Rwa mać
Mmazur poszedł jeszcze raz maturę z matematyki napisać, napisał, poszło gładko (w sensie - nigdzie nie wychodziły liczby z kosmosu i nigdy nie brakowało koncepcji jak zadanie zrobić). Mmazur zrobił trzy podpunkty źle. Z dziewięciu. Tydzień temu napisałem bez błędów. Kurwa.

21 V 2004 o 12:18:25
Skąd w ogóle na polskim jakieś liczby ci wychodziły? Nawet nie z kosmosu.
21 V 2004 o 12:19:49
Fuck. Poprawiam.