Ech

Jakiś czas temu przetoczyła się przez joggera fala dyskusji o przyszłości serwisu. Jedni w tych dyskusjach uczestniczyli, inni siedzieli cicho -- ja uważałem, że się zrobiło za dużo szumu i wolałem się nie odzywać. W każdym razie kilka osób (i to nie z łapanki, ale takich, które zapewne wywiązałyby się z obietnic) zaoferowało pomoc w kodowaniu i utrzymaniu serwisu i generalnie były sugestie, żeby joggera bardziej otworzyć, gdyż pozwoliłoby to wreszcie na jakiś sensowny rozwój. Sparrow na to wszystko odpowiedział, że postara się przyłożyć do nowej wersji serwisu i mieć już coś działającego przed końcem roku.

W tym momencie zapewne nie tylko mi zapaliła się w głowie lampka ostrzegawcza -- taka odpowiedź jest jednoznaczna ze stwierdzeniem, że dla sparrowa jest coś ważniejszego niż sam serwis. Czemu? Gdyż jest to jedno z największych skupisk różnej maści informatyków w okolicy i wystarczy całość otworzyć, by ruszyła z kopyta. Tylko trzeba mieć priorytet ustawiony na serwis i ludzi, a nie na coś innego.

Możliwe, że w ówczesnych dyskusjach ktoś ten fakt starał się w jakiś sposób zaznaczyć -- nie wiem, ja ich nie śledziłem zbyt dokładnie. Sam stwierdziłem, że sam bym w joggerze zapewne nie grzebał, więc zasadniczo mi dynda, czy zakoduje to wszystko sam sparrow, czy też ktoś inny [1] i postanowiłem poczekać te kilka miesięcy na joggera2. Przecież sparrow obiecał, a to jego serwis, więc jego prawo do decydowania jak ten kramik pchać do przodu. Byle by jechał.

No i niestety okazało się, że lampka ostrzegawcza miała rację -- sparrow okazał się człowiekiem niepoważnym, który serwis (czyli użytkowników) wcale nie uważa za priorytet.

Mnie nie interesują trzy kropki, cztery kropki, czy też dziesięć kropek. Ba -- mam bardzo bardzo głęboko jak będzie wyglądało nowe logo. Nie mam najmniejszego zamiaru głosować. Jedyne co mnie interesuje, to obietnica, że jogger2 będzie na ukończeniu pod koniec roku. Sparrow złamał nadgarstek? No cóż, zdarza się, możemy poczekać jeszcze dodatkowo z dwa tygodnie. Przeliczył się jeśli chodzi o czasochłonność? Ok, to też się zdarza. Jest sporo losowych przyczyn, dla których można się nie wywiązać z obietnicy i nikt poważny nie będzie miał o to pretensji.

Ale puszczenie focha na jakieś anonimowe dziewczę? No sorry, ja rozumiem, że przedszkolak jak zobaczy jakąś wredną dziewczynę, która mu wlazła do piaskownicy, to może zabrać koparkę i pójść na huśtawki, ale gdzie my do cholery jesteśmy?

Ja nie wiem sparrow, czy ty sobie zdajesz z tego sprawę, ale właśnie pokazałeś środkowy palec całkiem sporej grupie joggerowiczów (a chyba nie muszę wspominać, że jogger nie jest tylko martwym kawałkiem kodu właśnie przez istnienie owych joggerowiczów). Bo coś nam niedawno obiecałeś, pamiętasz?

Wiarygodność to jest coś bardzo przydatnego i praca nad różnymi 'publicznymi' projektami (a w szczególności kierowanie nimi) bardzo tę wiarygodność swoich autorów zwiększa. Ale po takim numerze jakakolwiek wiarygodność sparrowa w moich oczach poszła do /dev/null (już kompletnie abstrahuję od tego, że przyjął na maszynę pieniądze). Tak samo skłonny byłbym oddać jakiś projekt w jego ręce, jak i w, nie przymierzając, kloczkowe.

