Formalizacja PLD

Na dysku mam już cztery wersje pewnego wpisu, który chyba jednak nie ujrzy światła dziennego, bo nie jestem w nim w stanie przeskoczyć pisania w pierwszej osobie o rzeczach, o których chyba jednak wolałbym nie pisać publicznie. Po tygodniu prób nadal nie wymyśliłem sposobu na napisanie tego tekstu w odpowiednio bezsoobowej formie i chyba już nie wymyślę. Więc poniżej tylko ekstrakt z motywacji wraz z samą informacją, która zapewne sporo osób zainteresuje.

Zważywszy, że czas nie jest z gumy, ważnych rzeczy w życiu jest sporo (o czym miał oryginalnie być ten wpis), a ja chciałbym jednak upiec jak najwięcej pieczeni na jednym ogniu, jest wysoce prawdopodobne, że przez wakacje będę się zajmował zakładaniem jakiegoś stowarzyszenia (czy czegoś w tym stylu) odnośnie PLD. Było by miło, gdybym po studiach mógł traktować open source jako źródło zarobków, a nie tylko jako hobby (na które trzeba znaleźć wolny czas), więc można powiedzieć, że stworzenie wokół PLD odpowiedniego ekosystemu biznesowego leży jak najbardziej w moim interesie.

Disclaimer: ja nie napisałem, że mam zamiar zakładać organizację do zarabiania na PLD, ale że chcę organizacji, która pozwoli zgromadzić wokół PLD wystarczającą ilość pieniędzy, by jakaś część (obejmująca oczywiście mnie :) deweloperów mogła się z tego (przynajmniej w części) utrzymywać. Konkretów żadnych nie podam, bo pierw muszę się przyjrzeć dokładnie jak to jest zrobione np. w Mozilli i rozeznać w polskim prawie oraz pogadać dokładnie czego by oczekiwali ewentualni partnerzy biznesowi (kursywa dlatego, że mnie to określenie z niewiadomych powodów gryzie w zęby :), a tego nie jestem w stanie zrobić przed wakacjami (a przynajmniej przed końcem obecnego semestru). Dobranoc.

  1. 1. Patrys

    Jest tylko problem - developerzy malkontenci.

  2. 2. mmazur

    Nie włażenie w drogę niezainteresowanym deweloperom jest po prostu 'założeniem projektowym' takiego stowarzyszenia. Na tej zasadzie mi stowarzyszenie kompletnie dyndało, dopóki nie stwierdziłem, że jest mi do czegoś potrzebne. A skoro jest mi do czegoś potrzebne, to je założę.

    Trzeba mieć tylko nadzieję, że (a) będzie się dało pogodzić interesy stowarzyszenia i niezainteresowanych deweloperów i/lub (b) uda się zrobić masę krytyczną deweloperów, żeby stowarzyszenie miało odpowiednią grawitację wśród 'obojętnych'.

  3. 3. olaf

    Uła... będzie kolejna burza:

    http://olaf.jogger.pl/comment.php?eid=81932&startid=200412

    http://olaf.jogger.pl/comment.php?eid=84846&startid=200501

  4. 4. zgoda (jarek)

    """Było by miło, gdybym po studiach mógł traktować open source jako źródło zarobków, a nie tylko jako hobby."""

    Każdy by tak chciał, ale nie zawsze to ma sens. Mnie się podoba tak, jak mam, czyli etat w korporacji i OS/FS traktowane hobbistycznie. Trzeba zrobić miejsce dla młodych wilków. ;)

  5. 5. DeeJay1

    olaf: eee, jaka burza? Te linki co podałeś to sprawa sprzed 2 lat i nijak się ma do PLD jako całości.
    Jeśli mmazur chce coś robić to popieram, tym bardziej że wiem iż nie będzie chciał wszystkiego postawić do góry nogami, tylko wpłynąć na rozwój dystrybucji (w sensie nie samego developowania, tylko "znajomości marki", etc.). Najlepiej by było coś w stylu dawnego OpenBiz (przepraszam, ccezara jeśli coś pokręciłem) - po prostu poprawki wracają do społeczności...

