Jabberd14 zrobiło papa
No, przeniosłem wszystko na jabberd2 i z janchora na pyrssa (a poza tym to na nowy serwer). W sumie nie było źle, wszystko działa, żyć nie umierać. Będę musiał bluszczowi podesłać poprawki na pyrssa i mój konwerter danych z janchora (i dopisać do niego jakąś dokumentację).
Ze śmiesznych rzeczy - dopiero dzisiaj jest pełny dostęp do domeny pld-linux.org i nie miałem jak wcześniej sprawdzić, że ttl jest przyduży (ale nie aż tak - jeden dzień), więc obecnie komunikacja s2s (i większość podłączeń klienckich) odbywają się tylko dlatego, że na starym serwerze jest ustawione forwardowanie portów :). No ale to będzie można jutro (tzn. w sobotę) wyłączyć.
A z moich rzeczy - podpiąłem sobie spamassasina pod kmaila i działa bardzo fajnie. Nadal się uczy, ale spamy łapie aż miło :)
I na koniec - męczyłem od dłuższego czasu szkic tego tekstu o tym, co jest fajnego w rpmie, męczyłem, nawet napisałem 3,5kilowy wstępniak, ale utknąłem po drodze. Nie wiedziałem jak dalej iść z rozumowaniem i jak połączyć w logiczną całość to tłumaczenie, dlaczego rpm jest taki super zajebisty. Dzisiaj doznałem olśnienia - zamiast skupiać się na tłumaczeniu co jest fajnego w rpmie, wyjdę od tego, co jest fajnego w pld (z technicznego punktu widzenia) i dlaczego rpm w tym pomaga. Powinno wyjść ok.
Hmmm. Strasznie niegramotne zdania piszę, ale możliwe, że to wina późnej pory. Tak, czy siak, nie chce mi się już nic poprawiać (ani dopisywać, chociaż 'materiału' jeszcze trochę mam), idę spać. Dobranoc.
Ze śmiesznych rzeczy - dopiero dzisiaj jest pełny dostęp do domeny pld-linux.org i nie miałem jak wcześniej sprawdzić, że ttl jest przyduży (ale nie aż tak - jeden dzień), więc obecnie komunikacja s2s (i większość podłączeń klienckich) odbywają się tylko dlatego, że na starym serwerze jest ustawione forwardowanie portów :). No ale to będzie można jutro (tzn. w sobotę) wyłączyć.
A z moich rzeczy - podpiąłem sobie spamassasina pod kmaila i działa bardzo fajnie. Nadal się uczy, ale spamy łapie aż miło :)
I na koniec - męczyłem od dłuższego czasu szkic tego tekstu o tym, co jest fajnego w rpmie, męczyłem, nawet napisałem 3,5kilowy wstępniak, ale utknąłem po drodze. Nie wiedziałem jak dalej iść z rozumowaniem i jak połączyć w logiczną całość to tłumaczenie, dlaczego rpm jest taki super zajebisty. Dzisiaj doznałem olśnienia - zamiast skupiać się na tłumaczeniu co jest fajnego w rpmie, wyjdę od tego, co jest fajnego w pld (z technicznego punktu widzenia) i dlaczego rpm w tym pomaga. Powinno wyjść ok.
Hmmm. Strasznie niegramotne zdania piszę, ale możliwe, że to wina późnej pory. Tak, czy siak, nie chce mi się już nic poprawiać (ani dopisywać, chociaż 'materiału' jeszcze trochę mam), idę spać. Dobranoc.
