Dzień pierwszy
Dzisiaj w nocy zmarła moja matka.
Na razie nic mi nie jest. Godzę się z tym faktem od kilku dni, więc co za różnica, że to się w końcu stało.
Dzisiaj w nocy zmarła moja matka.
Na razie nic mi nie jest. Godzę się z tym faktem od kilku dni, więc co za różnica, że to się w końcu stało.
Data 06 XI 2005, 08:54:32.
RSS.
Design by Michael Heilemann, ported by Patryk Zawadzki.
06 XI 2005 o 10:28:23
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc calkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myslimy o kimś zostając bez niego..."
06 XI 2005 o 10:32:54
Oby tam było jej lepiej.
Trzymaj się...
06 XI 2005 o 13:02:15
Trzymaj się. Myślami jesteśmy z Tobą.
06 XI 2005 o 13:13:23
Trzymaj się.
06 XI 2005 o 14:01:22
Tam na pewno jest lepiej. To jest jak podróż elfów do Nieśmiertelnych Krain.
06 XI 2005 o 14:47:43
W nocy zmarła też moja babcia, o której pisałem niedawno...
06 XI 2005 o 15:32:18
Smutna informacja, ale na pewno sobie poradzisz!
Bądź dzielny!
06 XI 2005 o 16:06:11
<null>
06 XI 2005 o 16:29:05
Trudno powiedziec, napisac cos madrego.
W zasadzie malo sie znamy, ale mimo wszystko mi smutno.
Trzymaj sie Mariusz i trzymaj Olka...
06 XI 2005 o 17:03:50
Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem, za to wiem co to znaczy samotność... Nie zostawaj teraz sam w domu, staraj sie wyjść choćby na spacer, do sklepu, cokolwiek by mieć kontakt z żywym człowiekiem... Trzymaj się...
06 XI 2005 o 17:31:25
Parę lat temu, na początku liceum w podobnych okolicznościach odeszła moja babcia. Na początku udar mózgu, po którym babcia utraciła zdolność pisania. Kilka tygodni później kolejny udar, śpiączka. W szpitalu leżała nieco ponad tydzień...
Babcia była osobą bardzo mi bliską i bardzo to przeżyłem. Wiem jednak, że to nie ten stopień bliskości jaki wiąże nas z naszymi rodzicami.
Nie poddawaj się. Pomyśl, że Twoja mama będzie się Tobie przyglądać. Nie chciałaby żebyś się poddał.
06 XI 2005 o 19:08:28
Trzymaj się. Nie poddawaj się.
06 XI 2005 o 20:11:02
Trzymaj sie! Masz jeszcze OLKA! Jestem z toba!
06 XI 2005 o 20:11:53
Jak mawia moja żona - nigdy nic się nie dzieje bez przyczyny. I tak przekonałem się o tym niejednokrotnie. Jestem pewny, że ta lawina zdarzeń gdzieś się wyrówna i to na pewno nie w dalekiej przyszłości. To prawda, że najbliższe osoby są najdroższe i najbardziej boli, że odchodzą. Nie wiem jak bym się czuł w Twojej sytuacji, a najlepiej by było żeby nikt nigdy nie musiał się tak czuć. Napisałem bzdetów, jakby to miało coś zmienić, tfu. Życie toczy się dalej, nigdy o Niej nie zapomnij, bo przecież mama to pierwsza najważniejsza kobieta w życiu. Jestem z Tobą.
07 XI 2005 o 00:02:26
Wszyscy jesteśmy z Tobą. Nie poddawaj się.
07 XI 2005 o 00:06:41
Mariusz, chciałem złożyć Tobie najszczersze kondolencje z powodu śmierci mamy. Żadne słowa nie są w stanie ukoić Twojego żalu ale pozostaje nam wierzyć, że Twoja mama jest już w lepszym miejscu i wszyscy kiedyś się tam spotkamy.
Tomek
07 XI 2005 o 19:15:33
:( prawie sie nie znamy, ale i tak jest mi straszliwie smutno...
trzymaj sie! Zawsze byles wspanialym czlowiekiem.
19 XI 2005 o 18:56:26
Strasznie mi przykro. Uderza mnie osobistość tego bloga. Trzymaj się chłopie!