Blogi ssom

Jaka jest przewaga bloga bandy geeków nad blogiem rapującej nastki? Zasadniczo rzecz biorąc niewielka. Że geek ma bardziej inteligentną i interesującą treść? De gustibus cośtam cośŧam.
Albo czemu dwójka zramolałych nawiedzonych skrajnych prawicowców jest w jakikolwiek sposób ciekawsza od jakiejś przypadkowej zbieraniny nieznanych mi ludzi?
I czemu z zainteresowaniem czytam kolejne przygody Młodego, albo Paskudy? Czy jest w tym cokolwiek obiektywnego?

Wersja oficjalna - oczywiście. Jam jest Obiektyw, bo na przekór milijonom, kieruję się się zdrowym rozsądkiem i obiektywnym osądem.

Tyle, że nie da się wykluczyć tego, że czytam w/w wypociny tylko z przyzwyczajenia. Miło po raz kolejny przeczytać jak antymon, albo marcoos sprawdzają, czy Java na stronach microsoftu jest zgodna z najnowszymi specyfikacjami. Albo po raz niewiadomoktóry przeczytać, jak para emerytów narzeka, że tow. Miller i jego socjalistyczni, by-ich-wszystkich-piorun-strzelił, współpartyjniacy jeszcze nie siedzą za kratkami, tylko rozkradają państwo.

Miałem do tego wpisu mieć jakąś konkluzję, ale nie jestem pewien, czy ją zapomniałem, czy też w ogóle nie udało mi się takowej wymyślić. Dobranoc.

  1. 1. siwa

    Nosz MAĆ. Tylko nie prawicowców. Ja jestem lewica antykomunistyczna, bo mi siniaki od milicyjnego pałowania z posladków zeszły wraz z miłością do komunizmu!
    (a z resztą masz rację... :)

  2. 2. mrman

    a już myślałem że zmądrzałeś... ;]

  3. 3. radious

    Tiaa, siwa i zgoda, jedne z najlepszych joggow w Polszcze.

  4. 4. zgoda (jarek)

    Nareszcie ktoś docenił moje faszystowskie zaangażowanie.

  5. 5. ggodlewski

    Właśnie... Po co ja czytam tego bloga... Chyba z przyzwyczajenia... ;)

Adde commentarium: (textile lite)