Kolejna zdrada!

Widzicie go, burżuja jednego! Pewnie siedzi teraz gdzieś w ukryciu, bo mu się wstyd przyznać! Nawet tyle honoru nie ma, żeby wprost powiedzieć co i jak, woli się ukrywać za plecami dziennikarzy!

Najpierw Nemerle, teraz to. Dla jego przeklętej duszy chyba już nie ma ratunku :/

  1. 1. Cachotterie

    Hehe, może po prostu chce ich podejść od środka - taki koń trojański ;)

  2. 2. Hawk

    Mozemy miec tylko nadzieje, ze malekith bedzie sie po Redmond przechadzal w koszulce z PLDowym bocianem ;-)

  3. 3. Azrael Nightwalker

    Już 1 taki był (Daniel Robbins -> Gentoo) i długo w tym Microsofcie nie wysiedział :)

  4. 4. Karol

    Mariuszu, mocno przesadzasz.
    Chłopak po prostu chce się rozwijać wśród dużych, zaawansowanych i innowacyjnych technologii (tak wiem, pewnie powiecie ze MS nic nie wymysla tylko kupuje ;) ale to nie prawda - nie wszystko;). Na jego miejscu zrobiłbym to samo. Nic tylko pogratulować sukcesu. :)

    Lepsza jest wszechstronna wiedza i doświadczeniu niż klapki na oczy i skierowanie tylko na Linuksa.

  5. 5. mmazur

    "Na jego miejscu zrobiłbym to samo."

    Giń heretyku!

  6. 6. djurban

    tez bym to zrobil na jego miejscu pod warunkiem zeby mi pozwolili dziewczyne zabrac :)

    kto by nie zrobil to dopiero bylby korek.

  7. 7. Cachotterie

    A Ty mmazur, mając możliwość pracy z bądź co bądź najtęższymi mózgami na świecie, możliwości nieustannego rozwoju (czego by nie mówić o polityce marketingowej i rynkowej M$...) - nie skorzystałbyś?
    Jeśli nie - uważasz że to chwalebne, fajne i w ogóle? ;)

  8. 8. Bozy

    Hm,jest analogia.
    Odmówił np. Tomasz Bagiński autor "Katedry", który woli robić projekty w Polsce zamiast w DreamWorldzie. Bo w polsce ma stabilną pozycje i robi projekty na które ma ochote, a nie na ciągłym rysowaniu nogi dinozaura. Aczkolwiek w polsce nie ma za dużo firm programistycznych, zwłaszcza takiego pokroju jak M$ i to jeszcze piszących soft na poziomie systemu operacyjnego.

  9. 9. Cachotterie

    Sam sobie odpowiedziałeś ;)
    Dla mnie to nie jest analogia. Bagiński wybrał tak właśnie dlatego że nie mógłby się rozwijać. A w Polsce jakie masz możliwości rozwoju? Klepanie 2547 sklepu internetowego? Jasne, są wyjątki nawet w Polsce, ale jeśli na tacy ktoś ma możliwości rozwoju, to ma z nich nie korzystać tylko dlatego że to jest MS a nie Novell, IBM czy cokolwiek innego?
    Zrozumiałabym może jeszcze argumentację z gatunku "i tak będzie tam trybikiem w maszynie" (choć nawet trybik w takiej maszynie może się dużo nauczyć IMHO) - ale głosy "zdrajca" (o ile nie są mówione żartem oczywiście :) ) mnie rozkładają na łopatki. :)

  10. 10. mmazur

    Praca z najtęższymi mózgami na świecie? Hmmm. Pomyślmy. Byłbym otoczony ludźmi, którzy wiedzą więcej ode mnie, są inteligentniejsi, bardziej pracowici i więcej osiągnęli.

    Hmmm. Wiecie co, jednak wolę życie na peryferiach, jest to zdrowsze dla mojego ego :)

    A co do tego (tfu tfu tfu) zdrajcy malekitha, to zobaczymy co powie po trzech miesiącach pracy w sercu imperium. Ciekawym, czy uda mu się spotkać samego imperatora.

  11. 11. Cachotterie

    Ano tak ;) I wszystko jasne - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o męskie ego ;)))

    Ja po przeczytaniu że jestem zdrajcą (i gorzej) to pewnie już nic bym nie powiedziała do takich "przyjaciół" ;)
    Mój kumpel z uczelni też jedzie w te wakacje do MS na praktyki, też jest linuksowcem z zamiłowania, na laptoku też nie ma windowsa itd. Ma wątpliwości czy się cieszyć (pomijając wizytę w stolicy grunge'u) ;] ale na pewno nie pomogłoby mu gdyby całe nasze środowisko zaczęło na niego wilkiem patrzyć :]

  12. 12. mmazur

    Całe wasze środowisko ma moralny obowiązek patrzyć na niego wilkiem. Trzeba poczęstować go ostracyzmem, gdyż jest to jedyny sposób, by zrozumiał swój błąd i powrócił kajając się na stronę moralnie słuszną. O.

  13. 13. Cachotterie

    No widzisz, ja jestem zwolenniczką wspierania na drodze do prawdy, a nie gnojenia kogoś, licząc że zrozumie ;))) Może dlatego że ostatnim co ja bym zrobiła, to powrót na łono społeczności, która tak zareagowała - taki ze mnie uparty stwór ;)
    A tak poważnie, mam nadzieję że obaj panowie nauczą się czego chcą a potem wrócą do "nas" :)

  14. 14. Karol

    "Patrzyć na niego wilkiem"? :)
    Ludzie są straszni - idee bolszewików "kto nie z nami to przeciwko nam" ;)

    Super, że może się rozwijać, zobaczyć jak pracują inni, zobaczyć od środka co jest przyczyną sukcesu takich firm jak MS, znacznie rozszerzać swoje horyzonty, zdobywać wiedzę i doświadczenie, poznać kulturę organizacyjną, nawet jako "trybik w maszynie". To wszystko są rzeczy bardzo warte poznania i uważam, że każdy inteligentny człowiek, który chce się rozwijać skorzystał by z takiej propozycji. A jak będzie na to patrzył jego przyszły pracodawca? :)

    Cześć środowiska linuksowego wydaje się być strasznie zaślepiona, patrząc tylko na swoje podwórko, w "jedyny słuszny" OS, może nawet zazdrosna? Tyle w nim agresji. Pytanie po co?

    Z drugiej strony "Know your enemy" :)

    Mariuszu, nie lubisz współpracować z ludzmi inteligentnymi? :)

  15. 15. Krzysztof Bąk

    Co by nie patrzyć, jakich by nie mieć sympatii, praktyki w MS to duża szansa poznania jak to robią najwięksi. :)

    Nic, tylko pogratulować Malekithowi sukcesów.

    Komputery i OS to tylko narzędzia, a nie wiara czy pole walki (no chyba, że o klienta;). Wyznawców Linuksa można rozpatrywać w aspektach medycznych ;)

    Pozdrawiam
    Użytkownik Linuksa i wielu innych systemów na codzień - krzych

Adde commentarium: (textile lite)