I jeśli w krótkim czasie czegoś z tym nie zrobi, to tak już zostanie. Wyobrażacie sobie jaka by była reakcja, gdyby np. admini kernel.org nagle stwierdzili, że dostają za dużo hatemaili i oni na razie wstrzymują jakiekolwiek prace nad serwerami -- może wrócą, jak sobie to wszystko przemyślą. Zostaliby chyba zabici kpinami.

(A przypominam, że ręczne kierowanie wszystkim przez sparrowa to jest akurat jeden z gorszych pomysłów na rozwój serwisu.)

[1] Nota bene ja bym się długo nie zastanawiał, gdybym mógł projektowi po prostu szefować i zbierać laury, zamiast zajmować się nudnym kodowaniem czy czymś takim.

  1. 1. da.killa

    Dzięki, że to napisałeś - zamiast skrobać wpis, który miałby spore kawałki identyczne z tym po prostu mogę się tu podpisać.

  2. 2. sparrow ( na chwile )

    Powiem Ci ze jogger2 jest juz prawie w calosci. Ja nie wytrzymalem nerwowo najezdzania na mnie, napisalem "osoby takie jak" czyli tyczy to wszystkich tych ktorzy ciagle marudza i wieszaja na mnie psy, a jest ich calkiem sporo. Skoro tak to na cholere mam tak sie starac ? Siedziec po pare godzin jeszcze po pracy przy kompie ? To jest moj strajk ! Trzykropka napisala strajk, wszystko super, ja napisalem strajk i jest wielkie ale.

  3. 3. miollek

    masz sie starac dla tych dla ktorzy nie jecza i nie marudza
    nie podciagaj tego co robi garstka pod calosc bo pokazujesz bardzo nie powazna twarz
    karasz ludzi ktorzy nie zrobili nic slowem sie nie wypowiedzieli za kilku pyskaczy

    odpocznij sparrow nabierz dystansu i wroc i pracuj dalej dla tych ktorzy na to zasluguja a pyskaczy olej

  4. 4. mmazur

    A kto to do jasnej cholery jest trzykropka i niby dlaczego miałby mnie interesować jej strajk?

    Ba, dlaczego miałby ciebie interesować?

    Jak w każdej społeczności (da.killa się do tego artykułu też linkował ostatnio) jest grupa osób 'opiniotwórczych' przez to, że są tu od dłuższego czasu i są czytani oraz jest cała reszta. Generalnie rzecz biorąc można liczyć na większy rozsądek owej 'śmietanki', która w takich wypadkach w znacznej mierze siedzi cicho. A jeśli nie siedzi, to ma ku temu konkretny powód -- jak już pisałem, sposób prowadzenia przez ciebie projektu powoduje, że nigdy nie będzie on tym, czym być by mógł. Twoje prawo, oni cię raczej bić nie będą, ale też nie oczekuj, że wszyscy będą skakali z radości, gdy ty marnujesz okazje.

    To głównie ci ludzie trzymali cię za słowo i głównie im pokazałeś środkowy palec -- bo to im najbardziej są potrzebne te wszystkie funkcje, których jogger obecnie nie ma i to oni w znacznej mierze żyrują obecną popularność projektu. I to głównie oni potrafią docenić wiarygodność jakotaką.

    A cała reszta? A ogólnie pojęta cała reszta (oczywiście nie generalizując -- każdy niech się z własnym sumieniem dogaduje odnośnie oceny własnego zachowania) jeśli się dopadnie do jakiegoś tematu, to jest go w stanie udusić. Miałeś tego przykład przy okazji pierwszych dyskusji o rozwoju joggera, gdy za argumentowanie brali się ludzie, którzy i tak w niczym by nie pomogli i masz tego przykład teraz w swoich komentarzach.

    Nie, to nie jest fajne jak większa grupa osób zaczyna w ciebie walić, ale na takie sytuacje trzeba mieć sposób. OpenSourcowcy zawsze mogą powiedzieć 'to sam se zrób' i zawodnika z pretensjami olać.

