Popierdolona Linuksowa Dystrybucja

Czemu instalować sąsiadce pld, a nie windowsa? Ano ze względu na to, iż ja się będę tym musiał zajmować, więc lepiej będzie, jeśli to będzie pld, gdyż gdyby to był windows, a coś by nie działało, albo się popsuło, to traciłbym pewnie chore ilości czasu na reinstalkę całego systemu. Tyle teorii. Praktyka jest taka, że gdybym instalował windowsy, to bym miał chodzący system wczoraj po południu, a nie dzisiaj po południu. A i tak nie wszystko działa.

Po pierwsze primo: straciłem idiotyczne ilości czasu na użeranie się z dri. No ale tak to jest, że w pld trzeba się znać na tym co się robi, albo umieć używać strace'a. Następnym razem przynajmniej będę przygotowany od strony teoretycznej :)

Po drugie primo: jest problem z dhcp. Ideałem było by, gdybym przy starcie systemu próbował przez parę sekund odpalić interfejs, a jeśli mu się nie uda, to zwracał 'no niestety' do parenta, a sam się chował w background i spokojnie czekał, aż ktoś włoży kabel. Oczywiście żaden z testowanych przeze mnie (trzech) klientów dhcp takiej funkcjonalności nie oferował. Skończyło się ręcznym dłubaniem, które powoduje, że klient dhcp nie czeka minuty, tylko 5 sekund, po czym bootowanie może spokojnie iść dalej. Problem w tym, że po włożeniu wtyczki (nie będzie mnie przy instalacji interneta, bo będę w DC) nie mogłem nic innego poradzić, jak restart. No bo jej nie powiem, żeby się zalogowała na roota i odpaliła z palca co trzeba.

Trzecie primo: dźwięk. Kurwa mać. Jebana alsa! Pierdolony arts! HWD SDLowi!
Alsa: wykrywamy dźwiękówkę? Wykrywamy. Przynajmniej tak zeznaje alsamixer. No to co teraz? Ano teraz emulacja ossa, bo z doświadczenia wiem, że przez emulację ossa lepiej chodzi. Gówno. Emulacja ossa nic nie daje. Kmix nie widzi urządzenia. No nieee, coś nie tak, instalujemy alsaplayer żeby spróbować jak to idzie przez gołą alsę. Idzie i owszem. Tyle, że gówno słychać. A pierdolę to, nie wiem, może samo się naprawi. Zobaczę w poniedziałek.
No to na razie dźwięku nie ma, ale to oczywiście nie przeszkadza SDLowi wypierdalać wszystkich gierek bez podania wyraźnego powodu. To może spróbujemy wyłączyć artsa, bo pewnie on bruździ. Chuj. Nic nie pomaga.
chmod a-x /usr/bin/artsd
Ha! Problemy znikły były. Dźwięku nie ma w ogóle, ale przynajmniej gierki działają. Rwa mać. Nienawidzę obsługi dźwięku pod linuksem.

Do tego doszły oczywiście spore ilości różnych upierdliwych drobiazgów o których się zapomina, jeśli się na pld desktopu przez dłuższy czas nie stawia. Mam dość.

Z (też niespecjalnie) milszych rzeczy: dzisiaj mi wreszcie łóżko przywieźli. Duże bydle. Skręcałem skubańca przez ponad dwie godziny :/ I się nim nie nacieszę, bo jutro 5:35 autobus do wawy.
A odnośnie tej wawy, to mam już opiekuna, który mnie odbierze spod pajaca i będziemy się geeczyć, aż do spotkania na mimuwie. Gausus, you're my hero.

Over and out till monday.

  1. 1. bender

    W Knopixie jest dhcp nasłuchujące w tle.

  2. 2. Cachotterie

    W SuSe również.

    W ogóle nie prościej i bezpieczniej (w sensie - rzadziej byłbyś wzywany do "nagłych przypadków") byłoby instalnąć jakąś mniej hardcore'ową dystrybucję niż PLD? Typu właśnie suse, mandrake albo rh/fedora?

