Wiecie czego mi brakuje?
Nie lubię wierzyć ludziom na słowo. Jeśli uważam, że warto mieć w jakiejś konkretnej materii własne poglądy, to przydałoby się sprawdzić źródła. Ale jak to zrobić w przypadku takiej np. ustawy o szpitalach? Rząd twierdzi, że jest ok. Opozycja, że jest do dupy. Przegląd pisał, że rząd ma rację. No to fajnie, że pisał, ale to, że Przegląd pisał, to jeszcze nie świadczy, że tak jest w rzeczywistości.
Bardzo chętnie bym widział, gdyby któraś gazeta (Polityka?) prowadziła serwis internetowy, na którym publikowałaby obszerniejsze raporty na tematy poszczególnych ustaw i takich tam. Żeby był serwis na który można zajrzeć i przeczytać analizę. I żeby były tam też analizy takich rzeczy, jak patenty na soft i takie tam. Żeby zwykli ludzie mogli rzeczywiście sprawdzić co robi rząd i parlament.
(acz zorganizowanie czegoś takiego w poprawny sposób to pewnie by była sztuka i kawałek)
Bardzo chętnie bym widział, gdyby któraś gazeta (Polityka?) prowadziła serwis internetowy, na którym publikowałaby obszerniejsze raporty na tematy poszczególnych ustaw i takich tam. Żeby był serwis na który można zajrzeć i przeczytać analizę. I żeby były tam też analizy takich rzeczy, jak patenty na soft i takie tam. Żeby zwykli ludzie mogli rzeczywiście sprawdzić co robi rząd i parlament.
(acz zorganizowanie czegoś takiego w poprawny sposób to pewnie by była sztuka i kawałek)

20 III 2005 o 23:21:11
Już widzę huczny start, wielkie uraaaa i dostęp na SMS po tygodniu.
21 III 2005 o 00:12:48
Juz dawno we Wprost przeczytać można było, że w Polsce brak instytucji eksperckich, do których zarówno zwykły obywatel, jak i rząd (lub opozycja) mógłby zwrócić się po analizę ustawy/projektu/pomysłu/realiów. Nikt niestety od czasu transformacji rękawicy nie podjął. (może czas na nas?)
21 III 2005 o 08:26:16
Już się nie mogę doczekać... Instytut Analiz Prawa, prowadzony przez największe autorytety w tej dziedzinie... mmazura i jpc ;-)
21 III 2005 o 09:03:41
Kto powiedział, że mamy się zajmować stroną prawną? Wbrew pozorom brakuje często merytorycznej oceny pierdołowatej ustawy (jak w przypadku biopaliw, patentów i innych takich).
21 III 2005 o 18:29:42
Tylko, że aby to miało sens, to musiały by być analizy z możliwie szerokim spektrum ekspertów, a nie jedna analiza danego tematu.
Tylko skąd tu tych ekspertów, najlepiej jeszcze pracujących społecznie brać... :>
21 III 2005 o 18:30:56
Ekspertów trzeba opłacać i właśnie dlatego czegoś takiego nie można zrobić ot tak sobie, społecznie.
Ale to właśnie opiniotwórcze gazety, jak Polityka, są po to, żeby zapewniać takie rzeczy (bo w to, że rząd potrafiłby odpowiedni organ powołać, to nie wierzę).
21 III 2005 o 18:31:25
Niekoniecznie społecznie - w USA za takie ekspertyzy płaci się słone pienądze.
Spektrum ekspertów - zakładamy, że są oni niezależni, więc tak bardzo wielu ich nie potrzeba. Jeśli załozyć, że są łatwo korumpowalni, to nawet 30 nie wystarczy.
21 III 2005 o 18:32:24
Gazety nie są od robienia ekspertyz, aczkolwiek mogłyby takie przedsięwzięcie współfinansować (przynajmniej na początku).
21 III 2005 o 18:34:06
Gazety są od inicjowania tego typu rzeczy (mają, hehehe, przebicie medialne :).
21 III 2005 o 18:37:24
mmazur: Ale opiniotwórcze gazety maja też taką lib inna linie polityczną. Więc z definicji ich analizy nie będą niezależne.
jpc: Nie chodzi o korumpowalność. Raczej o poglądy. Bo na tematy polityczne obiektywnych ekspertyz zwyczajnie nie ma.
21 III 2005 o 18:44:23
Jesli chodzi o ekonomie, to jest ona jedna, tylko czesc ludzi w nia zwyczajnie nie wierzy.
Jesli zas chodzi o ekspertyzy, to wcale nie muszą one zawadzać o politykę, by być przydatnymi. :)
23 III 2005 o 13:54:26
Polecam Gazetę Prawną :)