O prowadzeniu serwisów
Zamiast zajmować się swoimi rzeczami (np. umyciem garnków z ostatnich kilku dni, zanim ożyją i spróbują mnie zabić), to piszę jakieś głupie newsy na 7thguarda. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt, że napisanie takiego cholernego newsa trochę zajmuje (co najmniej pół godziny, a zazwyczaj więcej). Jak się ma wprawę, to pewnie takie rzeczy można pisać taśmowo, ale ja nie mam i siedzę jak ten głupek dopracowywując tekst, a czas leci. Powinienem się cholera pld zajmować, bo mi się za tydzień skończą 'ferie' i będzie problem, a nie jakimiś nikogo nie interesującymi głupotami.
Jeszcze kurde honej mi marudzi na mailu, że news o sco za krótki, nieobiektywny i w ogóle taki paskudny.
Inna sprawa, że 7thguard jako taki ma niezłą siłę rażenia. Nie wiem dokładnie jaka jest dzienna ilość odwiedzin, ale pewnie całkiem spora. Honej z założenia dba o PR, co nie zmienia faktu, że 7thguard to się zbytnio od pld w sposobie tworzenia nie różni - no, może tyle, że jednak z 50% tekstów to pisze sam honej, a on jest z zawodu dziennikarzem. Poza tym to wolna amerykanka, kto ma czas, to cośtam wrzuci i w ogóle fujto. Żeby to miało jakąś wartość samo z siebie, to ja bym nie powiedział - wartościowe artykuły zdarzają się raz na jakiś czas i to przeważnie dotyczące naszego rodzimego podwórka, bo jakiekolwiek zagraniczne imprezki, to są 20 razy lepiej opisywane na zagranicznych serwisach. Mam wrażenie, że większy sens by ten serwis miał, gdyby 70% tego śmiecia wyciąć (zrobić trochę dłuższe 'krótkie', gdzie można by wrzucać dwuzdaniowe teksty z linkami), a rzeczy naprawdę nowe, to wrzucać do jakiejś osobnej kolumny z dłuższymi artykułami. Hmmmm. Jak się dobrze zastanowić, to w ten sposób przecież jest zorganizowany linuxnews.
A mi jednak najbardziej odpowiada blogowa forma wypowiedzi. Jakbym miał coś opublikować na 7thguardzie w formie felietonu, to bym się sto razy zastanawiał nad treścią, formą i innymi duperelami, a tutaj mogę sobie napisać co mi się podoba z tego prostego względu, że takie jest założenie blogów.
Dobra, idę honejowi jeszcze moinmoina zainstalować, umyć garki i spać.
Jeszcze kurde honej mi marudzi na mailu, że news o sco za krótki, nieobiektywny i w ogóle taki paskudny.
Inna sprawa, że 7thguard jako taki ma niezłą siłę rażenia. Nie wiem dokładnie jaka jest dzienna ilość odwiedzin, ale pewnie całkiem spora. Honej z założenia dba o PR, co nie zmienia faktu, że 7thguard to się zbytnio od pld w sposobie tworzenia nie różni - no, może tyle, że jednak z 50% tekstów to pisze sam honej, a on jest z zawodu dziennikarzem. Poza tym to wolna amerykanka, kto ma czas, to cośtam wrzuci i w ogóle fujto. Żeby to miało jakąś wartość samo z siebie, to ja bym nie powiedział - wartościowe artykuły zdarzają się raz na jakiś czas i to przeważnie dotyczące naszego rodzimego podwórka, bo jakiekolwiek zagraniczne imprezki, to są 20 razy lepiej opisywane na zagranicznych serwisach. Mam wrażenie, że większy sens by ten serwis miał, gdyby 70% tego śmiecia wyciąć (zrobić trochę dłuższe 'krótkie', gdzie można by wrzucać dwuzdaniowe teksty z linkami), a rzeczy naprawdę nowe, to wrzucać do jakiejś osobnej kolumny z dłuższymi artykułami. Hmmmm. Jak się dobrze zastanowić, to w ten sposób przecież jest zorganizowany linuxnews.