  3. 3. mmazur

    To właśnie o to chodzi, że ja mam być jedynym administratorem tego, więc jeśli coś nie działa, to nie zgłaszamy bug na bugs.fetora.org i się zastanawiamy kiedy/czy poprawią, tylko narządy w dłonie i naprawiamy.

  4. 4. Cachotterie

    Z tego co zrozumiałam - użyszkodnikiem tego systemu ma być sąsiadka. O ile sąsiadka nie jest jakąś zapaloną prawie-informatyczką ;), linuksiarą or sth (a wydaje mi się z Twojego wpisu że nie), to mam wrażenie że jest nienajlepszy pomysł - zaczynanie od wciąż mocno niedopracowanej dystrybucji. Taki człowiek nie nadaje się na bug-searchera, którym chcąc-nie-chcąc się stanie i tylko błyskawicznie może się zniechęcić do linuxa, rzucić go w czortu i instalnąć windę.
    Ale to tylko moje prywatne zdanie. Po prostu gdyby ktoś ze mnie robił królika doświadczalnego to trochę by mnie to wkurzyło :>

  5. 5. mmazur

    Temu mówię, że jestem jedynym administratorem tego systemu. Ona jest kompletnie zielona. Jakakolwiek konfiguracja, instalacja, deinstalacja czegokolwiek, to jest mój problem. Więc wolę dystrybucję, którą znam. Ona ma tego tylko i wyłącznie używać.

    Np. jej pokazałem jak się montuje/odmontowywuje i tyle w tym temacie. Dla niej od tej pory jest to jedynie słuszny sposób obsługi systemu.

    Po prostu będzie trzeba spędzić trochę czasu na uprzyjemnianiu jej korzystania z komputera (jakieś tweaki tu i tam), ale to i tak bez różnicy, bo będę ją musiał w ogóle nauczyć obsługi tego wszystkiego (i to chodzi nie specyficznie o linuksa, tylko o komputery w ogólności :).

  6. 6. greg

    caly dowcip polega na tym, ze w (khem khem) normalnych dystrybucjach rzeczy o ktorych piszesz raczej nie maja miejsca. reki sobie uciac nie dam, ale TYLE podstawowych bledow przy instalacji to ma chyba tylko peelde. w fetorach itp. to zapewne dziala outb i zadnych bugreportow i łatan robic nie trzeba.

  7. 7. Cachotterie

    Nie wiem, jak tam sobie chcesz, nie mój biznes ;) ale wydaje mi się że z punktu widzenia administratora linuxy różnych dystrybucji aż tak kosmicznie od siebie nie odstają (no, może poza debianem), za to z punktu widzenia użyszkodnika można komuś naprawdę uprzykrzyć życie...
    Faktem jest że kawał czasu nie miałam do czynienia z PLD i mogło się tu zmienić dużo na lepsze, ale gdybym miała od czegoś takiego zaczynać edukację komputerową, jak wtedy zobaczyłam, to chyba bym się pochlastała tępą żyletką ;-)

  8. 8. mmazur

    No właśnie cały patent, że to nie są błędy (no pomijając tę skopaną alsę i artsa i sdla, ale to są bugi w samym oprogramowaniu, a nie dystrybucji), tylko założenia. Ot, że takie rzeczy się samemu robi. Fakt, że do pewnego stopnia to się powinno zmienić (autowykrywanie sprzętu jest co by nie mówić miłe), ale primo od tego jest livecd, a secundo to nigdy nie będzie miało w pełni zautomatyzowanego instalatora, bo nie ma mieć.

  9. 9. greg

    Cachotterie: odstaje PLD, debian nie mam DrakConfa, YsSTa czy tego typu costamów, ale poza tym jest normalny.
    mmazur: "PLD jest dystrybucją dla developerów PLD"

  10. 10. mmazur

    Z punktu widzenia administratora, który chce mieć pełną kontrolę nad systemem właśnie się różnią. Bo jeśli w fedorze coś jest tak, a tak, to koniec gadania. Jedyne wyjście dla ciebie, to po każdej instalacji to ręcznie zmieniać. W pld natomiast mogę sobie takie rzeczy dorzucić do domyślnej dystrybucji.

