Spać
Znajomy był wczoraj na wykładach na uniwrocław (albo poli) na temat desktopu na linuksie. Po skończonym wykładzie zadał pytanie "Czy odniosę jakieś korzyści przenosząc się z windowsa na linuksa? Bo wszystkie cechy co panowie wymienili xp obsługuje co najmniej równie dobrze." "Po czym nastąpiła 4 sekundowa cisza prowadzącego. Po czym nastąpiły 10 sekundowe owacje na sali.".
Prowadzący nie zdawali sobie sprawy z tego, że desktop na linuksie z punktu widzenia normalnego użytkownika nie ma prawie żadnych zalet (a te co ma są niwelowane przez wady)? Dziwne.
Wczoraj pewien RHCE (zapewne redhat certified) z Vanderbilt University Medical Center zwrócił uwagę, że mu się iputils na llh nie kompilejszyn. Po krótkim pingpongu mailowym wreszcie zajrzałem do owych iputilsów i stwierdziłem, że jest tam istny majsterszyk obchodzenia problemów z nagłówkami kernelowymi i glibcowymi. Po wywaleniu tego w diabły... okazało się, że się i tak nie kompiluje ze względu na błędy w llh. Obiecałem mu, że się dzisiaj tym zajmę. Wczoraj już nie miałem siły, bo primo sporą część dnia robiłem zadania z matematyki, a secundo musiałem się jakotako wyspać. A to wszystko z okazji dzisiejszego, finalnego, sprawdzianu z matematyki. Trzeba było się przyłożyć, bo dwója z matmy na świadectwie z czwartej klasy głupio wygląda. Chyba zdałem.
A teraz jestem padnięty i łeb mnie boli. I nic nie robię poza czytaniem różnych tekstów, co mam odfajkowane w bookmarksach. Został mi ostatni. Później te poprawki z okazji iputils i idę spać. Dobranoc.
Prowadzący nie zdawali sobie sprawy z tego, że desktop na linuksie z punktu widzenia normalnego użytkownika nie ma prawie żadnych zalet (a te co ma są niwelowane przez wady)? Dziwne.
Wczoraj pewien RHCE (zapewne redhat certified) z Vanderbilt University Medical Center zwrócił uwagę, że mu się iputils na llh nie kompilejszyn. Po krótkim pingpongu mailowym wreszcie zajrzałem do owych iputilsów i stwierdziłem, że jest tam istny majsterszyk obchodzenia problemów z nagłówkami kernelowymi i glibcowymi. Po wywaleniu tego w diabły... okazało się, że się i tak nie kompiluje ze względu na błędy w llh. Obiecałem mu, że się dzisiaj tym zajmę. Wczoraj już nie miałem siły, bo primo sporą część dnia robiłem zadania z matematyki, a secundo musiałem się jakotako wyspać. A to wszystko z okazji dzisiejszego, finalnego, sprawdzianu z matematyki. Trzeba było się przyłożyć, bo dwója z matmy na świadectwie z czwartej klasy głupio wygląda. Chyba zdałem.
A teraz jestem padnięty i łeb mnie boli. I nic nie robię poza czytaniem różnych tekstów, co mam odfajkowane w bookmarksach. Został mi ostatni. Później te poprawki z okazji iputils i idę spać. Dobranoc.
