Ups and downs
Człek z ćwiczeń z programowania stwierdził, że o zwolnieniu z tychże można pogadać później. Laborki z programowania - za tydzień w czwartek piszę kolokwium (czy jak toto się nazywa) i mam spokój. I było by fajnie, gdyby nie dzisiejszy "wykład" z programowania. Na ćwiczeniach są ogólnie algorytmy. Na laborkach C (później będzie C++). A na "wykładzie" (co dwa tygodnie po 3,5 godziny) stoi jakiś kretyn przy tablicy, nie odzywa się w ogóle (na cały wykład mruczy jakieś 8 słów, których i tak nikt nie usłyszy) i na owej tablicy pisze (prędkość po prostu zabójcza) o... C#. Ani my z tego ćwiczeń nie mamy, ani laborki, ani nic. Co ciekawe sprawdził dodatkowo obecność na wykładzie. Ni chuja nie wiem o co chodzi. My to jakoś zdawać później będziemy, czy jaki chuj? Ja po pół godzinie sobie dałem siana i poszedłem do domu (trochę za głośno było, żeby książkę czytać).
Idę szukać opiekuna roku, bo zgłupiałem.
Idę szukać opiekuna roku, bo zgłupiałem.

18 X 2004 o 20:22:44
Albo jestes marudny albo masz mało ciekawą uczelnie... (;
18 X 2004 o 20:32:15
No, zabójczy ten <q>wykład</q> :) żeby tak ni z gruszki, ni z pietruszki o C# nawijać... Widzę, że moje wykłady i ćwiczenia z algebry (gdzie nie można było się za Chiny Ludowe doczytać ani dosłyszeć tekstu), to nic... bo przynajmniej ćwiczenia i wykłady z tego samego były ;)
18 X 2004 o 21:31:31
Hehe. Za moich czasów było lepiej (Kisilewicz z PWr). Gość przynudzał strasznie, ale przynajmniej wiedział, o czym mówi. I mówił w miarę na temat. :)
Z "Języków programowania" masz egzamin po 3. semestrze (z C, C++ i Javy). Dotychczas było tak, że po każdym semestrze było kolokwium, które zwalniało z części egzaminu poświęconej danemu językowi. Jak zrobi ten wasz - nie mam pojęcia.
Dali wam nowego gościa, bo Kisilewicza zwolnili. Nie wiem, czemu.
Ale jeśli gada o C# to lekko przegina. I słusznie, idź do opiekuna roku.
19 X 2004 o 21:51:07
Phi. Ja wykłady z programowania miałem z T. Podhorską na WIPS. Ona to potrafiła o printf opowiadać godzinami. Pół wykładu wytrzymałem. A to że studia są dziwne i nie wiadomo o co chodzi to się przyzwyczajaj.