Bankowość internetowa

Mbank to jest bardzo fajny bank. Póki się nie chce jakiś dodatkowych usług, bo wtedy wymiana korespondencji może trwać wiekami...

  1. 1. Jajcus

    Wcale nie trzeba dodatkowych usług. Żona chyba dwa miesiące nam konto zakładała, bo to nazwisko (nie mieszczące się w formularzu) jej źle uzupełnili, to się ksero dowodu nie podobało, to jeszcze coś innego... ale w końcu się udało.
    I w sumie wolę bank, który woli wszystko dziesięć razy sprawdzić, niż taki, któremu wszystko jedno, czy moje pieniądze wybiera Konieczny, czy Kowalski...

  2. 2. psz

    W moim przypadku zakładanie konta trwało coś koło dwóch tygodni, bo przefaksowany dowód był nieczytelny, a pracownikom nie chciało się mnie o tym poinformować ;) Posłałem po tych dwóch tygodniach powtórnie i od razu zadzwoniłem się spytać, czy im odpowiada, tym razem już było ok :)

  3. 3. djurban

    Taaa, i 1% oprocentowania. ING coraz bardziej zacheca.

  4. 4. alf

    mBank jest fajny tylko oprocentowanie mu ostatnio spadlo na pysk. na eMaxie jest bodajze 2%
    o eKoncie to juz nie ma co wspominać...

  5. 5. psz

    A trudno się temu dziwić? W końcu nie płacisz ani grosza za prowadzenie... :)

  6. 6. djurban

    W ING tez nie place za prowadzenie, a dostaje wiekszy %, a ING musi jeszcze oplacac budynki itd.

  7. 7. alf

    no to wychodze prawie że na zero. To może lepiej w skarpecie... :P

  8. 8. psz

    Ciekawe czemu więc wyżej napisałeś, że "ING coraz bardziej zacheca" ...?

  9. 9. Jajcus

    alf, djurban: weźcie kredyt, od razu większy procent dostaniecie ;-)
    A ING to se pewnie jakimiś lojalkami odbije. Paru znajomych się kiedyś na podobny ich chwyt naprali, a teraz marudzą, że nie mają jak stamtąd uciec...

  10. 10. D-

    djurban: Cóż - każdy widzi w tabeli oprocentowania co chce. Ja widze np. 4% a nie 1 :)

  11. 11. PawelS

    a co myślicie o BPH ?

  12. 12. radious

    mbank jest bardzo fajny, ja zakładałem konto 5 miesięcy (dokumenty im się nie podobały, potem je pogubili i w ogóle mieli burdel w moich papierach). Jedyny problem to, że debet przyznają mi dopiero po okazaniu dokumentów o zatrudnieniu, stypendiów studenckich wg. infolinii nie uznają (ciekawe jak jest naprawdę).

Adde commentarium: (textile lite)