  6. 6. undefine

    Imho świetna myśl :)

    Organizacja działająca "obok" pld, wspierająca je i służąca jako interfejs pomiędzy swiatem szeroko-rozumianego biznesu oraz nauki, a gronkiem developerów.
    Tylko - nie jestem pewien czy będziesz w stanie uzyskać jej na tyle krytyczną masę, by mogła nie tylko na siebie zarobić, ale także utrzymać trochę niezbędnych wydatków...

  7. 7. dzimi

    1% od podatku firm. Pewnie moja firma, firma marcusa, cezera, firmy Nas wszystkich, które zarabiają na PLD - mogły by przecież 1% podatku przekazywać na rzecz stowarzyszenia PLD. A poza tym - sami - dysponując rurami - w zamian za logo, reklamę na stronie, na podstawie umowy między stronami (firmą z jednej strony i stowarzyszeniem z drugiej) stowarzyszenie jest w stanie zredukować do "0" koszta związane z utrzymaniem Maszyn, domen, łącz.
    Pamiętam jak nam uciekło pare razy z przed nosa kilka ofert i prób współpracy (przy javie SUNa, i przy innych...)
    Sam się spotykam z ludzmi, którzy mówią że tak naprawdę mają PLD, nawet sobie cenią - i to duże firmy - które są w stanie przekazać środki na rozwój - tylko, że brak jakiejkolwiek formy - osoby - do współpracy.
    MMazur - jeśli jest Ci potrzebna pomoc przy rejestracji stowarzyszenia wal do Mnie śmiało - sam rejestrowałem w 2002 roku stowarzyszenei i mam z tym doświadczenie. A i sam nie poskąpię i dorzucę grosza do kosztów rejestracyjnych.

  8. 8. Jajcus

    dzimi: zdajesz sobie sprawę ile w praktyce to jest ten 1% i ile formalności i kosztów trzeba ponieść żeby to dostać?
    Poza tym, jakie koszty chcesz redukować? Kto niby teraz pompuje tą forsę w PLD? Co stowarzyszenie w tym by zmieniło?

  9. 9. mmazur

    Zobaczymy. Skoro jakaś część deweloperów mówi, że różne firmy cośtam przebąkiwały o chęci wsparcia PLD (ba, ja też coś takiego słyszałem), to chyba najlepszym wyjściem byłoby sprawdzić karty.

    A jeśli masz lepsze pomysły na danie PLD lepszego kopa, jeśli idzie o rozwój i przetrwanie, to słucham :)

  10. 10. dzimi

    Jajcus: nie, nie wiem bo nie oddawałem jeszcze 1%. Poza tym koszta utrzymania infrastruktury dla samego stowarzyszenia. Zakładam, że Marcus, ICM, PG, oraz inne instytuję olewają sprawę, wykonują rm -rf PLD/ na maszynach i PLD zostaje na lodzie - okey da się odzyskać, są mirrory, pytanie gdzie to postawić i jaki jest z tym związany koszt ? duży - trzeba Mieć maszynę, łącze - ew kolokować się gdzieś. To jest koszt.
    Formalnie zawiązana umowa - między Stowarzyszeniem - a firmą, uczelnią - rozwiązało by problem - który - może i teraz nie jest a jeśli nawet jest to jest znikomy - ale ma prawo wystąpić. Umowa rozwiązuje problem - lub daje też czas na znalezienie nowej lokalizacji lub przeniesienie zasobów.
    Forsę w PLD AFAIK pompuje pare osób - które znamy - jednakże te osoby poprzez rozwój dystrybucji - poprzez to, że coś się dzieje - zarabiają na tym dając sprzęt - znowu bez żadnej umowy. Wątek był już wielokrotnie poruszany na zlotach PLD.
    Fajnie, ze mmazur ma chęć i zamiar - chętnie służę mu pomocą. Z Rudy Śląskiej do Opola autostradą szybko się jeździ :)

  11. 11. dzimi

    ptfu - zamieszałem - te osoby nie zarabiają dając sprzet.
    Zarabiają poprzez wdrażanie rozwijanej dystrybucji i zwracają się o pomoc do developerów, gdy mają problem. W zamian za to oferują sprzęt - znowu bez żadnej umowy.

Adde commentarium: (textile lite)