A mi jednak najbardziej odpowiada blogowa forma wypowiedzi. Jakbym miał coś opublikować na 7thguardzie w formie felietonu, to bym się sto razy zastanawiał nad treścią, formą i innymi duperelami, a tutaj mogę sobie napisać co mi się podoba z tego prostego względu, że takie jest założenie blogów.
Dobra, idę honejowi jeszcze moinmoina zainstalować, umyć garki i spać.

11 II 2005 o 02:17:50
No bo nam się rozdrobniło towarzystwo, sporo miejsc a wzasadzie piszą o tym samym ;)
A co do felietonów to tak żartem pisz na kartkach (wtedy mniej się chce człowiekowi przepisywać to samo parę razy), ale kto to potem zamieni na postać cyfrową ot pytanie...
11 II 2005 o 08:51:18
W sumie zupełnie nie przeszkadza mi to, że straciłem konto do dodawania artykułów na 7G. I czytanie tego serwisu także coraz mniej mnie interesuje.
11 II 2005 o 09:48:49
Zgoda: straciłeś konto do dodawania artykułów? Ja o niczym takim nie wiem.
h.
11 II 2005 o 16:39:45
Nie logowałem się na nie przez parę miesięcy i pewnie przy którymś razie zostało wymiecione. ;)
11 II 2005 o 18:39:11
Eee, spróbuj sobie przypomnieć hasło albo skontaktuj się ze mną na priv. Bo konto jak najbardziej jest :)
h.
11 II 2005 o 18:52:58
do mm:
czy [..] jeszcze moinmoina zainstalować,[...] to chodzi o MoinMoin Wiki? A co wnim takiego wspanialego ze na nim oparte pld-linux ? Przegapilem, a moze nie bylo "tlumaczenia sie" ze zmian jakie zaszly na "FronPage pld-linux".
Przepraszam ze tu, ale ...
--
pozdrawia R.T.
.
11 II 2005 o 19:15:48
Eeee. Ale o co chodzi?
12 II 2005 o 00:34:10
Jeszcze raz.
cytuje Twoj wpis:
[...]
Dobra, idę honejowi jeszcze moinmoina zainstalować, umyć garki i spać.
Czy to chodziło o instalację http://moinmoin.wikiwikiweb.de/FrontPage /raczej tak/
pytania:
#1.
co w tej odmianie "CMS-a" takiego oryginalnego ze użyłeś go do "budowy" nowego FronPage pld-linux?
#2
czy obecny kształt serwisu web-owego jest owocem kolejnych wewnetrzych zmian w PLD?
#3
czy był artykuł, dyskusja na ten temat a ja go przegapiłem?
Czy teraz bardziej czytelnie? Jest 00,30 wiec niekoniecznie...
pozdrawia R.T.
.
12 II 2005 o 00:37:08
Tak, moinmoin. Do pld-linux go użyłem, bo ma duże możliwości (najważniejsze: wbudowane acle i możliwość wysyłania diffów na maila) oraz jest w pythonie, więc miałem ułatwione zadanie z wprowadzaniem poprawek. Honej zresztą też wybrał moinmoina ze względu na wysyłanie diffów na maila.
A co do dyskusji, to żadnej nie było. Po prostu stwierdziłem, że najlepiej będzie stronę zrobić na jakimś wiki, które nie będzie wyglądało jak wiki i tak też zrobiłem. Patrys pomógł z nowym wyglądem i teraz wszystko ładnie działa.
12 II 2005 o 08:30:22
a co z poprzednim serwisem zarzadzanym "silnikiem" Plone? Co z baza danych uzytkownikow, jest szansa jej przeiesienia? Co z materialami tam stworzonymi bylo tam min. FAQ?
--
pozdrawia R.T.
.
12 II 2005 o 09:11:37
Ja tego robił nie będę i nie słyszałem, żeby ktoś inny się zabierał.