Wiecie czego mi brakuje?

Nie lubię wierzyć ludziom na słowo. Jeśli uważam, że warto mieć w jakiejś konkretnej materii własne poglądy, to przydałoby się sprawdzić źródła. Ale jak to zrobić w przypadku takiej np. ustawy o szpitalach? Rząd twierdzi, że jest ok. Opozycja, że jest do dupy. Przegląd pisał, że rząd ma rację. No to fajnie, że pisał, ale to, że Przegląd pisał, to jeszcze nie świadczy, że tak jest w rzeczywistości.

Bardzo chętnie bym widział, gdyby któraś gazeta (Polityka?) prowadziła serwis internetowy, na którym publikowałaby obszerniejsze raporty na tematy poszczególnych ustaw i takich tam. Żeby był serwis na który można zajrzeć i przeczytać analizę. I żeby były tam też analizy takich rzeczy, jak patenty na soft i takie tam. Żeby zwykli ludzie mogli rzeczywiście sprawdzić co robi rząd i parlament.

(acz zorganizowanie czegoś takiego w poprawny sposób to pewnie by była sztuka i kawałek)

  1. 1. Patrys

    Już widzę huczny start, wielkie uraaaa i dostęp na SMS po tygodniu.

  2. 2. jpc

    Juz dawno we Wprost przeczytać można było, że w Polsce brak instytucji eksperckich, do których zarówno zwykły obywatel, jak i rząd (lub opozycja) mógłby zwrócić się po analizę ustawy/projektu/pomysłu/realiów. Nikt niestety od czasu transformacji rękawicy nie podjął. (może czas na nas?)

  3. 3. Jajcus

    Już się nie mogę doczekać... Instytut Analiz Prawa, prowadzony przez największe autorytety w tej dziedzinie... mmazura i jpc ;-)

  4. 4. jpc

    Kto powiedział, że mamy się zajmować stroną prawną? Wbrew pozorom brakuje często merytorycznej oceny pierdołowatej ustawy (jak w przypadku biopaliw, patentów i innych takich).

  5. 5. D-

    Tylko, że aby to miało sens, to musiały by być analizy z możliwie szerokim spektrum ekspertów, a nie jedna analiza danego tematu.
    Tylko skąd tu tych ekspertów, najlepiej jeszcze pracujących społecznie brać... :>

  6. 6. mmazur

    Ekspertów trzeba opłacać i właśnie dlatego czegoś takiego nie można zrobić ot tak sobie, społecznie.

    Ale to właśnie opiniotwórcze gazety, jak Polityka, są po to, żeby zapewniać takie rzeczy (bo w to, że rząd potrafiłby odpowiedni organ powołać, to nie wierzę).

  7. 7. jpc

    Niekoniecznie społecznie - w USA za takie ekspertyzy płaci się słone pienądze.
    Spektrum ekspertów - zakładamy, że są oni niezależni, więc tak bardzo wielu ich nie potrzeba. Jeśli załozyć, że są łatwo korumpowalni, to nawet 30 nie wystarczy.

  8. 8. jpc

    Gazety nie są od robienia ekspertyz, aczkolwiek mogłyby takie przedsięwzięcie współfinansować (przynajmniej na początku).

  9. 9. mmazur

    Gazety są od inicjowania tego typu rzeczy (mają, hehehe, przebicie medialne :).

  10. 10. D-

    mmazur: Ale opiniotwórcze gazety maja też taką lib inna linie polityczną. Więc z definicji ich analizy nie będą niezależne.
    jpc: Nie chodzi o korumpowalność. Raczej o poglądy. Bo na tematy polityczne obiektywnych ekspertyz zwyczajnie nie ma.

  11. 11. jpc

    Jesli chodzi o ekonomie, to jest ona jedna, tylko czesc ludzi w nia zwyczajnie nie wierzy.

    Jesli zas chodzi o ekspertyzy, to wcale nie muszą one zawadzać o politykę, by być przydatnymi. :)

  12. 12. Cleriic

    Polecam Gazetę Prawną :)

Adde commentarium: (textile lite)