Takie tam
Niepotrzebnie się nażerałem na noc. No cóż.
A co do mojego tekstu o pld, to spowodował umiarkowane zainteresowanie (nawiasem mówiąc zawsze zastanawiało mnie jaki jest stosunek ilościowy ludności komentującej czytane teksty, do niekomentujących; choćby w odniesieniu do mojego joga; wiecie - kwestia tego, jaki się ma 'zasięg rażenia'), ale nie przeszedł bez echa. No i jest do czego odsyłać ludzi w przyszłości.
Zastanawia mnie też ilu ludzi przeczytawszy go uświadomiło sobie, że to pld jednak nie jest takie beznadziejne i jest sensowny (i rokujący nadzieje na powodzenie) plan w jaki sposób można je poprawić.
A ilu zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli ja tych pomysłów nie wdrożę (znaczy niekoniecznie wszystkich, ale jeśli przynajmniej nie stworzę odpowiedniej bazy), to są niskie szanse, że ktoś inny się za nie weźmie (Th nadal leży odłogiem... już właściwie zapomniałem gdzie jestem, ale wiem, że gdzieś na początku; ciekawym kiedy będzie działała alpha).
A na jutro (i pewnie pojutrze) nagłówki. Jupi. A mi się semestr kończy i przydałoby się trochę czasu na jakąś naukę poświęcić. Cholera jasna. Zawsze mam do siebie pretensje, że nie wykorzystuję na coś pożytecznego tych mas wolnego czasu, jakie mam do dyspozycji w trakcie różnych przerw świątecznych. I zawsze tłumaczę sobie to tak, że przecież trzeba w ich trakcie też trochę ponicnierobić. Co nigdy nie jest tłumaczeniem zadowalającym, bo ja nicnierobię przez większą część czasu, niezależnie od tego, czy akurat w danym momencie 'studiuję', czy nie.
Dobranoc.
A co do mojego tekstu o pld, to spowodował umiarkowane zainteresowanie (nawiasem mówiąc zawsze zastanawiało mnie jaki jest stosunek ilościowy ludności komentującej czytane teksty, do niekomentujących; choćby w odniesieniu do mojego joga; wiecie - kwestia tego, jaki się ma 'zasięg rażenia'), ale nie przeszedł bez echa. No i jest do czego odsyłać ludzi w przyszłości.
Zastanawia mnie też ilu ludzi przeczytawszy go uświadomiło sobie, że to pld jednak nie jest takie beznadziejne i jest sensowny (i rokujący nadzieje na powodzenie) plan w jaki sposób można je poprawić.
A ilu zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli ja tych pomysłów nie wdrożę (znaczy niekoniecznie wszystkich, ale jeśli przynajmniej nie stworzę odpowiedniej bazy), to są niskie szanse, że ktoś inny się za nie weźmie (Th nadal leży odłogiem... już właściwie zapomniałem gdzie jestem, ale wiem, że gdzieś na początku; ciekawym kiedy będzie działała alpha).
A na jutro (i pewnie pojutrze) nagłówki. Jupi. A mi się semestr kończy i przydałoby się trochę czasu na jakąś naukę poświęcić. Cholera jasna. Zawsze mam do siebie pretensje, że nie wykorzystuję na coś pożytecznego tych mas wolnego czasu, jakie mam do dyspozycji w trakcie różnych przerw świątecznych. I zawsze tłumaczę sobie to tak, że przecież trzeba w ich trakcie też trochę ponicnierobić. Co nigdy nie jest tłumaczeniem zadowalającym, bo ja nicnierobię przez większą część czasu, niezależnie od tego, czy akurat w danym momencie 'studiuję', czy nie.
Dobranoc.

05 I 2005 o 08:46:05
Wreszcie ktoś zaczyna pracować nad PR PLD bo jak do tej pory:
http://olaf.jogger.pl/comment.php?eid=84846&startid=200501
05 I 2005 o 08:46:41
Czytany tekst na 7th wdg mnie komentuje jakieś 10%
05 I 2005 o 09:34:42
Widzę, że masz zacięcie do 'naprawy' PLD (a Twoje pomysły i diagnoza IMHO wydaje się słuszna :)). Myślałeś nad stowrzeniem Wiki z tymi tekstami (tj. myślę o Twoich planach i gotowych projektach do wdrożenia).
Mnie najbardziej w PLD boli nie rozwój dystrybucji w stylu anarchii (można powiedzieć że PLD jest najbardziej OpenSource ze wszystkich dystrybucji bo działa w stylu bazar a pozostałe wiodące, komercyjne czy nie, w stylu cathedral) to fakt, że nie ma jednego miejsca gdzie byłaby jakakolwiek sensowna dokumentacja i gotowe pomysły do wdrożenia dla developerów (odpowiednie sekcje na http://pl.docs.pld-linux.org, to są bardziej dla usersów). Ja np. chcę postawić sobie prywatny builder taki jak np. stoi na ep09, by w rozwijać własne pomysły (jak czas pozwoli), a docelowo co bardziej uniwersalne przenosić do PLD.
05 I 2005 o 09:35:36
olaf: skąd masz takie statystyki ??? Masz magiczną kulę?
05 I 2005 o 09:43:34
tom: Wrzucając informację o wykładach lub pewnej szczególnej Nocy
[chodź nigdy nie robiłem tego osobiście ;] śledziłem statystyki
wejść na strony z 7th i innych portali.
Jako, że były to ogłoszenia komentarzy zwykle było niewiele.
10% to taki mocno zawyżony głos rozsądku bo magiczna kula skłoniłaby się do nie więcej niż 5% ??
