Jestem polistudentem
Nic wielkiego, tylko Polibuda Opolska, ale ważne, że się dostałem. Coś mi ta nauka za łatwo idzie, nigdy się nie uczę, a zawsze się dostaję stopień wyżej. W każdym razie miałem ponad 20 punktów zapasu, co tylko świadczy o poziomie tejże placówki :). Z pobieżnej analizy listy przyjęć wynika, że wszystkie kobiety, jakie próbowały szczęścia na kierunku informatyka, się nie zakwalifikowały. Fuck. To ja już wolałem liceum :)
Będąc jakieś 10 metrów od budynku polibudy ze zdziwieniem stwierdziłem, że przyspieszyło mi tętno. Ha! Wreszcie jakaś reakcja!
Znowu coś miałem napisać, ale zapomniałem.
Będąc jakieś 10 metrów od budynku polibudy ze zdziwieniem stwierdziłem, że przyspieszyło mi tętno. Ha! Wreszcie jakaś reakcja!
Znowu coś miałem napisać, ale zapomniałem.

09 VII 2004 o 15:40:14
Opole - bardzo ładne miasto. Kilka miesięcy temu byłem tam przejazdem z Katowic. Po raz pierwszy od 5-ciu lat. Czekając na dworcu na pociąg do Wrocławia postanowiłem, że pospaceruję po centrum. Byłem zauroczony. :)
09 VII 2004 o 20:17:02
Ha! Ja też się dzisiaj dostałem na wips. Znowu po 5 latach :) A studentek u nas sporo. Czyli poziom jeszcze niższy :]
09 VII 2004 o 21:39:26
ggodlewski: czy wips to wydział informatyki politechniki szczecinskiej? Jeśli tak, to witam :) a kobiet u nas jest dużo, ale na zipie, a nie na informatyce :( [na infie 16 na cały rok i to nic nadzwyczajnego ;) ]
10 VII 2004 o 16:26:18
Owszem. Co za różnica zipki, czy informatyczki? Chyba, że chcesz z nimi o programowaniu pogadać. Kiedyś na roku mieliśmy tylko 5 :)
10 VII 2004 o 21:40:48
Żadnej kobiety? Hmm... Shit happens. Na moim roku kilka by się znalazło.
BTW. ilu Was w tym roku przyjęli? 200? 300? :-)
10 VII 2004 o 21:42:05
Coś pomiędzy. 250, albo 260.