Sux

Jeśli twój program na gplu się linkuje z biblioteką na lgplu, a ta biblioteka się linkuje z czymś gploniekompatybilnym, to to jest evil i zabronione.
Wniosek: nfw, żebym kiedykolwiek wydał coś na gplu.

  1. 1. bmalkow

    nfw?

  2. 2. mmazur

    No fscking way.

  3. 3. zgoda (jarek)

    Jak się nie czyta licencji, to się ma. O!
    Ja wszystko moje wydaję na GPL-u, bo nie chcę, żeby przyszedł jakiś cieć i se to wziął. Skoro ja zasuwam w "spare time", to on z tego nie skorzysta w inny sposób. Nie po to narażam się na kłótnie z żoną, żeby jakiś cyc se wziął kod i ot, tak wydał.
    Teraz już wiesz, dlaczego różni wydają kod na GPL?

  4. 4. mmazur

    Żeby sobie utrudnić życie. Wydając kod na gplu, nie mogę się w żaden sposób (nawet pośrednio) linkować z niegplem.
    Czyli np. nie mogę używać openssla, ani niczego, co z openssla korzysta.
    Fajnie.

  5. 5. zgoda (jarek)

    Jak każda godzina nad Twoim kodem będzie Cię wiele kosztować, to wtedy zaczaisz ideę GPL. I to nie to, że żona, czy dziecko płacze. Po prostu Twój czas ma swoją cenę, a ta cena rośnie z każdym dniem Twojego życia. I byle komu tego kodu nie oddasz na rozpiździaj.

  6. 6. jpc

    Byle komu. A gdzie idea wolności? Nie po to uwalniam kod, żeby go obwarować warunkami uniemożliwiającymi większości świata skorzystanie zeń. Małe pierdółki uwalniam na BSD (choć w sumie powinienem na public domain). Większych nie miałem w sumie jeszcze okazji.

Adde commentarium: (textile lite)