Współpraca

Jeśli pracując zauważysz, że coś nie jest tak, jak według ciebie powinno być, to spróbuj to zmienić. Nie chce się dać? Nie możesz przez to pracować? Poczekaj dwa dni i sprawdź, czy nadal jest nie tak (nawet jeśli wkurwia cię fakt, że tracisz dwa dni). Nie przesadzaj z reakcją przy pierwszej napotkanej przeszkodzie. Nie pozwalaj sobie na żadne ostrzejsze reakcje, o ile nie chodzi o chroniczny brak poprawy. Dwa dni (znaczy, ja tak na chybił trafił te dwa dni, żadnych empirycznych testów statystycznych nie robiłem) cię nie zbawi, a lepiej stracić na wstępie dwa dni na 'dostosowywanie' środowiska pracy do siebie, niż na dzień dobry niepotrzebnie narobić hałasu.

W tym miejscu był akapit zawierający dwa przykłady na to, jak niezorganizowana jest praca w mojej firmie, ale tenże akapit odszedł do krainy wiecznych łowów (najprawodpodobniej razem ze swoimi następcami). Natomiast następny akapit jest już żywcem wyjęty z oryginalnej notki i ma chyba służyć za zaproszenie do dyskusji "co wolno".

Hmm. Inna sprawa, że ja chyba nie powinienem takich rzeczy pisać. Zasadniczo jestem maczo, bo moi szefowie i tak tego nie przeczytają, acz coś mi z tyłu glowy mówi, że wewnętrzne sprawy firmy, to wewnętrzne sprawy firmy.

  1. 1. Patrys

    To czego ja nie powinienem pisać?

  2. 2. mmazur

    Good point. A ty pracujesz tam, gdzie pracowałeś? Exactly :)

  3. 3. Patrys

    Nie pracuję, bo się sam zwolniłem. Fakt, że szef nieraz próbował opieprzyć mnie za treść mojego bloga, ale jeśli ktoś stosuje takie praktyki w pracy, to ciężko ich ujawnienie uznać za działanie na szkodę firmy. Z drugij strony, o obecnej firmie też od czasu do czasu piszę.

  4. 4. Spider

    tyle ze w obecnej nie ma o czym pisac

Adde commentarium: (textile lite)