Zdałem!
Ha! Dostałem trójkę z tego całego kolokwium z fizyki. Normalnie geniusz jestem.
Fizyk jak zwykle zmęczył jakieś zadanie przy pomocy jednego studenta, po czym na koniec wytłumaczył dlaczego rozwiązanie pewnego zadania w skrypcie jest błędne (chodziło o to, że przy rozwiązaniu tego zadania nikt nie wziął pod uwagę własności wahadła matematycznego). Tym razem na koniec wprost oświadczył, że przy tych zadaniach trzeba myśleć, a nie rozwiązywać schematycznie. Ogólne przesłanie z tego było takie, że te pół roku fizyki nie ma studenta nauczyć fizyki, tylko analitycznego podejścia do omawianych problemów. Zasadniczo rzecz biorąc, to ma rację.
Fizyk jak zwykle zmęczył jakieś zadanie przy pomocy jednego studenta, po czym na koniec wytłumaczył dlaczego rozwiązanie pewnego zadania w skrypcie jest błędne (chodziło o to, że przy rozwiązaniu tego zadania nikt nie wziął pod uwagę własności wahadła matematycznego). Tym razem na koniec wprost oświadczył, że przy tych zadaniach trzeba myśleć, a nie rozwiązywać schematycznie. Ogólne przesłanie z tego było takie, że te pół roku fizyki nie ma studenta nauczyć fizyki, tylko analitycznego podejścia do omawianych problemów. Zasadniczo rzecz biorąc, to ma rację.

21 XII 2004 o 16:39:14
i tak sie nie uda skonczymy jako glupcy.
21 XII 2004 o 18:19:23
Głupcy upojeni chwilami, w czasie których byliśmy geniuszami... :P
22 XII 2004 o 08:23:14
Pół roku? AFAIR fizyka jest przez dwa semestry. ;)
22 XII 2004 o 08:40:28
U was, nie u nas :)