    A ty możesz olać oferty pomocy, strzelić focha i pójść się zajmować czymś innym. I właśnie dlatego nie powierzyłbym ci kontroli nad *żadnym* projektem, gdzie nie miałbym technicznych możliwości ci tej kontroli później odebrać. Już byłem w takiej sytuacji i wniosek mam jeden -- z osobami o źle poustawianych priorytetach na dłuższą metę *zawsze* coś się spieprzy i najlepiej od razu dać sobie siana.

    Nie umiesz oddzielić krzykaczy od ludzi coś wartych olewając tych pierwszych, nie korzystasz z konkretnych rad i ofert pomocy, nie respektujesz własnych zobowiązań i ludzi, wobec których je zaciągnąłeś, strzelasz fochy [1]. I że niby masz być wiarygodną osobą?

    [1] Powtarzając -- tak, trzykropka może sobie strzelać fochy, bo nikogo nie interesuje tak trzykropka jak i jej fochy. Ty natomiast strzelając focha traktujesz półtora tysiąca osób jak koparkę z piaskownicy.

  5. 5. ...

    ...trzykropka, panie mmazur, to taki zwyczajny, szary użytkownik joggera, którego istnieniem pan i pańska "śmietanka" istotnie nie powinniście swoich głów wybitnych i światłych, a do wyższych celów stworzonych przy tem, zawracać...

    ...trzykropka, to człowiek, ale cóż to dla elity znaczy..?

  6. 6. citizen

    A ja mam po prostu nadzieję, że aby kod pokazać trzeba go najpierw ładnie napisać i właśnie po to jest Jogger2.

  7. 7. axquan

    Nie wiem czy coś pisać, bo mnie zakrzyczą, ale dobra.

    Dla społeczności joggera jestem nikim, a w projekcie nie mam zamiaru pomagać, bo się na tym nie znam i wcale mnie to nie rajcuje. Ale abstrahując od tego.

    citizen: Powiedz mi, gdzie tu to Open-Source, co? Jeśli jedynym problemem w joggerze 2 jest to, że nie ma jescze wszystkich bajerów i nie jest zrobiony na picuś glancuś, to ja nie widzę żadnego problemu. Projekty trzeba aktualizować często i gęsto, bo przynajmniej stwarza to pozory ruchu. A tutaj jak w biznesie liczy się nie tyle zysk, co obrót pieniądza. A jeśli ktoś już się zgłosił, że byłby chętny pomóc, to czemu mu na to nie pozwolić uwalniając kod? Czy ktoś będzie psioczył przez to na sparrowa za to, że nie napisał komentarzy tutaj, a tutaj? Albo, że jest beznadziejnym programistą. Przecież właśnie po to uwalnia się projekty, żeby ktoś zaczął w nich pomagać a cała sprawa nie leżała na barkach jednej osoby. Uwalniając kod jak najszybciej sparrow pomoże także sobie, bo już nie będzie musiał robić wszystkiego sam.
    No, ale też jeśli wszyscy będą chcieli funkcji X, a to mu nie będzie pasować, to sorry, jogger to społeczność, więc z założenia system ma powstawać dla nich.

    (dobra, już się powymądrzałem, teraz można mnie zjechać, że nie wiem jak to jest, nie znam się etc. I dobrze, nie mówię, że wszystko wiem, ale to co napisałem _może_ być prawdą :) ).

  8. 8. citizen

    axquan: Chyba się nie zrozumieliśmy. Nigdzie nie napisałem, że jogger jest projektem Open Source.

  9. 9. ola

    Trzykropka to fajna babka, bardzo ją lubię i mnie interesuje, bardzo:)

  10. 10. axquan

    citizen: hmm, to... niedobrze. W takim razie jaki jest jego (projektu) status formalno-prawny?

