Yeah
Finito. Wreszcie wszędzie są działające glibce. Zaraz się zabieram za mielenie pakietów.
A ja się wsysam w świadome pisanie. Rządzi.
A ja się wsysam w świadome pisanie. Rządzi.
Data 17 XII 2004, 11:46:24.
RSS.
Design by Michael Heilemann, ported by Patryk Zawadzki.
17 XII 2004 o 11:53:35
Wyjaśnij łaskawie czym się różni pisanie świadome od nieświadomego?
17 XII 2004 o 12:03:57
> Wreszcie wszędzie są działające glibce
Który raz to już piszesz? ;-)
17 XII 2004 o 12:23:43
Djurban: to jest mniej więcej taka różnica, jak między klasycznym linuxadminem, który potrafi różne rzeczy wyklikać i przy pomocy googla i różnych howto różne rzeczy zrobić, ale niezbyt rozumie co on tak właściwie robi (czyli taki pismak, który jednak myśl przewodnią w jakiśtam sposób przedstawi), a osobą, która rzeczywiście zna się na systemie i która nie klepie po omacku, tylko dla osiągnięcia celu robi to, co wydaje jej się logiczne (przez analogię: człowiek, który zna różne formy pisarskie, świadomie dobiera jakąś do zadanego problemu, świadomie stosuje określone środki stylistyczne i jeśli mu się coś nie podoba w wyniku końcowym, to wie dokładnie co i jak to poprawić).
Jajcuś: już zszedłem tak bardzo z wymaganiami, że jeśli wszędzie się buduje i pierwszy odpalony program nie wylatuje od razu z segfaultem, to znaczy, że jest superdziałające :)
17 XII 2004 o 16:54:13
Cytując słynnego filozofa PLD:
"i tak się nie uda" ;>
17 XII 2004 o 18:37:43
Zaiste prawda najprawdziwsza, znaszli kogo, komuż się udało?
17 XII 2004 o 18:40:34
Lepperowi. Gierrtychowi.
17 XII 2004 o 18:48:34
A kogoś komu warto by było, żeby mu się udało?