Standardy są fajne, bo zawsze można wybierać z tak wielu
Robi się wokół linuksa coraz więcej różnych standardów standardzików. Jedne rzeczywiście mają uznanie i są używane (Filesystem Hierarchy Standard, ustalenia wewnątrz freedesktop.org), inne już gorzej. Jeff twierdzi, że LFS musi umrzeć (ale on pracuje w redhacie :). Teraz czytam o jakimś Desktop Linux Cośtam opublikowanym przez OSDL. Mam wrażenie, że powinienem te rzeczy kiedyś przeczytać, żeby przynajmniej być w stanie stwierdzić, na ile one są przydatne (kto wie - może nawet się włączyć w niektóre z nich). Nie, żeby mi się chciało.
Chyba już o tym pisałem, ale w pld jest plan zrobienia planetpld, czyli agregatora pldzianych blogów (oczywiście z supportem dla różnych języków). Hehe - będziemy udawać, że jesteśmy dużym i ważnym projektem :)
A właśnie. Dzisiaj do mnie napisał niejaki Jeff Bailey z mailem @progeny.com mówiący, że właśnie dostosowywuje llh do klibca i, zanim rzecz doprowadzi do końca, chce wiedzieć, czy jestem zainteresowany patchami. I że, jeśli rzecz będzie działać jak trzeba, to ją będzie używał w następnych wersjach debiana i progeny. Właśnie fenia zmęczyłem to mi znalazł, że facet jest maintainerem glibca w debianie - no to rzeczywiście wygląda na to, że jest w stanie. A debian to by było fajnie (na gentoo to zasadniczo nie liczę ze względu na ich dziwny sposób budowania).
I kończąc - wczoraj sobie kupiłem NoLogo w HyperMarkecie. Mam dziwne wrażenie, że wywaliłem pieniądze w błoto, a i kupować tego nawet specjalnie nie chciałem (to już Boży Wojownicy bardziej kusili), ale kto wie, może się okaże ciekawe. A w każdym razie jest to coś, co trzeba przynajmniej spróbować przeczytać (ale Lessiga to już nie mam zamiaru dotykać).
Chyba już o tym pisałem, ale w pld jest plan zrobienia planetpld, czyli agregatora pldzianych blogów (oczywiście z supportem dla różnych języków). Hehe - będziemy udawać, że jesteśmy dużym i ważnym projektem :)
A właśnie. Dzisiaj do mnie napisał niejaki Jeff Bailey z mailem @progeny.com mówiący, że właśnie dostosowywuje llh do klibca i, zanim rzecz doprowadzi do końca, chce wiedzieć, czy jestem zainteresowany patchami. I że, jeśli rzecz będzie działać jak trzeba, to ją będzie używał w następnych wersjach debiana i progeny. Właśnie fenia zmęczyłem to mi znalazł, że facet jest maintainerem glibca w debianie - no to rzeczywiście wygląda na to, że jest w stanie. A debian to by było fajnie (na gentoo to zasadniczo nie liczę ze względu na ich dziwny sposób budowania).
I kończąc - wczoraj sobie kupiłem NoLogo w HyperMarkecie. Mam dziwne wrażenie, że wywaliłem pieniądze w błoto, a i kupować tego nawet specjalnie nie chciałem (to już Boży Wojownicy bardziej kusili), ale kto wie, może się okaże ciekawe. A w każdym razie jest to coś, co trzeba przynajmniej spróbować przeczytać (ale Lessiga to już nie mam zamiaru dotykać).

15 II 2005 o 21:23:51
Po pierwsze primo: to "desktop-cośtam" to jest mutacja LSB dla systemów desktopowych. Po drugie primo -- musi odejść tak, jak reszta LSB.
15 II 2005 o 22:49:42
Jak to plan? Przecież już działa, tylko jest "chodźmy i zróbcie" w sprawie domeny z mojej strony ;)
15 II 2005 o 22:59:56
Tzn?
16 II 2005 o 00:23:42
Już się sprawa wyjaśniła mniej lub bardziej :)