31 V 2004, 13:22:29
Czy. Tży.
III - o, tyle dostałem z ustnego polskiego. No to koniec. Finito. Teraz pytanie, czy się na polibudę dostanę :)
Categoriae: Nieposortowane | 0 commentarii »
30 V 2004, 20:27:14
Fakt, że bardzo szybko język przestaje czuć dany smak, jest irytujący. Po zjedzeniu czegoś słodkiego muszę przepłukać usta i poczekać chwilę, zanim zjedzenie jeszcze czegoś słodkiego będzie miało sens. Projektanta powinno się zwolnić!
Categoriae: Nieposortowane | 1 commentarii »
29 V 2004, 01:56:39
Flejmy trzeba ograniczać. Nie dawać się wciągać w i nie prowokować takowych poza 'znajomą' grupą. Nawet większy flejm na listach pld ma bardzo nikłą szansę na spowodowanie tego, że ludzie się na siebie poobrażają, ale już wdanie się w takowy z nieznaną osobą, może się skończyć tragicznie. I nie chodzi tu o rację/jej brak, tylko o to, że oboje piromani odfajkują się nawzajem jako idioci (ten, który miał rację stwierdzi, że ten drugi to idiota, bo był w błędzie i się nie przyznał, a ten drugi stwierdzi, że ten pierwszy, no bo... no bo przecież się nie przyzna, że nie ma racji i niepotrzebnie fjemował).
Już mi parę razy zwracano uwagę na zbyt ostry język. Nie używać słów "kretynizm", "idiotyzm", czy podobnych, ale raczej wygładzać wypowiedzi (s/to jest idiotyzm/nie jest najszczęśliwszym pomysłem, gdy/). Co z tego, że technicznie mam rację, skoro jedyne, co uda mi się wywołać, to to, że ktoś stwierdzi, że najprawdopodobniej jestem trollem i spróbuje mi udowodnić, że się nie znam. Nie pójdzie mu to zbyt łatwo, więc zrobi się flejm, a flejmy (zwłaszcza, gdy chce się komuś udowodnić, że jest głupi) mają tendencję do bardzo szybkiego odchodzenia od meritum i kończy się na jakiejś dyskusji niewiadomooczym z wszystkimi flejmowymi chwytami. Na dodatek z każdą iteracją szansa na powiedzenie czegoś, czego już nie można odwołać, znacznie rośnie.
Ojciec mi niedawno powiedział, że zawsze interesowała go prawda. W sensie, czy ktoś ma rację, czy nie. Ale w trakcie własnego życia doszedł do wniosku, że nie jest ważne kto ma rację, tylko kiedy ja na tym lepiej wyjdę.
Prawda uniwersalna i tutaj też ma zastosowanie. Nie jest ważne, że moje stwierdzenie jakoby coś było idiotyzmem, mógłbym jak najbardziej poprzeć argumentami. Ważne jest to, że nic mnie mnie kosztowało powiedzenie tego w mniej ofensywny sposób, a forma w jakiej to powiedziałem spowodowała tylko, że ktoś mnie wziął za nadętego bufona i przy okazji wygenerowałem flejm, w którym o mały włos nie powiedziałem czegoś, co z kolei mogłoby urazić większą ilośc osób.
Czekam aż mi natchnienie wróci, bo życiewiki znowu ma zastój, a mi się materiał zbiera. (ale przynajmniej stąd nie ucieknie :)
Categoriae: Nieposortowane | 1 commentarii »
27 V 2004, 20:04:45
Ustna matma - 4. Mogło być lepiej, ale powiedzmy, że płynne posługiwanie się poprawną terminologią matematyczną jest dosyć kłopotliwe, zwłaszcza, że nieustanne poprawianie ze strony komisji bardzo wybija z rytmu.
W każdym razie źle nie jest - 3 na koniec roku, 5 z pisemnej i 4 z ustnej. Teraz jeszcze judgement day - ustny polski. Wreszcie się będę musiał do tej matury coś puczyć. I to akurat rzeczy najmniej istotne :/
Btw: trzymano nas od dwunastej (tylko trzy osoby wiedziały, że jest przesunięte na drugą) do wpół do siódmej.