05 I 2005 o 09:43:38
Moim zdaniem warto nawet kosztem późniejszej lub brak jakiejkolwiek implementacji w miarę kompletnie i szczegółowo opracować pomysły i je umieścić w widocznym miejscu tak aby inni mieli łatwy dostęp do nich (no chyba że nie chcemy tego przed skończeniem udostępniać). Jest wiele osób które mają sensowne pomysły i wiele osób które mają czas na implementację, brakuje tylko w PLD platformy wymiany poglądów.
05 I 2005 o 11:47:17
To oczywiste, jak wszystko będzie działało, to będę musiał spłodzić sensowną dokumentację do infrastruktury.
Co do dokumentacji dla użytkowników, to ta się powoli robi, ale nie wiem jaki jest stan (i na pewno nie jest taka, jaka być mogła).
05 I 2005 o 12:03:32
Mi bardziej chodziło o stworzenie dokumentacji projektu PRZED implementacją i działaniem (chyba że nie zamierzasz swojej pracy koncepcyjnej upubliczniać :))
Ja swego czasu myślałem nad PLD-embedded i choć w sumie nic z tego nie wyszło (projekt miał być 'efektem ubocznym' pewnego zlecenia które nie doszło do skutku), to zostało kilka moich (i nie tylko przemyśleń) na listach dyskusyjnych.
Warto moim zdaniem pomyśleć nad jakąś 'skarbnicą PLD' :) (odpowiednik http://gielda.linux.pl), gdzie trafiałyby takie rzeczy które z różnych powodów nie doszły do realizacji. Pracą koncepcyjną też warto się dzielić, aby PLD rosło w siłę :))
A nuż kogoś to zainspiruje i coś stworzy na tej postawie.
05 I 2005 o 16:34:11
Listy dyskusyjne pldowe są po prostu zawalone dobrymi pomysłami. Dlatego też nikt nawet na nie nie zwraca uwagi (i nie traci czasu), póki ktoś nie pokaże konkretnej implementacji.
Co do opisu tego, co jest możliwe, to rzeczywiście napiszę krótki tekst z konkretnymi propozycjami, ale to dla zainteresowanych, żeby zaspokoić ciekawość i w sumie nic poza tym.
05 I 2005 o 17:59:18
Zgadza się tylko że ten kto chce coś zaimplementować to co robi:
a) robi to sam po cichu (co nie jest zbyt dobre jak się ma w planach wydanie na GPL), a już zupełnie jak się ma małe doświadczenie
b) pyta ludzi na listach i dostaje odpowiedź: było poszukaj w archiwum :))
Poza tym ja np. nie mam czasu ani zbytniej ochoty przekopywać się czasami przez listy - brak dobrej wyszukiwarki tu mi doskwiera :((, a i listy generują zbyt dużo szumu informacyjnego.
Dlatego jestem zdania, że postawienie Wiki pod adresem http://gielda.pld-linux.org do takich celów nie jest złym
pomysłem :))
Napisz, napisz ten tekst (zaręczam Ci, że poza zainteresowanymi nikt na niego nie spojrzy :))
06 I 2005 o 12:11:35
tomcio44: Kiedyś ktoś gdzieś powiedział: W tym szaleństwie jest metoda. A PLD jest takim szaleństwem (czy bazarem jeśli wolisz) ale nie ma w nim metody. Trochę formalizacji jednak by się przydało, nie uważasz? To tak a'propos twojego komentarza na 7thGuard`zie i na tym jogu.
Mmazur, widzę, że miałeś wielkie oczekiwania, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda? Ale napewno więcej osób czyta teksty niż je komentuje, może ten był tak dobry, że aż im słów zabrakło? (wbrew pozorom mówię serio :-) )
06 I 2005 o 15:29:18
Wielkie oczekiwania? E? Niczego takiego nie napisałem.
06 I 2005 o 15:48:16
Axquan: Jak na moje 6-cio miesięczne śledzenie list dyskusyjnych PLD to każda kolejna próba formalizacji kończy się generalną kłótnia i wszystko zostaje po staremu i IMHO to nie przejdzie bo nie znajdzie poparcia w CDG (w obecnym składzie).
Jedyna metoda to wypracowanie zdominowanie CDG przez zwolenników formalizacji i przegłosowanie tych zmian z poszanowaniem praw i zasad PLD. Nie sądzę by kiedykolwiek do tego doszło, a jakby nawet to na 100% będzie rozłam i powstanie nowy twór w kształcie obecnego PLD.
Słusznie mmazur zauważył że PLD nie da się zniszczyć (jest jak hydra :))
06 I 2005 o 16:14:02
Tworzenie podmiotu gospodarczego nie ma nic wspólnego z formalizacją procesu tworzenia dystrybucji (jeśli by spróbowało mieć, to od razu wszyscy deweloperzy by temu pokazali środkowy palec).
Jakakolwiek fundacja, czy inne stowarzyszenia mają sens tylko obok pld, bez bezpośredniego zaangażowania w samo pld. Na dobrą sprawę pewnie nawet by się nie dało zrobić takiego, które jest bezpośrednio zaangażowane.
Ale jeśli się robi niebezpośrednio zaangażowane, to wtedy rzeczy traci większą część sensu, nie? :)
Dlatego też jedyny sposób na zrobienie pldzianej organizacji, to zrobienie tego tak, jak się zwykle robi w modelu open source - kilka najbardziej zainteresowanych osób niech zrobi, a jeśli reszta stwierdzi, że to jest rzeczywiście do czegoś przydatne, to się sama przyłączy.