Walło mnie (it hit me)

Jak patrzyłem na różne CJC, PyRSSy, ekg2, czy chociaż PLD (oraz niezliczoną ilość projektów projekcików (współ)robionych przez polaków), to się zawsze zastanawiałem jakim cudem w tak małym kraju bierze się tyle ludzi, którym się chce takie rzeczy robić. Właśnie mnie walło, że przecież my nie jesteśmy małym krajem. Małe to są Czechy :)

W ogóle ciekawi mnie jaki procent ludności nadaje się do ochotnikowania. I nie mówię tutaj konkretnie o informatyce, tylko o ochotnikach w ogóle (choćby moi radiowcy). To się ładnie "społeczeństwo obywatelskie" nazywa i, o ile mogę się zorientować, jak najbardziej ma prawo działać. Ludzi zainteresowanych robieniem różnych ciekawych rzeczy jest wystarczająca ilość, żeby wszystkie nisze pozapełniać.

Więc, czytelniku, co robisz ty, z czego korzyści czerpie także kto inny, hę?

  1. 1. piko

    Czechy? A takie Monako... jakby pokryć wykładziną, to można by odkurzyć w 2 godziny... :-)

    Wydaje mi się, że informatycy są najbardziej obywatelskim ze społeczeństw (czyżby dlatego, że pozbawieni sią realnych kontatków bardziej niż jakiekolwiek inne grupy?)

    A czytelnik z jabberowych projektów robi B-CJC... Borsuk - Cripple Jabber Client. (hint: sorsfordż)

  2. 2. olaf

    Sporo ludzi posiada dobrą wolę i zapał ;]

  3. 3. Ktos

    A ja się zastanawiam dlaczego równie często jak zaczynamy (my, Polacy)coś robić, to tak samo nie kończymy tego, tylko porzucamy. To takie przemyślenie jak kiedyś na sf.net czegoś szukałem. Znalazłem 3 podobne rzeczy, wszystkie porzucone, wszystkie robione przez Polaków ;)

    A czytelnik tworzy parę rzeczy, ale ma nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł wykorzystania ich :)

  4. 4. mmazur

    A, to jest akurat normalne. Jak się robi projekt open source to dlatego, że w jakiś sposób jest ciekawy lub potrzebny. Póki jest potrzebny, to się robi, jak przestaje być potrzebny, to się nie robi. A z ciekawością jeszcze gorzej, bo jak się rozwiązało ten jeden problem, to komu by się chciało to ciągnąć dalej :)

  5. 5. Axquan

    Eee prowadzę bloga? ;-) Hmm, chyba jednak jestem w tej czeskiej części społeczeństwa :-D

  6. 6. D-

    Niestety u nas )IRL) społecznikowstwo dość mocno ucierpiało na skojarzeniach ustrojowych (np. zamkąć wszystkie spółdzielnie rolnicze; a teraz będziemy robić powoli grupy produkcyjne, bo takie to europejskie....). I dość powoli będzie się podnosić.

Adde commentarium: (textile lite)