O zarządzaniu

Po pierwsze, czytanie książek z jakiejkolwiek tematyki, jeśli nie ma się punktu odniesienia, jest właściwie gówno warte. Mam poważne wątpliwości, czy nawet jeśli w książce jest szczegółowe omówienie jakiegoś konkretnego przypadku, to ma to jakiś większy wpływ na czytelnika. Żeby książkę docenić, to trzeba móc odnieść jej treść do jakiegoś własnego problemu. Inaczej to tylko gadanie, które prawie od razu się zapomina. (Co btw sprowadza nas do intrygującego pytania - to jak w takim razie pisać podręczniki z choćby ciut bardziej zaawansowanych rzeczy?)

A o czym ja konkretnie? O Freedzie P. Brooksie, Jr. i jego Mitycznym Osobomiesiącu. Ja tę książkę kupiłem dawno temu i ją wtedy przeczytałem. Ale dopiero teraz, jak żem się za nią zabrał jeszcze raz, to jestem w stanie docenić geniusz tego faceta. Praktycznie każdy jeden akapit (modulo te przeterminowane) jestem w stanie odnieść do jakiejś sytuacji, którą znam - i facet zawsze ma celne uwagi na dany temat! Jak skończę czytać, to będę ją musiał przeczytać jeszcze jeden raz, żeby (a) upewnić się, że nic nie przeoczyłem i (b) powypisywać sobie te ważne rzeczy.

Jakimś zbiegiem okoliczności akurat wczoraj z adasim gadałem o tym, jaka będzie metodologia prac nad pld3.0. Nie udało mu się do końca wytłumaczyć co i jak, a i tak przegadałem z dwie godziny (i polazłem spać o czwartej nad ranem). Na odczepnego powiedziałem, że jak napiszę dokumentację do całości (a w końcu napiszę), to wtedy będą sobie mogli inni deweloperzy podyskutować co o tym sądzą. Mój błąd. W moim interesie leży unikanie nieporozumień, czyli tego typu dyskusji, w których ktoś ani do końca nie rozumie czym się kieruję przy podejmowaniu decyzji, ani do końca nie rozumie co dokładnie chcę zrobić. Tego typu olewactwo wprowadzał kloczek i takie podejście tylko ludzi wkurwia (co zresztą było trudno wczoraj nie zauważyć). Druga rzecz - we wczorajszej dyskusji adasi nie powiedział właściwie nic, co przekonałoby mnie, że nie ma sensu próbować mojego podejścia. Po prostu powiedziałem mu, że, w razie problemów, wprowadzanie modyfikacji w procesie, jeśli tylko zajdzie potrzeba, będzie dla mnie dziecinne proste. I rzeczywiście tak jest. Będę mógł bez większego wysiłku wypróbować praktycznie wszystkie możliwości i nawet na koniec skończyć z takim modelem, jaki jest w Ac (choć on uważa inaczej). I nadal uważam, że cokolwiek zostanie powiedziane w dyskusji na pld-devel, nie będzie miało znaczącego wpływu na moją koncepcję. Ale nie oznacza to, że mogę taką dyskusję olać. O tym, że ignorowanie ludzi jest złym pomysłem, już napisałem, ale do tego dochodzi jeszcze druga rzecz - choć pełne uświadomienie sobie tego, z jaką łatwością mogę modyfikować proces tworzenia 3.0, było właściwie natychmiastowe, to wywołała je dopiero dyskusja z adasim. Czyli nawet jeśli nic konkretnego się przez nią nie zmieniło, to ja jestem od niej mądrzejszy, a to jest samo w sobie coś warte (biorąc pod uwagę, że to ja podejmuję decyzje). I jest to także powodem, dla którego nie mam co zwlekać z rozpoczęciem dyskusji na listach pldowych - zawsze będą tam dla mnie jakieś ciekawe informacje, wystarczy tylko poszukać. Co też niebawem zrobię, ale pierw będę musiał spłodzić rzeczony tekst, a będzie on niemały. (Oczywiście rzeczony tekst będzie się po modyfikacjach nadawał do katalogu z esejami na moim www, a rozpychanie własnego ego poważnie wyglądającymi publikacjami, to jest coś, co mmazury lubią najbardziej :)

A - i mam jeszcze jeden problem. W jaki sposób obiektywnie oceniać, czy nowy proces będzie się sprawował lepiej, czy nie? Pewne rzeczy będę po prostu mógł zaobserwować, ale będzie mi brakowało jakiś konkretnych liczb odnoszących się zarówno do ac, jak i do th (w th będę mógł sobie liczby wygenerować, w ac bym chyba musiał zacząć, ale trochę już na to późno). No cóż, będę musiał się opierać na tym, co powiedzą ludzie robiący ac (co zresztą mi adasi mówił; grrr; nie lubię go).

  1. 1. Krystian

    Tiaa, właśnie przeczytałem tekst i zabrakło mi punktu odniesienia jakim byłby link do rzeczonej dyskusji...
    Jak będzie wyglądało robienie th to dopierow praniu wyjdzie, dobrze, że przewidujesz możliwość modyfikacji. A dyskutować tak naprawdę to będzie można dopiero jak się ukaże twój "rzeczony tekst", bo teraz to trudno rozmawiać o koncepcji, którą chyba tylko ty znasz ;)

  2. 2. Patrys

    Nie mogę się doczekać jakichkolwiek rozwiązań poprawiających wydajność (choćby żeby od momentu znalezienia błędu, przez poprawę speca o patche, do zbudowania i udostępnienia na ftp nie mijały tygodnie). Zastanawia mnie też możliwość ujednolicenia bonusów w RPM, mamy skrypty do providowania userów i grup, możnaby jeszcze dodać jakieś pole albo makro "suggests", które możnaby wykorzystać w poldku do zależności, które nie są krytyczne. Print na koniec instalacji to fajna sprawa, ale uniemożliwia obsługę czegokolwiek automatem. A tak, możnaby sobie wygenerować listę sugerowanych dodatków i zobaczyć, co dają i co je sugeruje. Sorry za offtopic. ;]

Adde commentarium: (textile lite)