Gupie wojsko
Tylko mi tyłek zawracają. Rok temu dostałem odroczenie z komisji lekarskiej na rok (czekają aż mi noga odrośnie), no to teraz muszę się pojawić jeszcze raz. Kij z tym, że i tak studiuję, więc im moje kategoria na gips (mi też). Wrrr.
Laborkę z programowania zaliczę jakimś programikiem do szyfrowania rsa. Jeszcze tylko trzeba sprzedać ten sam programik człowiekowi od ćwiczeń z logarytmów i struktur zabranych i będę miał dwa przedmioty z głowy.
Laborkę z programowania zaliczę jakimś programikiem do szyfrowania rsa. Jeszcze tylko trzeba sprzedać ten sam programik człowiekowi od ćwiczeń z logarytmów i struktur zabranych i będę miał dwa przedmioty z głowy.

07 III 2005 o 15:42:45
Kumpla studiującego ze mną na roku posłali do służby zastępczej (ma D, ale bycie doręczycielem w UG nie przeszkadza w studiowaniu)
07 III 2005 o 15:55:33
Dziwne... Jak zaczynałem studia to mi wysłali wezwanie do woja - to im wtedy przyniosłem zaświadczenie o studiach. Powiedzieli, że co roku trzeba będzie się zgłaszać. Od tego czasu jednak ani razu się o mnie nie upomnieli, pomimo kat. A. Zdaje się uczelnia ma ma z nimi umowę jakąś. Pomijam, że o mój rocznik już też się nie upominają od roku (chociaż niektórzy pokończyli studia, nie tak jak ja... :) )
07 III 2005 o 18:27:41
Heh, ja kilka razy uderzałem do mojego WKU, ale a to w piątek do 1500 czynne, a to jakieś święto, a to znowu nieczynne dlaczegoś... dałem se spokój. Ale... jakoś ani razu nie przyszli się o mnie upominać (k. A). Nic. Zero. Null.
A mój kolega był i mu mówili, że koniecznie co roku z indeksem trza przychodzić. Heh... Biurokracja ;PPP
07 III 2005 o 20:52:42
U mnie na roku też było tak, że się raz wędrowało do wku, a potem wcale bo uczelnia sama słała papiery ale... raz się uczelnia pomyliła i wysłała papiery, że kolega już nie studiuje. Niedługo potem do jego domu (w innym miejscu niż studia/akademik) przybyła na kawę ŻW :) Uczelnia jednak szybko poprawiła swój błąd, kolega skończył studia i został przeniesiony do rezerwy.
08 III 2005 o 20:31:18
No, ale rodzice niezłego pietra musieli mieć jak chłopaki z dziurkaczami na kawe podskoczyły ;)