Wreszcie skończyłem

Sumaryczny czas, jaki spędziłem na pisaniu wszystkich wypracowań w ciągu czterech lat liceum, jest pewnie mniejszy, niż ilość czasu, jaki wpakowałem w ten tekst. Jest to jego druga wersja, przepisana od zera. Ale co się dzięki temu nauczyłem, to moje (przed zabraniem się za drugą wersję, aż sobie książkę o tym kupiłem). No i wreszcie jest do czego odsyłać ludzi, którzy mają genialne i niepowtarzalne pomysły, jakie zmiany w tym pld wprowadzić, żeby było lepiej. Jeszcze kilka takich tekstów (a pomysły mam... leży odłogiem pisany na kolanie tekst o robieniu nagłówków) i, mam nadzieję, będę w miarę sprawnie operował słowem pisanym. Teraz trzeba będzie jeszcze raz zajrzeć do tekstu Paula Grahama o pisaniu esejów i sprawdzić, czy może nie znajdę w nim czegoś nowego.

A jutro bezwzględnie muszę zrobić nagłówki. To już tydzień od wydania 2.6.10, więc najwyższa pora. A mi się na dodatek kończy czas wolny.

  1. 1. Axquan

    Wow, ale się rozpisałeś, teraz przynajmniej wiem nad czym tak pracowałeś.

    A tak btw. dziwnie czyta się teksty pisane przez kogoś kogo blog czytasz...(err, jakoś mi nie wyszło, ale chyba rozumiesz o co chodzi, chyba...).

  2. 2. mmazur

    Ano spore toto jest.

    A co do dziwności, to to jest ogólnie związane z śledzeniem czyjegoś 'procesu myślowego'. Na tej zasadzie przeczytałem powieść Leonida Teligi (przez przypadek znalazłem w domowym księgozbiorze) o jego wyprawie dookoła świata i pod koniec miałem wrażenie, jakbym faceta znał od dawna.

    Różni blogoeksperci (czy ludzie od autobiografii) pewnie by mieli coś ciekawego w tym temacie do powiedzenia.

  3. 3. topcat

    Text spoko, teraz wiem na czym pracuję :P.
    W połowie tekstu, pomyślałem, co ja z tą dystrybucją będe robił, skoro rozwija się tak a nie inaczej, gdzie bolączką są różne wewnętrzne spory co do kierunku rozwoju i kształtu dystrybucji. Jednak po doczytaniu tekstu do końca, ogarneła mnie wiara w to, że kiedy wystartuje projekt wersji 3 coś się zmieni na lepsze, i w tym przekonaniu będe żył dalej :P, czego i Wam życzę, Do boju chłopaki.

  4. 4. Axquan

    No, wreszcie przeczytałem całość i mogę odpowiedzieć na zadane przez ciebie pytanie:
    Tą osobą będziesz ty :-)

    A co do formy, to z początku w ogóle nie wiedziałem do czego zmierzasz, użyłeś zbyt wielu "mądrych" zwrotów, co przyniosło mi niemiłe skojarzenia z książką od fizyki, w której tematy trzeba było przeczytać min. 2 razy żeby zrozumieć "co autor miał na myśli". Ale już w 2 połowie stał się bardziej zrozumiały. Tylko trochę dziwnie wyglądało użycie obok siebie "udział w tym ogólnoświatowym worku" i " nadaje projektowi swoistą uniwersalną wartość". Takie śmieszne połączenie stylu formalnego z nieformalnym.

    Ale mimo tego dobry tekst i chociaż znałem wcześniej sytuację w PLD, to dopiero po jego przeczytaniu zauważyłem tą patową sytuację w jakiej się znajduje.

    Czekam na więcej :-) [tekstów, nie patowych sytuacji...]

  5. 5. mmazur

    Ja w ogóle starałem się nie używać stylu potocznego, ale w zbyt wielu miejscach zabrakło mi słów (jak już drugi raz użyłem 'jakiś', to sobie dałem siana z dalszymi próbami). Pewnie bym się musiał sporo 'natrenować', żeby realizować wszystkie pierwotne założenia tekstu (może kiedyś).

    Poza tym 'tĘ patową sytuację', a nie 'tą'. Końcówkę bierzesz zawsze z rzeczownika (najlepiej się nauczyć mówić z prawidłową końcówką, mimo, że nie jest to obecnie obowiązkowe, bo wtedy ma się gwarancję, że się będzie poprawnie pisało :).

  6. 6. adamg

    Tekst ciekawy, natomiast odnoszę wrażenie, że niepełeny. Opisujesz 'dlaczego nie Organizacja', momentami nawet się z Tobą zgadzam :)

    Skupiasz się tylko na jednym aspekcie formalizacji PLD - wprowadzenia odpowiedzialności i tego, że możnaby wobec kogoś wyciągać konsekwencje - ten wariant oczywiście nie przejdzie, bo developer pld jak mało kto będzie bronił swojego prawa do olewania próśb / gróźb innych sikiewm prostym.

