Co jest bardziej prawdopodobne
To, że ktoś znajdzie jakiś błąd w obsłudze p2p w oryginalnym kliencie gg i go wykorzysta do grzebania ludziom po dysku, czy też to, że ktoś napisze trojana korzystającego z połączeń p2p w gadugadu (i generalnie serwera gg)?
Ja jakiś dziwny jestem (skrzywienie od nowych buffer overflowów co tydzień :), ale stawiałem na pierwszą możliwość. No cóż. Jak zwykle ludzka pomysłowość nie zna granic. Teraz będę wiedział lepiej :)
Póki co rozwiązywanie tego typu problemów ('jestem kolegą kolegi i mi powiedział, że będziesz mi umiał pomóc') jeszcze mnie śmieszy. Pewnego dnia pewnie będę miał po dziurki w nosie, ale nie zaszkodzi mieć jakiejś zaprawy :)
Teraz czekam na mój pierwszy cup-holder problem.
Ja jakiś dziwny jestem (skrzywienie od nowych buffer overflowów co tydzień :), ale stawiałem na pierwszą możliwość. No cóż. Jak zwykle ludzka pomysłowość nie zna granic. Teraz będę wiedział lepiej :)
Póki co rozwiązywanie tego typu problemów ('jestem kolegą kolegi i mi powiedział, że będziesz mi umiał pomóc') jeszcze mnie śmieszy. Pewnego dnia pewnie będę miał po dziurki w nosie, ale nie zaszkodzi mieć jakiejś zaprawy :)
Teraz czekam na mój pierwszy cup-holder problem.

20 VI 2004 o 22:00:37
Nie kapuje... Jaki błąd ktoś w koncu znalazł i jaka różnica między dwoma alternatywami w pierwszym pytaniu? :]
20 VI 2004 o 22:04:44
No różnica jest taka, że z jednej strony masz powiedzmy buffer overflow zdalny w oryginalnym kliencie gg, a z drugiej strony masz trojana który wykorzystuje gg jako medium komunikacji :)