Współpraca
Jeśli pracując zauważysz, że coś nie jest tak, jak według ciebie powinno być, to spróbuj to zmienić. Nie chce się dać? Nie możesz przez to pracować? Poczekaj dwa dni i sprawdź, czy nadal jest nie tak (nawet jeśli wkurwia cię fakt, że tracisz dwa dni). Nie przesadzaj z reakcją przy pierwszej napotkanej przeszkodzie. Nie pozwalaj sobie na żadne ostrzejsze reakcje, o ile nie chodzi o chroniczny brak poprawy. Dwa dni (znaczy, ja tak na chybił trafił te dwa dni, żadnych empirycznych testów statystycznych nie robiłem) cię nie zbawi, a lepiej stracić na wstępie dwa dni na 'dostosowywanie' środowiska pracy do siebie, niż na dzień dobry niepotrzebnie narobić hałasu.
W tym miejscu był akapit zawierający dwa przykłady na to, jak niezorganizowana jest praca w mojej firmie, ale tenże akapit odszedł do krainy wiecznych łowów (najprawodpodobniej razem ze swoimi następcami). Natomiast następny akapit jest już żywcem wyjęty z oryginalnej notki i ma chyba służyć za zaproszenie do dyskusji "co wolno".
Hmm. Inna sprawa, że ja chyba nie powinienem takich rzeczy pisać. Zasadniczo jestem maczo, bo moi szefowie i tak tego nie przeczytają, acz coś mi z tyłu glowy mówi, że wewnętrzne sprawy firmy, to wewnętrzne sprawy firmy.

16 VIII 2005 o 18:46:15
To czego ja nie powinienem pisać?
16 VIII 2005 o 18:46:51
Good point. A ty pracujesz tam, gdzie pracowałeś? Exactly :)
16 VIII 2005 o 18:50:21
Nie pracuję, bo się sam zwolniłem. Fakt, że szef nieraz próbował opieprzyć mnie za treść mojego bloga, ale jeśli ktoś stosuje takie praktyki w pracy, to ciężko ich ujawnienie uznać za działanie na szkodę firmy. Z drugij strony, o obecnej firmie też od czasu do czasu piszę.
18 VIII 2005 o 10:56:39
tyle ze w obecnej nie ma o czym pisac