Zindeksowałem się
Bym napisał jakąś kąśliwą przypowiastkę o tym, jak to dwie młode pracownice szerbiotały sobie w sekcji wydawania indeksów na pozostałych kierunkach, bo nie miały nic lepszego do roboty, podczas gdy biedna pracownica uczelni przez ileśtam godzin wydawała samajedna świadectwa przynleżności uczelnianej nieskończenie długiej kolejce jużstudentów informatyki (ale długie zdanie). Albo o tym, jak owe szczerbiotki się mizdrzyły do dresowowyglądającego (i to w dresiku z napisem Polska na plecach i w kolorach narodowych) jużstudenta bodajżetelekomunikacji. Ale nie napiszę, bo mi się nie chce.
Napiszę za to, że legitymacja studencka ssie, bo jest sztywna i przez to mój portfel jest jeszcze bardziej niewygodny w noszeniu, niż był :/
Napiszę za to, że legitymacja studencka ssie, bo jest sztywna i przez to mój portfel jest jeszcze bardziej niewygodny w noszeniu, niż był :/

01 X 2004 o 10:24:50
Cóż - nikt nie mówił, że życie studenta jest przyjemne i "wygodne" :)
01 X 2004 o 18:59:23
Ale przynajmniej za to w niektórych klubach dają zniżke na piwo :). No ale piwo jest gorzkie....
01 X 2004 o 22:07:41
Ha! Ale piwo można zawsze posłodzić!