Jak pisać?

Zrobiłem sobie prezent i kupiłem książkę "Jak pisać". Wczoraj przez jakieś 5 godzin napisałem 10kb tekstu i miałem zamiar go ładnie doszlifować, ale w końcu doszedłem do wniosku, że właściwie to on mi się prawie cały nie podoba, a ja nie wiem jak go poprawić. Jeśli z lektury tej książki nie wyciągnę jakiegoś natchnienia, to opublikuję (mniej więcej) w takiej formie, w jakiej jest obecnie. A tak w ogóle, to muszę się zabrać za opisanie pewnego projektu. Trzeba będzie pomyśleć nad założeniami.

Na dodatek muszę oczywiście wreszcie poprawić tego glibca na x86, a poza tym leży obok mnie prawie cały cykl Fundacji. Ueee. No i jeszcze głupie studia. Zdecydowanie studiowanie nie powinno wymagać nauki (przynajmniej ode mnie). Jak będę duży, to wprowadzę odpowiednią reformę.

  1. 1. Radziem

    Podobno bardzo pouczające są książki "Jak NIE pisać".

  2. 2. Paul

    Chyba pisania to powinni do czasu matury nauczyć ;-) A tak w ogóle to najlepiej szlifuje się na blogu. Dlaczego te 10kb nie jest opublikowane na żadnym blogu?

  3. 3. Axquan

    A tak w ogóle o czym jest te 10kb?

    Radziem: to już wiadomo, wystarczy spojrzeć na moje wypracowania/jog...

    Paul: oj zdziwiłbyś się :-D

  4. 4. Radziem

    Paul: no ale wiesz, jak to z tą maturą... Niektórzy muszą w sejmowych ławach zasiąść, by do tych maturalnych dojrzeć :D

Adde commentarium: (textile lite)