Yeah

Finito. Wreszcie wszędzie są działające glibce. Zaraz się zabieram za mielenie pakietów.

A ja się wsysam w świadome pisanie. Rządzi.

  1. 1. djurban

    Wyjaśnij łaskawie czym się różni pisanie świadome od nieświadomego?

  2. 2. Jajcus

    > Wreszcie wszędzie są działające glibce

    Który raz to już piszesz? ;-)

  3. 3. mmazur

    Djurban: to jest mniej więcej taka różnica, jak między klasycznym linuxadminem, który potrafi różne rzeczy wyklikać i przy pomocy googla i różnych howto różne rzeczy zrobić, ale niezbyt rozumie co on tak właściwie robi (czyli taki pismak, który jednak myśl przewodnią w jakiśtam sposób przedstawi), a osobą, która rzeczywiście zna się na systemie i która nie klepie po omacku, tylko dla osiągnięcia celu robi to, co wydaje jej się logiczne (przez analogię: człowiek, który zna różne formy pisarskie, świadomie dobiera jakąś do zadanego problemu, świadomie stosuje określone środki stylistyczne i jeśli mu się coś nie podoba w wyniku końcowym, to wie dokładnie co i jak to poprawić).

    Jajcuś: już zszedłem tak bardzo z wymaganiami, że jeśli wszędzie się buduje i pierwszy odpalony program nie wylatuje od razu z segfaultem, to znaczy, że jest superdziałające :)

  4. 4. DeeJay1

    Cytując słynnego filozofa PLD:
    "i tak się nie uda" ;>

  5. 5. djurban

    Zaiste prawda najprawdziwsza, znaszli kogo, komuż się udało?

  6. 6. mmazur

    Lepperowi. Gierrtychowi.

  7. 7. djurban

    A kogoś komu warto by było, żeby mu się udało?

Adde commentarium: (textile lite)