    Wszystkie powyższe rzeczy są do naprawienia (inna sprawa, że przy instalacji desktopu to i tak zalecaną metodą jest instalka z pld livecd, gdzie wszystkie powyższe problemy nie występują, ale nie mam wypalarki cd :), gdyby tylko mi się chciało. Ale pewnie mi się nie chce :)

    (chociaż ten dźwięk to mnie wkurwia... nienawidzę alsy)

  11. 11. SaPeR

    Nie jestem developerem PLD, a uzywam go sprawnie i kilku moich znajomych juz przeszkolilem w tym kierunku. A z alsa nie mialem problemow nigdy, mimo ze mam dwie dzwiekowki na raz (sb16 i cmipci) :)

  12. 12. djurban

    PLD jest tak samo z dupy jak linux, nie dosc ze tandetne drivery to jeszcze wiekszosc sprzetu nie dziala. Do tego fakt ze w pld polowa developerow nie wie co robi a druga polowa nic nie robi, trzecia polowa (z qbooshem na czele) za to robi co moze zeby to sie chociaz odpalalo.

    Najlepiej wyrzucic to PLD do kosza i dac developerom kase na piwo.

  13. 13. djurban

    Szkoda ze nie ma KDE an windows bo byscie juz u mnie linuksa nie zobaczyli.

  14. 14. zgoda (jarek)

    M'odzież to robi na wynalazkach, dorośli używają SuSE (bogaci albo farciarze) i Slackware (oszczędni). Reszta się nie nadaje, bo ciągle coś trzeba przy niej robić, jakieś apt-grept-szmapt, yum-yum czy drak-krak.

  15. 15. ggodlewski

    netplug się kłania. Jeszcze nie próbowałem, ale wygląda obiecująco. Co do dhcp to mam w planach tam namieszać. Tylko zainstaluje pld na laptopku. Nie wiem tylko jak pogodzić hotpluga i karte sieciową, a przeklęci deweloperzy mają popijawe... Beze mnie :/ Nikt mi nie pomoże.

  16. 16. DeeJay1

    Jakieś wskazówki odnośnie Radka i dri? Bo u mnie to niby chodzi ale tak, że właściwie to w nic nie da się pograć ze względu na slideshow wolniejszy niż na wykładach z programowania niskopoziomowego....

  17. 17. jpc

    DeeJay1: moduły jądra (agpgart i konkretny dla chipsetu) + uprawnienia do /dev/dri + Load "dri" & Load "drm" & Load "glx" w xorg (nie wiem czy wszystkie konieczne) + Driver "radeon". U mnie śmiga.
    glxinfo prawdę Ci powie. Kombinuj dotąd, aż znajdziesz tam ,,direct rendering: Yes''.

  18. 18. Patrys

    djurban: nabij świeżą lufkę przed kolejnym postem. Ja sobie PLD chwalę, odkąd postwiłem Ra więcej się nauczyłem o linuksie niż jak używałem slacka. A dziś pracuję na wersji rozwojowej i nieoceniona wprost jest możliwość samodzielnego poprawienia czegoś w dystrybucji za pomocą "cvs ci" bez potrzeby przepychania się przez tony bugzilli, bugtrackerów, bugtraqów i innych zapór ogniowych na drodze user-developer.

  19. 19. Lukasz

    DeeJay1: ten tekst o programowaniu niskopoziomowym jest the best... ROTFL przez 15 min :D

  20. 20. Andrevus

    a ja Ci powiem tylko tyle, potrafisz narzkeac tylko, jak jestes taki maminsynek ze nic nie potrafisz zr boic to sobie moze mandrake zainstluj jak z pld nie potrafisz sobie poradzic, ejstem pierdolona lama skoro tak nazywasz dytrybucje robiona przez rodakow i tyle.

  21. 21. slack*atack ;)

    pld dopiero jest w przedszkolu , poczekajmy co z niego wyjdzie za 4-5 lat ..... a w miedzy czasie jest slackware

  22. 22. vip

    2 lata mijają, a z dri jak były problemy, tak są nadal...

Adde commentarium: (textile lite)