Hmmm
Czytałem "How to win friends and influence people" Dale'a Carnagiego i wiem to wszystko, co tam jest napisane, ale jednak pokusa po prostu powiedzenia tego, co się ma na języku, zamiast bawienia się w subtelności, byleby nie zrażać ludzi, jest często za silna. Irytuje mnie to prawdę mówiąc.

30 I 2005 o 15:21:26
poczytalbys literature piekna :)
30 I 2005 o 15:26:07
Ja właściwie zawsze mówię to co myślę. Kręcenie mi nie wychodzi i dobrze. No i przynajmniej wiem na czym stoję, bo np. nie muszę myśleć jaką wersję siebie stworzyłem dla danej osoby.
Jednak reakcje bliskich (bo w przypadku obcych mniej mnie to obchodzi) bywają czasem bolesne. Tyle, że cokolwiek myślę i tak bym kiedyś powiedział, byćmoże w mniej odpowiednim momencie...
09 II 2005 o 17:18:18
Pewnieś nie widział nigdy "żywej" bawełny.. Ja też nie i dlatego nie wiem jak w to się owija..
19 IV 2007 o 22:33:52
czesc, trafilem tutaj przypadkowo. czy czytales ta ksiazke w oryginale - tzn po angielsku? jesli tak to prosze napisz mi gdzie mozna ja kupic w polsce w oryginale. bede wdzieczny jesli napiszesz. jako nick wpisalem mojeego maila