    W całej tej zabawie Organizację chodziło też o o co innego. O kasę. O to, że użytkownicy mają ją i z niezrozumiałych powódów chca się nią dzielić z developerami. Na takim feedbacku livecd mieliśmy już parę zgłoszeń z pięknego kraju za Oceanem, że są zachwyceni, że WOW i żeby podać numer konta. Po wytłumaczeniu, że nas to właściwie nie ma, a o koncie też nei za bardzo osoba odpuszczała sobie...

  7. 7. mmazur

    Ojoj. Każdy nowy komentarz mi uświadamia, że piszę niezbyt jasno.

    W tym tekście nie ma ani słowa o organizacji w rozumieniu prawa gospodarczego. Jakiekolwiek odniesienia do 'formalizacji' miały być rozumiane jako 'ustalenie na wszystko reguł, których ludzie mają się trzymać', a nie zakładania podmiotu gospodarczego. Przez ostatnie dwa tygodnie, jak pisałem ten tekst, wspomnienie o formalizacji nawet mi do głowy nie przyszło.

    Hmmmm. Ale wiesz co - chyba właśnie mi znalazłeś natchnienie na następny tekst.

  8. 8. adamg

    czekam, bo czyta się fajnie :)

  9. 9. adamg

    czekam, bo czyta się fajnie :)

  10. 10. djurban

    Przynajmniej masz jeden plus, nie masz Analizy E1 i krzywych parametrycznych :)

  11. 11. jpc

    Jestem pod wrażeniem! Tekst dobrze napisany i celnie oddający to co sam myślę o ModeluPLD™ po roku bycia (raczej mniej niż bardziej) zaangażowanym we współtworzenie tej naszej dystrybucji.

  12. 12. Axquan

    > Poza tym 'tĘ patową sytuację', a nie 'tą'.
    :O Nawet się nad tym nie zastanawiałem kiedy to pisałem, ale nawet teraz kiedy o tym napisałeś nie "widzę" tego. Byłem święcie przekonany, że sytuacja to jest "ta" i pisze się "tą", ale skoro tak mówisz...

    jpc: Czy tylko ja zauważyłem, że odnosisz DobrąSprawę(tm) (nie wiem jak zrobić w górnym indeksie) do zbyt wielu spraw ;-)

  13. 13. jpc

    Axquan: a tak jakoś mi się dzieje, szczególnie ostatnio. (; (TM wstawiam jako znaczek Unicode)

  14. 14. Axquan

    Odkryłem Copy&Paste™. Kolejne btw. ten uśmieszek nie powinien być w drugą stronę? (; -> ;)

  15. 15. adamg

    Axquan - jpg jest pewnie leworęczny :)

  16. 16. jpc

    adamg: Owszem, ale to chyba tylko przypadekkowy zbieg okoliczności. :P
    Axquan: To przejąłem od kolegi Mesyasha i czasem używam do urozmaicania swych nudnych wypowiedzi (jak już czuję, że nic ich nie uratuje, to chociaz uśmieszek daję w drugą stronę). ;]

  17. 17. Krystian

    "przed zabraniem się za drugą wersję, aż sobie książkę o tym kupiłem" - to jest jakaś książka o zasadach w PLD????
    Podasz tytuł? ;) BPNMSP

  18. 18. tomcio44

    Moim zdaniem żadne formalizowanie PLD nie przejdzie (próba siłowa skończy się rozłamem). Patrząc na model rozwoju dystrybucji PLD a innych (Fedora/RedHat/Debian/Gentoo itd.) to nieodparcie nasuwa mi się porównanie 'cathedral vs bazar'. I PLD jest takim 'bazarem' (i bardzo dobrze !!!).

    Jedynie sensowne rozwiązanie to stworzenie osobnego tworu i powiązanie go na zasadzie RedHat<->Fedora. Komercyjne przykłady już są (jak się nie mylę CyberService tak działa).

    <marzenie>Gdyby nasze państwo zaangażowało się w OpenSource i zaczęło wspierać PLD poprzez taką fundację, to byłby to potężny impuls do rozwoju narodowej dystrybucji na bazie PLD
    (bo dla mnie PLD to model rozwoju PLD).
    Wystarczy prześledzić jak np. Francja podchodzi do tych spraw i jak to wpływa/wpłynęło na rozwój Mandrake.</marzenie>

  19. 19. twittner

    do adamg: trzeba było podać prywatny numer konta (i fakt ten uzmysłowić ew. darczyńcy).

  20. 20. LarryN

    tomcio44: Najpierw PLD musi stać się sensowną alternatywą, a nie bandą 'szlacheckich warchołów'. Ponieważ nie da się zreformować PLD musi powstać jakaś otoczka nad nią, która będzie mogła negocjować z 'poważnymi ludzmi'. Idea mmazura, wydaje siębyć krokim w dobrą stronę. Może zapewnić zwiększenie się jakości produktu, ale czy zapewni pożadnę security? Bez tego nie będzie poważniejszego wsparcia z zewnątrz. Francja wspiera swojego mandrake, bo to ciekawy produkt z sensowną firmą.
    Przy okazji taka 'otoczka' mogłaby przy okazji przyjąć pieniądze od chętnych o których pisał adamg.

Adde commentarium: (textile lite)