Będę średnio na jeża
Matka sobie pojechała na szkolenie do Ustronia na weekend, więc siedzę sam z bratem. Problem z bratem jest taki, że nim się trzeba zajmować (w sensie - choćby mu odgrzać obiad). Standardowo takie rzeczy robi matka, a jeśli ja byłbm sam, to by mi się nie chciało. A tak, to nie mam wyboru.
Na dodatek jutro jadę na finał tego (brata tymczasem dekuję u babci), więc przez te dwa dni mogę nie odpowiedzieć na jakieś bardziej czasochłonne maile i takie tam.
Zieeeeeeew. Wstawanie w środku nocy (o siódmej rano) ssie.
Na dodatek jutro jadę na finał tego (brata tymczasem dekuję u babci), więc przez te dwa dni mogę nie odpowiedzieć na jakieś bardziej czasochłonne maile i takie tam.
Zieeeeeeew. Wstawanie w środku nocy (o siódmej rano) ssie.

11 IX 2004 o 11:40:06
Co do finał↓ SD: wolisz być zabezpieczaczem Windows, włamywaczem na Windows czy audytorem zabezpieczenia Windows?
11 IX 2004 o 12:02:32
Audytor ma większe szanse na znalezienie się w finale finału to raz, a dwa - jak nie będę audytorem, to będę zwykłym szeregowcem (w obecnej formie finału nie ma rozróżnienia na audytora i hax0ra, bo trzeba robić jedno i drugie).