadzwoniła matka i poinformowała mnie, że akurat przyszedł polecony z nipem :).
A właśnie. Dziadek mając ponad siedemdziesiąt lat stwierdził, że co ja będę chodził na badanie ciśnienia krwi, skoro on mi może wypożyczyć ciśnienimierz. No, to jeden problem z głowy.
Po powrocie do domu stwierdzilem, że brat się już nauczyl pisać 'mmazur', na klawiaturze. Najpierw się nauczył pisać 'olek', jak mu wywaliłem jego ikonkę z kdma (po którymś z koleii twardym restarcie kompa, po którym oczywiście był fsck i za który dostał manto). Hehe. Niedługo cały alfabet będzie.
Btw - mam evil plan skombinowania rowera do ćwiczeń, postawienia go przed kompem i przymocowania do niego klawiatury. Po tygodniu miałbym kondycję jak zawodowiec. Tylko nie wiem, czy się będzie chciało dać tę klawiaturę przyczepić.
W każdym razie prezentuję wam ŻycieWiki. Pracujcie i rozwijajcie, to może dostaniemy grant jak malekith.
W szkole wychowawczyni (matematyczka) mówiła, którym ludziom grozi niezałapanie się na maturę z okazji tragicznych ocen. Ja nie należałem do tych kilku namaszczonych przez nieuctwo, ale stwierdziła, że niewiele mi brakuje. Siuper. Jutro rano konkurs matematyczny (hehe - idę przez sentyment, bo jak w podstawówce byłem jeszcze wymiataczem, to w nim startowałem... Kangur się zwie), a pojutrze próbna matura tyż z matmy.
Po szkole byłem na obiedzie u dziadków. Miałem przy okazji zahaczyć o urząd skarbowy, coby się popytać gdzie zgubili mój nip, bo już parę tygodni czekam i nic. Nie zdążyłem, bo w czasie obiadu zadzwoniła matka i poinformowała mnie, że akurat przyszedł polecony z nipem :).
A właśnie. Dziadek mając ponad siedemdziesiąt lat stwierdził, że co ja będę chodził na badanie ciśnienia krwi, skoro on mi może wypożyczyć ciśnienimierz. No, to jeden problem z głowy.
Po powrocie do domu stwierdzilem, że brat się już nauczyl pisać 'mmazur', na klawiaturze. Najpierw się nauczył pisać 'olek', jak mu wywaliłem jego ikonkę z kdma (po którymś z koleii twardym restarcie kompa, po którym oczywiście był fsck i za który dostał manto). Hehe. Niedługo cały alfabet będzie.
Btw - mam evil plan skombinowania rowera do ćwiczeń, postawienia go przed kompem i przymocowania do niego klawiatury. Po tygodniu miałbym kondycję jak zawodowiec. Tylko nie wiem, czy się będzie chciało dać tę klawiaturę przyczepić.

18 III 2004 o 14:37:44
Co do ŻycieWiki. Na pierwszy rzut oka brzmi głupio, ale to może się przydać. I to bardzo.
Tylko rozreklamować to jakoś by się przydało...