In the shadow of the night
Linux powinien się dorobić porządnej, standardowej obsługi demonów. A przynajmniej pld powinno się dorobić takowej.
Żebym ja tylko wiedział jak się do tego zabrać.
Żebym ja tylko wiedział jak się do tego zabrać.

17 II 2005 o 22:42:07
eee... możesz rozwinąć pomysł?
17 II 2005 o 22:43:25
Pomysł jest taki, żeby każda dystrybucja nie musiała robić sobie plików odpowiedzialnych za startowanie demonów. I żeby pld odeszło od głupiego i starego jak świat zarządzania demonów w stylu system v.
17 II 2005 o 23:31:51
http://cr.yp.to/daemontools.html ? http://www.gnome.org/~seth/blog/2003/Sep/27 ?
17 II 2005 o 23:34:02
Tak, czytałem ten kawałek setha kiedyś. Nie, żebym widział coś takiego gdziekolwiek. Inna sprawa, że zamiana całego procesu bootowania na jakiś programik, to nie jest akurat podejście o jakie mi chodzi. Ja chcę tylko porządnego zarządzania serwisami z możliwością łatwej automatyzacji w obrębie dystrybucji.
18 II 2005 o 12:06:01
Ktos kiedys na liscie chyba poruszal ten temat ale skonczylo sie jak zwykle ...
18 II 2005 o 22:08:57
a może cały mechanizm smf(5)... wygląda na dość ciekawy, a i nie długo będzie na CDDL'u.
19 II 2005 o 15:15:43
a ja bym to zrobił jako moduły perla i zwykłe "use" odnośnie deps ;]
19 II 2005 o 15:16:01
[pythona miałem na myśli, ale perl też może być]