Categoriae: Nieposortowane | 3 commentarii »
26 V 2004, 01:57:12
Mój trochę ponad kilowy kod potrafi już przeparsować poprawnie wszystkie feedy jakie są zarejestrowane obecnie na moim serwerze jabberowym (19 ich jest). No... prawie wszystkie, bo kde ma jeden skopany i to mocno. I, co najważniejsze, wszędzie zwraca czyściutki, poprawny utf-8.
Teraz trza by logikę do tego zrobić, która to jest odpowiedzialna za obsługę tych wszystkich ciekawych rzeczy jak pobieranie feedów z konfiga, etc. Najgorsze w tym wszystkim, że rss nie wspiera domyślnie niczego, co by pozwalało określić jakie nowe wpisy zostały dodane od ostatniego sprawdzania, skutkiem czego trzeba sobie robić niejako 'diffa' między ostatnią, a najnowszą wersją feeda i z tego wyciągać informacje.
A na koniec sobie zostawimy sprzęgnięcie tego wszystkiego z jajcusiowym pyxmpp i umieszczenie na jabberstudio.
Teoretycznie jest to trochę roboty, ale pisanie w pythonie rzeczywiście strasznie wszystko przyspiesza. Kod działa praktycznie od razu. Dni janchora są policzone.
Btw: ma ktoś pomysł na lepszą nazwę, niż ta z topica?
Categoriae: Nieposortowane | 5 commentarii »
24 V 2004, 20:31:33
Dzisiaj było oficjalne ogłoszenie wyników matur pisemnych (na 8:00 skutkiem czego spałem bojowe 5 godzin). Mam czwórkę z polskiego i piątkę z matmy. Z tego co mówiła nauczycielka wynika, że za pierwszym razem mi matma gorzej poszła. Wniosek z tego taki, że na wyciekach dobrze wyszedłem. Hehe.
Na dzisiejszy ustny angielski przyszedłem, poczekałem dwie godziny (dobrze, że sobie ksiązkę wziąłem), zdałem, dostałem szóstkę, poszedłem do domu. O. Jeszcze matma w czwartek, polski w poniedziałek (brr) i freeeeeeeee.
Categoriae: Nieposortowane | 6 commentarii »
24 V 2004, 01:19:02
From: Jeff Garzik
To: Mariusz Mazur
Subject: Re: [ANNOUNCE] linux-libc-headers 2.6.5.2
Thanks for working on this project...
Jeff
Miłe. Bardzo miłe. Wcześniej nie wiedziałem, że coś takiego może działać. Chyba zacznę dziękować w ten sposób ludziom z których pracy korzystam, bo daje to jednak niezłego kopa.
A pierwsza wersja llh (wtedy jeszcze gkh) wyszła 20 grudnia. Jak ten czas leci.
Categoriae: Nieposortowane | 1 commentarii »
23 V 2004, 22:37:48
Konfederacja-Ruch Obrony Bezrobotnych.
Is it me, czy bezrobotnych należałoby zatrudniać, a nie bronić? Obśmiałem się nieźle. Ruch Zatrudnienia Bezrobotnych; Ruch Likwidacji Bezrobocia... ok. Ale Obrony Bezrobotnych? Bosz.
Categoriae: Nieposortowane | 2 commentarii »
23 V 2004, 22:34:03
Kiedyś świat był prostszy - wystarczyło kupić pierwszą lepszą książkę i zawsze okazywało się, że w większym, czy mniejszym, stopniu wiedza w niej zawarta na coś mi się przydawała. A teraz? Na książki stricte techniczne szkoda mi wydawać pieniędzy z tego prostego względu, że w większości zastosowań wystarczy mi obecna wiedza i dokumentacja online. Nowych języków programowania mi się nie chce uczyć, bo mi się primo nie chce, a secundo bym ich pewnie nie używał (w sensie - żeby poznać język, to albo trzeba być jakimś teoretykiem i być w stanie na sucho rozumieć implikacje wszystkich decyzji jego autorów, albo napisać w takowym coś większego; w moim przypadku ani jedno ani drugie nie ma zastosowania). Teraz zostają tylko rzeczy typu stallmanowe opowiadania, linusowe opowiadania, czy generalnie bardziej koncepcyjne rzeczy - wiedza nie stricte techniczna, ale raczej pozwalająca spojrzeć na pewne zagadnienia z szerszej perspektywy. Na to zaś trochę szkoda pieniędzy, bo to się przeczyta raz i tyle. Hmmmm. Jakieś sugestie?
