O pisaniu w ogóle

03 X 2004, 20:04:28
Właśnie przeczytałem to. Ogólnie lubię tego pana za to, co i jak pisze, a fakt, że się natknąłem na esej o pisaniu esejów zaraz po tym, jak napisałem mój tekst o usenecie (który nawiasem mówiąc przeszedł korektę językową i chyba już się nadaje do walenia nim ludzi po łbach, gdy zajdzie konieczność) jest jednym z tych dziwnych zbiegów okoliczności. Generalnie niektóre z rzeczy o których pisze Paul Graham wymyśliłem już sam, niektóre tylko przeczuwałem, ale takie ich uporządkowanie zdecydowanie mi się przyda.
Jedyne czego nie lubię, to własnych braków warsztatowych. Poprawne pisanie po polskiemu to jedna z tych rzeczy, której nigdy mi się nie udało w pełni opanować. A szkoda.

Łeb mnie bolał cały dzień

03 X 2004, 00:54:11
A na wieczór mocniej. Teraz mi przeszło (idę spać), ale jak mnie tak bardzo mocno bolał, to dostałem weny twórczej i siedziałem półprzytomny pisząc to. Po prostu mnie za bardzo łeb bolał, żeby grzebać przy pld :)
Nosiłem się z napisaniem tego tekstu tak już z ponad pół roku, ale teraz akurat miałem zbieg okoliczności w postaci oglądnięcia adekwatnego kawałka komisji śledczej oraz spektakularnej wpadki usenetowej znajomego byłego abusera. Znowu go najwyraźniej przekonałem do moich racji. To dobrze. Dobranoc.
(tak Zgoda, wiem, że dobry flejm nie jest zły, ale jak mi ruszysz tekst, to palce poucinam)

Chyba mi się zachorowało

02 X 2004, 15:50:45
I trochę temperatury mam. A muszę iść z małym do groty solnej (matkowy pomysł). Względnie rzecz biorąc, to mi nic nie jest, przynajmniej w porównaniu do jajcusiażony, ale wolałbym, żeby mi bardziej nic nie było. Zwłaszcza irytujący jest ten tępy ból głowy, a ja z założenia nie biorę żadnych tabletek na takie rzeczy (no chyba, że już bardzo muszę), więc mnie to trochę drażni. Grrrr. Po czterech miesiącach siedzenia bardziej w domu, jak niesiedzenia, pewnie mi do tego stopnia spadła odporność, że wystarczyły dwa pobyty w jakimś większym gronie (polibuda) i papa. Inna sprawa, że pewnie mi do poniedziałku przejdzie, jak zwykle :)
No. Czas się zbierać.
« | »