Polistudentic sleep patern

Ze względu na sesję i akurat nawał roboty w robocie poprzedni mój tydzień wyglądał tak, że praktykowałem 48io godzinne doby. Tzn. jakieś 36 godzin czuwania i naście snu. I tak trzy razy pod rząd.

O ile pierwszy raz jest ok, acz pod wieczór człowiek jest już trochę zmęczony, o tyle drugi i trzeci (zwłaszcza trzeci) to już tragedia. Fakt, że te kilkanaście godzin snu to nie było maksimum, bo musiałem się budzić gdzieś tak po jedenastu/dwunastu godzinach mimo, że pewnie spokojnie bym spał jeszcze kilka, acz i tak sprawność umysłowa w takiej sytuacji baaaaardzo szybko idzie w buraki. Praktycznie w ogóle nie idzie myśleć, a nawet jak się już człowiek zmusi, to rezultaty są dosyć opłakane. Jakie ja piękne błędy w kodzie robiłem :) I w ogóle jakie ja piękne błędy robiłem. Po trzecim dniu wystarczyło się przespać 15 godzin i nagle świat stał się o wiele prostszy, problemy przestały być nierozwiązywalne, etc, etc.

A, zaznaczam, że ja nie korzystam z używek. Kawy w ogóle nie lubię, a herbaty mi się nie chce parzyć. Hmm. Kiedy ja ostatnio herbatę piłem...

  1. 1. fixxxer

    Kawa jest fajna, a jak nie lubisz, to spróbuj z mlekiem i cukrem. Ja też nie przepadam za domyślną kawą, ale jak doleję mleka i posłodzę, to jest wyśmienita. No i daje fajnego kopa, acz to już zależy od człowieka.

    Acha, ja piję rozpuszczalną głównie... jak niedawno spróbowałem porządnej z ekspresu, to była całkiem niezła bez "dodatków". Możliwe, że jakaś 'wypasiona' w porządnym coffee shopie by mnie pozamiatała. :)

  2. 2. psz

    Także masz pilne oddawanie projektów w robocie? Witaj w klubie. Co do używek, kawy nie pijam, a herbata jest tak sobie skuteczna :/

  3. 3. fixxxer

    To herbata w ogóle działa jako pobudzacz? Niby teina to też jakaś -ina, ale na mnie nigdy ten napój wrażenia nie robił. :)

  4. 4. psz

    No cóż, muszę wypróbować kawę, widziałem u siebie w robocie, jak ludzie mają całe pudła po kilkadziesiąt saszetek z rozpuszczalną... może w ilości siła...

    Btw: na kawie również daleko zajechać się nie da, wyobrażasz sobie siebie napędzanego przez tydzień kawą? Zombie X-P

  5. 5. fixxxer

    Tru. :)

  6. 6. MySZ

    Na kawie, przy odpowiedniej motywacji, dużo się da. Mam w swoim życiu sporo tygodni, gdzie w ciągu takowego przepracowałem około 150-160h (tak, tylko na kawie, bez mocniejszych rzeczy jak amfetamina etc). Po takim tygodniu przespanie 24h to nie problem. Ale trzeba też się pilnować - ja np się 'skonczyłem' pochylając się przy zakładaniu butów (siedziałem na krześle, schyliłem się, i ocknęłem się półtorej godziny później).

  7. 7. fixxxer

    Tak nawiasem mówiąc, właśnie wyczytałem, że teina to tak naprawdę dokładnie to samo co kofeina, inną nazwę ma tylko ze względu na pochodzenie. Różnica tkwi w ilości -- herbata to ok. 40 mg per porcja, kawa to 40-100 mg, cola 10-50 mg, Red Bull itp do 80 mg.

    Plus, ostatnie badania wykazują, że kawa zawiera dodatkowe, nie zbadane jeszcze substancje, które stymulują wydzielanie przez organizm m.in adrenaliny.

  8. 8. fixxxer

    150h... masakra. :X

    Ciekawe jak to się potem odbija na zdrowiu. :)

  9. 9. DeeJay1

    Mi akurat kawa kiepsko działa na układ trawienny, długo zastanawiałem się dlaczego mam z nim kłopoty i po odstawieniu kawy się wyjaśniło. Zamiast niej Tymbark Life też dobry, ale na dobudzenie a nie trzymanie przy życiu. Na dłuższą pracę to raczej isostar jakiś a nie redbull, ten drugi dodaje skrzydeł ale na najbliższe 15-30 minut, po czym trzeba sobie kolejnego wpakować :/

  10. 10. Nina

    Na mnie kawa nigdy nie działała jak "pobudzacz". Potrafiłam czasem wypić kawę tuż przed snem i spać jak zabita.

    Znam jednak ludzi, z moim facetem włącznie, na których herbata działa jak silny środek pobudzający. Tak naprawdę, wszystko chyba zależy od organizmu.

    Gdy pracowałam w domu wczasowym (jakoś na pierwszym roku studiów) bywało tak, że w weekend nie zaznałam snu, głównie z racji tego, że brakowało ludzi do pracy.

    piątek:
    8:00 - 16:00 - praca (dniówka)
    16:30 - 20:00 szkoła
    20:00 - 8:00 - praca (nocka)
    sobota:
    8:30 - 20:00 - szkoła
    20:00 - 8:00 - praca (nocka)
    niedziela:
    8:30 - 20:00 szkoła
    20:00 - 8:00 praca (nocka)

    i dopiero wtedy mogłam się wyspać. Potrafiłam przespać 24h bez żadnej pobudki. Rodzice czasem wchodzili i sprawdzali czy jeszcze żyję...

    Dlatego nigdy więcej pracy w domach wczasowych, choćby się waliło.

  11. 11. Hawk

    mmazur, tak trzymaj! W sensie z dala od uzywek.

    Na mnie kawa kompletnie nie dziala, moge wypic tuz przed spaniem i kilka minut pozniej chrapie w najlepsze. Dlatego tez jej nie pijam. Znam za to kilka osob, ktore pija kawe "na pobudzenie" od dluzszego czasu. Teraz (po kilku latach) sa uzaleznione i jak o danej porze dnia nie wypija kawy to zaczyna je "nosic" lub nawet dochodzi do tego, ze trzesa sie im rece.

    Herbata jako pobudzacz? Ponoc na niektorych tak dziala. Ja wypijam ~2 litry mocnej herbaty dziennie i zadnej roznicy nie widze :)

    Red Bulle i inne to 100% chemii o watpliwym dzialaniu. Sprobowalem raz tylko kilka lykow i mialem problemy z zoladkiem caly nastepny dzien. Jak ktos sie chce truc to polecam.

  12. 12. Szafranek

    Jako stary, ćwierćwiekowy zgred przypominam, że zdrowie masz tylko jedno. Wśród podobnie myślących szaleńców ta prawda jakoś często umyka :).

  13. 13. Mariuchi

    To wszystko wina tego, że nie można się wyspać na zapas.
    Kawy nie wolno absolutnie pić na pusty żołądek. Po śniadaniu jak już.

Adde commentarium: (textile lite)