Przez przypadek wywołałem zamieszki

Kilka godzin temu na 7thguardzie pojawił się artykuł komentujący ostatnie dyskusje na temat hapi.pl. Zasadniczo artykuł rację bytu ma, ale nie w takiej formie. Może jestem dziwny, ale według mnie tego typu paszkwile z osobistymi wycieczkami, to sobie można publikować na własnym blogu, a nie na nieswoim serwisie do którego akurat się ma dostęp. Ponieważ mam dziwne wrażenie, że poglądy ojca redaktora honeja są podobne, więc artykuł z głównej zdjąłem i powiedziałem autorowi (i innym zainteresowanym), że poczekamy co powie ojciec redaktor. W berecie (jeden z redaktorów) odezwały się jednak skłonności rewolucyjne i zagroził, że jeśli ja tego nie przywrócę, to on opublikuję kopię i będę musiał mu zablokować konto. No to skapitulowałem. Jakiś czas później pojawił się honej i powiedział, że on teraz idzie na pociąg do Polski i i tak nic do jutra rana nie zrobi. Skończyło się na tym, że na dole strony jest wyboldowana uwaga, że za ten paszkwil odpowiada jego autor, a nie ogólnie pojęta redakcja.

Oczywiście w międzyczasie zostałem naczelnym cenzorem. Poza tym beret mi uświadomił, co jest przecież najbardziej oczywistą rzeczą ze wszystkich, że nie powinienem się tego tykać choćby z tego powodu, że patrys jest też z pld. Bo wygląda jak towarzystwo wzajemnej adoracji.

Mój komentarz? Taki, że jeśli tego typu osobiste paszkwile będą dozwolone na 7thguardzie, to ja tam nic więcej nie opublikuję. Założenie 7thguarda jest takie, że dostęp do niego mają te osoby, które same wiedzą co wolno, a czego nie (znaczy to jest w teorii, bo honej sobie najprawdopodobniej w pełni zdaje sprawę, że nie jest w stanie ocenić każdego, komu daje dostęp i liczy się z wpadkami co jakiś czas). Ja nie mam zamiaru następnym razem grać czarnego charakteru, więc albo takie rzeczy nie będą się pojawiały (bądź będzie pozwolenie na wycinanie ich), albo papa.

A odnośnie mojej faktycznej motywacji? Może rzeczywiście jestem za towarzystwem wzajemnej adoracji? Kiedyś przeczytałem takie fajne zdanie, że serwisy newsowe tym się różnią od blogów, że w przypadku bloga można po jakimś czasie samemu ocenić nastawienie i rzetelność autora.

  1. 1. mrman

    popieram w calej rozciaglosci.

  2. 2. Jajcus

    Moje zdanie co do wypowiedzi Patrysa wyraziłem już nie raz.
    Co do artykułu na 7thguard, to zgadzam się, że nie powinien się tam pojawić. Ale usunięcie go jest dyskusyjne. Szczególnie dlatego, że o ile pamiętam, to honey zawsze był przeciwny usuwaniu czegokolwiek z innego powodu niż prośba autora. Inna sprawa, że _ten_ artykuł to może być dobry argument do zmiany poglądów na ten temat...

  3. 3. adas

    A ja nie mam zielonego pojęcia o co ta wojna... Może dlatego, że do mnie nikt nie zagadywał w taki sposób (cze PoKliKaSz) - widocznie mało atrakcyjny jestem...

  4. 4. Igor

    Napisalem tak sobie komentarz w swoim jogu a pozniej patrze na strone glowna i nale tyle podobnych ;-)

    Nie powinien sie pojawic... oj nie.

  5. 5. beret

    no tak, dzielnie walczyłem o to aby artukuł wrócił w imię zasad, nie powinno sie usuwac artykułów, Patrysa nie znam, Bluszcz tez go nie zna, zna go mmazur, więc z tego powodu nie powinien podejmowac takiej decyzji. Kontrowersyjne artykuły bendą, to jest nieuniknione, mam glupi zwyczaj pokazywania komus artykułu, zanim kliknę że jest gotowy, chodzi o ortografie ale nie tylko, po prostu nie można oczekiwać od siebie że bedzie się krytycznym względem właśnego dzieła
    Pamiętajmy jednak że mottem 7thguard jest "duch wolnoci", wydaje mi się że w przypadku kiepskiego artykulu mozna po prostu zwrócić uwage autorowi aby sam cofnął publikacje, niesty szansa na tego typu rozmowę zginela wraz z usunięciem artykułu, pojawiły się emocje przyrównywanie do cenzury, no i moja akcja w której własciwie zmusiłem "with a little help for my friends" mmazura do publikacji, czy słusznie, nie powiem teraz, emocje musza opaść, nie oceniam też artykułu merytorycznie, stylistycznie, protestowałem przeciw zapędom cenorskim

  6. 6. Axquan

    Hehe, to ty jesteś sprawcą "tajemniczego zniknięcia". Kto by pomyślał, ale aż dziw, że tak dużo emocji może wzbudzić jeden artykuł...

  7. 7. DoomHammer

    Bo artykuł nie do końca pasuje do serwisu.
    Przez analogię: chciałbyś czytać w Wyborczej/Trybunie/Wproście czy innym takim, że Józef K. z P. Większych w swoim pamiętniku pisze brzydkie rzeczy, a na dodatek brzydko odnosi się do innych ludzi?

  8. 8. mmazur

    Wrócił honej i powiedział, że jest mu wstyd za to, że został na 7thguardzie opublikowany artykuł na poziomie pcoa. Odnoszę wrażenie, że to wystarczy za precedens i więcej takich rzeczy nie będzie. Szkoda tylko, że zostałem zmuszony do jego przywrócenia, bo teraz jego zdejmowanie już się kompletnie mija z celem.

Adde commentarium: (textile lite)