Dzisiaj spędziłem pół dnia z moim ojcem (odkąd pamiętam mieszka za zachodnią granicą mind you). Weird. Człowiek bardzo do mnie podobny, chociaż nie miałem z nim żadnego kontaktu, poza tym, że na nasze wspólne wady patrzy już z perspektywy dwudziestu lat. Ciekawie się z nim rozmawia właśnie ze względu na tę jego perspektywę. Mam próbkę tego jak będę myślał za X lat i jak będę patrzył na własne wady. Rozmowa była krótka, ale mam namacalny dowód na to, dlaczego powinienem je likwidować (ojcieć siedzi w niemczech na bezrobotnym już od ponad roku i dokładnie wie dlaczego).
Categoriae: Nieposortowane | 1 commentarii »
22 V 2004, 18:13:54
Amen.
A tak mi się skojarzyło z polowaniem na błędy w marcoosowym jogu - może jeśli ktoś chce być pedantyczny, jogger po wysłaniu mógłby sprawdzać, czy się notka waliduje, a jeśli nie to odpisywać 'ty skończony debilu, naucz się (x)htmla zanim pozwolę ci coś publikować, a w międzyczasie tutaj masz link do błędów jakie twoja notka generuje, a tutaj masz link do samej notki, coby ją poprawić przed publikacją'. What'd ya think?
Categoriae: Nieposortowane | 7 commentarii »
22 V 2004, 14:16:42
Whitehat jest dobry, blackhat zły. Whitelist jest do wpuszczania dobrych, blacklist do niewpuszczania złych. Pieprzeni rasiści.
Jeden dysk jest master, drugi slave. Jak jakiś kretyn wymyślał to nazewnictwo, to przecież u nich była demokracja!
A pomijając bashowanie political correctness, to potwierdzone - z matmy mam 5. Z polskiego 4, lub 5.
A ja mam 15k rzeczy do roboty (z nauką włącznie), a nie chce mi się za nic zabrać. Będzie trzeba się zacząć zmuszać, żeby nie zmarnować takich ilości wolnego czasu.
Categoriae: Nieposortowane | 5 commentarii »
22 V 2004, 00:06:11
Prawe ucho mam całe spuchnięte. Od wczoraj. Śpię na prawej stronie. Nie jestem w stanie spać inaczej. Znowu się będę męczył przez noc :/
Jeśli nie zaszła pomyłka w dostarczaniu informacji, to z pisemnej matmy mam piątkę. Hmmmm.
Categoriae: Nieposortowane | 0 commentarii »
21 V 2004, 12:14:50
Mmazur poszedł jeszcze raz maturę z matematyki napisać, napisał, poszło gładko (w sensie - nigdzie nie wychodziły liczby z kosmosu i nigdy nie brakowało koncepcji jak zadanie zrobić). Mmazur zrobił trzy podpunkty źle. Z dziewięciu. Tydzień temu napisałem bez błędów. Kurwa.
Categoriae: Nieposortowane | 2 commentarii »
21 V 2004, 00:41:42
Zakładam, że
to jest ichni nauczyciel informatyki. Niestety takowi najwyraźniej są towarem deficytowym.
Categoriae: Nieposortowane | 4 commentarii »
20 V 2004, 14:34:28
Podobno dwa podpunkty zrobiłem źle. Hmmmm. Dziwne. Bo wychodziło mi całkiem fajnie i nie mam pomysłu co bym mógł zrobić źle. Jutro (może dzisiaj wieczorem) będą rozwiązania w jakiejś gazecie, to sprawdzę.
Categoriae: Nieposortowane | 0 commentarii »
19 V 2004, 22:16:28
Categoriae: Nieposortowane | 0 commentarii »
19 V 2004, 17:15:18
Głupi temat z tego polskiego. Znowu coś o wolności (to znaczy, że moje wczorajsze 'pewniaki' się oczywiście nie potwierdziły). 5,5 strony, niecałe trzy godziny siedzenia na tyłku. Za to tym razem nie siedziałem w pełnym umundurowaniu, tylko jak spora część obecnych miałem strój bardziej mieszany (normalne buty, brak kurwatki i marynarki).
Categoriae: Nieposortowane | 0 commentarii »
18 V 2004, 16:52:52
Znacie ten dreszczyk emocji? Bo ja gram o najwyższą stawkę!