  11. 11. Nerf

    Jogger2 będzie na licencji GPL (bo nie będzie chyba pisany od podstaw), więc będzie "Open Source". Co nie znaczy, że będzie ogólnodostępny i kod będzie jawny.

  12. 12. Riddle

    Bez zbędnej skromności - elita Joggera na pewno istnieje i parę osób już z niej wyskoczyło (dakilla ostatnio). To ta grupka powoduje, że Jogger kojarzy się z tak dobrym systemem. Jestem w stanie wypisać trzydzieści-czterdzieści blogów, które zasługują na miano bloga poczytnego, opiniotwórczego. Ich czytelnicy (spoza i z jogger.pl) kojarzą dzięki nim cały system za czegoś warty.

    Teraz zabierzcie te 30 blogów. Wynieście gdzieś indziej, zakopcie albo uśmierćcie. Czym będzie Jogger.pl? 1) Masa osób przestanie przeglądać główną. 2) Masa osób przestanie się rejestrować, bo nie będzie już legendy. 3) System zdominują szarzy użytkownicy. Być może i oni potem wskoczą na miejsce tych poczytnych, ale sama społeczność i system straci na rozpędzie.

    Można się oburzać, pewnie, jak się nie jest w tej „śmietance”. Ale każdy zaczynał od zera i każdy miał takie same szanse. Można pisać o bułkach z dżemem, można o czymś co się ludziom przyda. Psioczenie, że zawsze się znajdzie arystokracja, która jeszcze, ojej, śmie się nią nazywać i oddzielać od reszty, jest niepoważne.

    Chyba, że nie wie się o co chodzi w blogowaniu.

    //Mój komentarz odnośnie proporcji między ludźmi i ich blogami, a ludźmi i ich pamiętnikami. Jogger.pl jest synonimem na razie tej pierwszej grupy.

  13. 13. Patrys

    Ja dalej uważam, że problem leży gdzie indziej. Mówiłem to już kilka razy i powiem (napiszę) jeszcze raz:

    Z tego, co wiem, Sparrow nie prowadzi tu innego bloga. Nie da się napisać dobrej aplikacji, z której się samemu nie korzysta. Nie da się zrozumieć, po co ludziom ficzery, jeśli się nie widzi dla nich zastosowania. Dlatego właśnie cała petycja i prośba o dostęp do kodu dla bezpośrednio zaangażowanych w życie blogosfery.

    Cóż, WordPress już stoi. Jak będę w domu, to przeniosę szablon i notki, a potem zainstaluję sobie potrzebne wtyczki. Jak wszystko się ustabilizuje, to przygotuję instrukcję, o której już z mmazurem rozmawiałem kiedyś: jak z WordPressa zrobić sobie małego Joggera - z powiadamianiem na Jabbera itp.

  14. 14. Riddle

    Patrys: Liczę, że poczekasz parę dni / maks miesiąc i zobaczysz co się stanie z Joggerem.

    Bo ja wierzę, że Sparrow ma tylko okresowego doła.

    A co do jego bloga - podobno nie ma o czym pisać. Choć mnie to też dziwi.

  15. 15. citizen

    Doła czy nie, marcoos zrobił Chwatit i tyle go widzieli.

    Co do sadzenia WordPress'ów po sieci, to już nie będzie to samo. Skoro jest już jakaś community to dlaczego sami nie możemy sie ruszyć i postawić swojego joggera. Nawet jak bym miał płacić 50 zł rocznie to i tak w to wchodzę.

  16. 16. da.killa

    Stawianie nowego joggera nie ma sensu. Lepszy byłby sprytny serwis zbierający feedy.

  17. 17. citizen

    Ale wtedy już nie będzie wspólnego rozwijania funkconalności z których korzystają wszyscy.

  18. 18. mmazur

    Wynieść to się może każdy w dowolnym momencie i ludzie powoli to robią. Nawet jak zrobimy wygodne powiadamianie na jabbera i coś emulującego główną stronę, to takiemu rozwiązaniu i tak będzie brakowało tego czegoś, czego samą techniką nie da się nigdy osiągnąć.