Jutrzejsze tematy z pisemnej matury w opolskiem to:
1. Motywy zbrodni i kary - opisz co najmniej na trzech wybranych utworach literackich.
2. Czy życie możemy przyrównać do bajki - na podstawie wybranych utworów literackich
Sprawdzi się, czy nie? Dowiemy się już jutro! (osobiście uważam, że takie jakieś mocno naciągane)
Categoriae: Nieposortowane | 3 commentarii »
18 V 2004, 15:57:01
Używam phpwiki, ale dla mnie to jest przeraźliwie toporne. Nie rozumiem dlaczego tak proste rzeczy są tak trudne do zaimplementowania (w sensie - zrobienie wiki takiego, jakie ja chcę, to przecież jest chwila moment). I oczywiście brakuje mi moich ulubionych ficzerów (lepsza autentykacja). Więc ogłaszam wszem i wobec, że zaczynam pisać własne wiki - takie, które będzie zjadliwe dla tych bardziej geekowatych z nas. Nazywać się ono będzie KurWiki.
Categoriae: Nieposortowane | 3 commentarii »
17 V 2004, 23:09:09
Nie dajcie się!
Categoriae: Nieposortowane | 7 commentarii »
17 V 2004, 00:46:27
Zapamiętajcie drogie dzieci jedną, bardzo ważną, rzecz. Otóż jeśli projekt programistyczny nie jest robiony przez kogoś z już ugruntowaną opinią (mastah hackah codah) i jedną z pierwszych rzeczy, które robi autor, jest ogłoszenie się gdzieś publicznie, to spokojnie można na owym projekcie postawić krzyżyk.
Jeśli z projektu jednak coś powstanie, to jest to nic więcej, jak błąd statystyczny w całej swej krasie.
Btw: nie wiedziałem, że novell ma własnego
sourceforge'a.
Categoriae: Nieposortowane | 11 commentarii »
14 V 2004, 22:31:17
Piszę jeszcze raz maturę. No. To wreszcie będzie jakiś powód, żeby tę maturę zapamiętać, bo tak, to jakieś takie smętne było. Insza inszość, że mi się nie chce (siedzenie parę godzin na dupie jest męczące) no i zawsze istnieje obawa, że mi gorzej pójdzie (zwłaszcza z matematyki). Obyś żył w ciekawych czasach :)
Categoriae: Nieposortowane | 4 commentarii »
13 V 2004, 18:49:46
Czasami mój komputer dostaje pierdolca. Objawia się to tym, że albo nie startują ixy (twardy restart pomaga), albo w trakcie działania kompa (zaraz po odpaleniu i zalogowaniu się) odpalam standardowo kmaila, kmail się wypieprza w trakcie ssania poczty, po czym każdy nowoodpalony prog się wypieprza i mam małą szansę na zrestartowanie systemu przy użyciu li tylko klawiatury. Po restarcie jest ok.
Wygląda na 2.6. Darn.
Categoriae: Nieposortowane | 0 commentarii »
12 V 2004, 16:20:39
Matma zdana. Pierwsze dwa zadania poszły dobrze (modulo jeden błąd +-, który na szczęście obaczyłem w porę), na trzecim się natłem, a że już byłem bez życia, to nie miałem siły wymyślić dlaczemu to co ja zrobiłem było źle i jak powinno wyglądać prawidłowe rozwiązanie. Dałem sobie siana i zrobiłem inne zadanie, które było podejrzanie łatwe, że aż trzy razy się upewniałem, że wszystko zrobiłem jak trzeba, ale wygląda na to, że i owszem.
Podsumowując: próbna poszła mi 50 razy gorzej.
A nawiasem mówiąc, to strasznie dziwna ta matura. Spodziewałem się jakiegoś... eee... no sam nie wiem czego się spodziewałem. Czegoś... eee... czegoś takiego, co się zapamiętuje. A polega to tylko na chodzeniu przez dwa dni do szkoły i pisaniu za długich klasówek. Jeszcze żebym się cholera jakoś denerwował. Generalnie całość ssie.
Categoriae: Nieposortowane | 0 commentarii »
11 V 2004, 23:11:34
Polski zdany. Chyba. Tak myślę. 9 stron, połowy rzeczy i tak nie napisałem. Mogło być lepiej. Próbna była lepsza zdecydowanie.
Categoriae: Nieposortowane | 5 commentarii »
10 V 2004, 23:22:20
Jutro matura. Z polskiego. Na żywca. Zero nauki. W ogóle. Nil. Przez całe cztery lata. Będzie ciekawie.
Categoriae: Nieposortowane | 2 commentarii »
09 V 2004, 02:34:32
Właśnie oglądnąłem byłem Hero. Problematyka generalnie taka sama jak w Diunie (i nie mówię o ekologii :). Moje zdanie jest takie (vide Chiny), że nie ma sensu gnojenia ludzi, którzy jednak robią coś dobrego, tylko dlatego, że nadal spora ilość rzeczy jest tam okdr (np. obozy pracy). Nie da się tego z dnia na dzień zlikwidować, więc lepsza metoda małych kroczków, niż nic. Jeśli obrońcy praw człowieka popsują jakieś rozmowy z takimi np. Chinami, tylko dlatego, że to co mówią, to prawda, to czy to jest dobre? Przypomina mi się "Dzika kaczka" Ibsena.
Z drugiej strony zaś, jest to szczyt hipokryzmu. I nie chodzi mi tutaj o hipokryzm sensu strice, tylko taki głębszy. No bo właściwie kogo obchodzi przetrwanie ludzkości? Mnie nie, bo ja najdalej za kilkadziesiąt lat umrę i będzie mi już wszystko jedno. A skoro ludzkość jako taką mam w nosie, to znaczy, że liczy się tylko i wyłącznie aktualny stan życia ludzi (tzn. nie można stwierdzić, że ludzie w obozach pracy to collateral damage) i gadanie w stylu 'ale przyszłym pokoleniom będzie lepiej' jest funta kłaków warte (bo kogo przyszłe pokolenia obchodzą; liczy się tylko życie ludzi żyjących teraz). No ale znowu powrót do tego, że nie mamy wpływu na tu i teraz (tzn. na chama broniąc praw człowieka można co najwyżej wywołać jakąś wojnę i tyle z tego będzie) i lepszy rydz (przyszłe pokolenia), niż nic. Kwadratura koła. Chociaż... gdyby wszyscy robili jak z tą kaczką, to bym pewnie właśnie odmrażał sobie dupsko w jaskini zastanawiając się, czy te warknięcia dochodzące z pobliskich krzaków, to jest to, co ja nie chcę, żeby to było. Albo, bardziej obrazowo, siedziałbym nadal za żelazną kurtyną (i to taką bardzo żelazną, bo przecież cywilizowany zachód nie może gadać z tymi barbarzyńcami).
Podsumowując krótką bitwę z myślami muszę stwierdzić, że moje poglądy nie uległy zmianie i tak Leto II, jak i Qin Shihuang mieli jak najbardziej słuszność w tym, co robili.
No cóż. Zmęczyłem się myśleniem nad tym, czy rzesze niewinnych ludzi w Chinach są torturowane i zabijane na próżno. Idę się wymyć i ułożyć w swoim cieplutkim, wygodnym łóżku, już sobie wyobrażając jutrzejsze smakowite i syte śniadanie...
Categoriae: Nieposortowane | 7 commentarii »
07 V 2004, 01:06:42
Odbieranie brata z przedszkola jest miłe. Jeden z nielicznych momentów, w których dziecko jest na tyle słodkie, że nie mam go ochoty zatłuc czymś tępym ("Braaaaciiiszek! Czeeeeść!" "Na pewno to jest twój braciszek?" "Taaaak. Braciszek ma pryszcze"). Nawiasem mówiąc dziwne uczucie wchodzić do przedszkola po 13 latach. Wierd.
Dzisiaj miała być wielka doroczna burza wiosenna! Ale, motyla noga, przeszła gdzieś strasznie obok :/ I z mojego tradycyjnego pójścia i zmoczenia się wyszły nici, bo padać padało dosyć mocno, ale to nie było to, a poza tym brakowało kompletnych ciemności i grzmotów. Pfff.
Categoriae: Nieposortowane | 2 commentarii »
06 V 2004, 01:16:34
Categoriae: Nieposortowane | 4 commentarii »
04 V 2004, 23:23:54
- Jeszcze sporo czasu upłynie zanim będę wyprzedzał na spokojnie
- E-e - przy wyprzedzaniu zawsze są jakieś emocje. Fakt, że sam robię to praktycznie automatycznie, ale nigdy ot tak jak normalną jazdę.
No cóż. Pozostaje uwierzyć dziadkowi.
Categoriae: Nieposortowane | 1 commentarii »
«
|
»