    Żeby móc mieć 'feel' joggerowej społeczności, musielibyśmy chyba zrobić coś w rodzaju blogowego grona/orkuta, czyli takiego miejsca, które by gromadziło ludzi z blogami (i wymagało rejestracji via jabber, co jak się okazuje jest świetnym filtrem).

    Projekt sam w sobie interesujący, tylko ktoś musiałby nad tym posiedzieć dłużej.

  19. 19. Riddle

    Ej, ludzie. Przestańcie. Jogger2 naprawdę jest w zaawansowanym stadium. Sparrow odpocznie tydzień i wróci.

  20. 20. da.killa

    mmazur: właśnie coś takiego ostatnio obdyskutowujemy w linux@chat.chrome.pl. zamiast filtra jabberowego na przykład rozważaliśmy zaproszenia.

  21. 21. axquan

    da.killa: trąci gmailem. I z tego co ostatnio PG pisał i gdzieś w sieci widziałem podobne opinie, samo utrudnienie dostępu może nie wystarczyć do "elitarności", społeczność musi się też rozwijać, a żeby to zrobić potrzebuje nowych członków, którzy niekoniecznie muszą być świetni w pisaniu. Nie wiem, czy dobrze to wyraziłem, ale chyba musi być selekcja naturalna i żeby ona zaistniała trzeba mieć z czego selekcjonować :)

    Ja np. nie zamierzam się nigdzie przenosić, nie ważne jaki by ten jogger nie był. I was też wolę mieć na miejscu :)

  22. 22. da.killa

    Serwis zbierający feedy miałby o tyle łatwiej, jeżeli chodzi o rozwój społczności, że grupa ludzi, którzy odeszli/odchodzą/zaraz/odejdą z joggera tworzy znakomity kapitał początkowy - masę krytyczną, która może przyciągnać innych.

    Na dodatek wcale nie chodzi o jakiś rozrost i tworzenie wielkiego serwisu, a o miejsce, w którym mozna byłoby czytać blogi znajomych i znajomych znajomych - ot taki żywy czytnik RSS.

    A system zaproszeń można rozbudować, np. o punktację. Za każdy miesiąc w serwisie dostaje się jeden punkt, a nowy członek musi uzbierać wprowadzających z taką sumą punktów by przekroczyć próg.

  23. 23. axquan

    ciekawe, to jakaś zorganizowana akcja, czy luźne pomysły?

  24. 24. Riddle

    Nie, to nie jest ciekawe. Proszę wszystkich o przemyślenie co robią.

    Dakilla, z całym szacunem, ale do Jogger.pl już nie należysz, wybrałeś swoje gicze miejsce. I nie rób zadymy, ja Cię proszę. :/

  25. 25. axquan

    riddle, wiesz jak to jest, jak nie oknem to drzwiami, trzeba rozpatrzyć alternatywy, a nuż się nie od-obrazi i co wtedy?

  26. 26. citizen

    @Riddle: z joggerem tak jak z linuksem - liczy się root :]

  27. 27. da.killa

    Riddle: ależ ja nie robię zadymy. Opowiadam tylko o ewentualnych mozliwościach zebrania feedów kilku znajomych w jednym miejscu.

    Dlaczego chcesz mi odebrać prawo do wypowiedzi na joggu mmazura?

  28. 28. Riddle

    Nie bierzesz pod uwagę tego, że te ewentualne możliwości mogą przechylić szalę niepewności jaka się zbiera w głowie Roberta od dawna. :/

  29. 29. axquan

    Też racja, ale co robić, siedzieć i czekać (nie mówię o sobie :D)? Niby to i dobre, ale nie wiem. Ja tam na miejscu sparrowa puściłbym kod w tłum i niech się gryzą między sobą, zamiast na mnie najeżdżać.

  30. 30. Riddle

    O kodzie nie mówmy. Masa słów została przelana o tym u mnie dawno temu i nic z tego nie wynikło. Następną taką krucjatę róbmy za parę lat, jeśli w ogóle.

    I tak. I my - czekać. I admin - informować. To jest zdrowa sytuacja. A ludzi narzekających - ignorować. Mają prawo, dopóki admin (który sobie to prawo zapewnił regulaminem) ich nie zbanuje.

  31. 31. da.killa

    Myslisz, że nikt nie wpadnie na takie rozwiązanie, jeżeli o nim nie napiszę? Albo że brak owego rozwiązania zatrzyma kogoś, kto naprawdę chciałby odejść?

    Naprawdę marzy ci się zatrzymywanie ludzi przez trzymanie w nieświadomości?

    Nikogo nie namawiam do porzucenia joggera - niech każdy wybiera co chce. Czytnikowi RSS wszystko jedno skąd feedy bierze :)

  32. 32. Riddle

    Jasne. Tobie wszystko jedno, bo masz kasę / możliwości na serwer z PHP//MySQL na bloga stand-alone. Masz wiedzę, żeby go rozszerzyć i żeby był przyjazny.

    Ale 80% ludzi tutaj nie ma i nie będzie miało możliwości / umiejętności.

    A Sparrow ma ciężkiego doła, jeśli musi już pisać takie rzeczy na stronie głównej. Weź pod uwagę aspekt psychologiczny. Nic się nie dzieje bez przyczyny.

    Dlatego proszę o patience.

  33. 33. citizen

    Ale feedy to nie to samo co baza SQL. Jak na feedach rozwiązać śledzenie wątków ? Zbierać je co sekundę i sprawdzać czy coś jest coś nowego ?

  34. 34. da.killa

    Nie rób ze mnie krezusa lub hackera jakiegoś. 80% może użyć wordpress.com, blogsome.com, weblogs.us. Skoro tego nie robią, to znaczy, że chcą tu zostać, bez twojego zaklinania.

  35. 35. da.killa

    Citizen - wszystko da się zrobić.

  36. 36. axquan

    mmazur: zważywszy na ilość komentarzy w tym wątku ośmielam się stwierdzić, iż sam zaliczasz się do śmietanki :)

    da.killa: ja bym to tłumaczył czystym lenistwem. Po co od razu się przenosić, jak tu już wszystko jest i co najwyżej jakieś ajaxy, albo inne bonuxy javascriptem śmietanki zrobi. Bo z punktu widzenia szarego joggerowicza nie tyle chodzi o to, że zmienię coś w uwolnionym kodzie, tylko elita będzie miała łatwiej, ergo szybciej trafi to na mój blog.

    Szukamy rozwiązania głównie z twego powodu riddlu :]

  37. 37. axquan

    Gwoli ścisłości to oni szukają :)

  38. 38. marcoos

    Ja tylko powiem tyle, że moje zamilknięcie nie ma nic wspólnego z "aferą trzykropki". :)

  39. 39. lelaseski

    Przepraszam z góry za moją wypowiedź, ponieważ joggerowcem już nie jestem i niektórzy mogą mi zarzucić mieszanie się w nieswoje sprawy.

    Do śmietanki nigdy nie należałem, więc pomimo, że chciałbym skrytykować podział elita/plebs może to zostać odebranie jako akt podyktowany zazdrością o popularność. Nie zrobię więc tego. Wychodzi na to, że moją pozycję umacnia tylko to, że mój obecny blog nie znajduje się na płatnym serwerze.

    Osobiście najbardziej przemawiają do mnie argumenty wspominające o zaproszeniach. Jakiekolwiek rankingi mogłyby rodzić kolejne patologie, typu choćby wspomnianej „elyty”. Być może sięgnięcie do rozwiązań najprostszych przyniosłoby najlepsze rezultaty. Czy funkcji zaproszeń nie pełni w pewnym sensie blogroll? Wszak czytników feedów dostępnych za pośrednictwem www jest wiele.

Adde commentarium: (textile lite)