Szkoła Jedi, część druga
Tym razem będzie krócej.
Do pojęcia 'numeru komputera' (adres IP) dodałem jeszcze koncepcję portu, połączenia port-port oraz słuchania przez dany program na porcie. Do tego łopatologiczne wytłumaczenie co to jest protokół (sposób gadania o danej rzeczy przez dwa programy; komendy typu 'wyślij maila', 'pobierz plik', 'zmień status na gg') i domyślny port tegoż, a to wszystko pokazane na przykładzie urla w przeglądarce (tzn. http[s]://adres[:port]/). Pozwoliło mi to też wytłumaczyć, że własnie przez błędy w obsłudze protokołu można na przykład wrzucić komuś trojana i że windows domyślnie ma kilka portów otwartych z różnymi usługami. I że firewall to jest coś, co siedzi pomiędzy 'połączeniem', a otwartym portem i pozwala blokować owo połączenie nawet wtedy, gdy port jest otwarty (co w konsekwencji chroni przez błędami bezpieczeństwa). A zrozumienie zasad działania protokołów internetowych pozwala na znacznie pewniejsze i sensowniejsze korzystanie z firewalli.
Wspomniałem co to są grupy dyskusyjne i że używają swojego własnego protokołu, przez co wymagają osobnego programu, do tego pokazałem jak w googlu przeszukiwać owe grupy dyskusyjne i jak używać keyworda "site:" w celu przeszukiwania tylko określonego serwisu (jest to wybitnie przydatne, przynajmniej mi).
Następnym razem spora dawka umiejętności praktycznej w postaci zaorania i postawienia od nowa windowsa okraszona jakimiś teoretycznymi ogólnikami związanymi z tym, co akurat będziemy robić.
I do tego chyba przydałoby się opisać głębiej zagadnienia bezpieczeństwa. Ale to na jeszcze później, ewentualnie w trakcie instalacji windy. A, i jeszcze pokazać prostą 'pogadankę' httpową (GET cośtam) via telnet, żeby pojęcie protokołu nabrało jakiś realnych skojarzeń..

17 VII 2006 o 19:56:14
Nie za ostro? ;-)
17 VII 2006 o 20:01:21
Odnośnie newsów - to że używa własnego protokołu nie oznacza koniecznie, że musi mieć osobny program do tego, wiele rzeczy można telnetem zrobić, gdzieś nawet widziałem jak ktoś połączenia SSL tak debugował :)
17 VII 2006 o 20:17:21
Jajcuś, wbrew pozorom wcale nie jest ostro. W rzeczywistości same zasady działania tego wszystkiego są bardzo proste i wygląda na to, że padawan nie ma problemów z ich zrozumieniem. Ba, nawet chyba mu się podoba, jak nagle zaczyna rozumieć np. co to jest ten firewall (i dobrze; to musi się podobać, bo tylko dzięki temu jest motywacja, by się chcieć uczyć dalej).
Z tą oczywiście uwagą, że ja unikam jak ognia podawania *jakichkolwiek* zbędnych informacji, ze specjalnym uwzględnieniem fachowych terminów. Jak na razie jest tylko 'numer komputera', czyli adres ip, bramka (as in default gateway), port, protokół, połączenie (acz to jest intuicyjne) i url.
Oczywiście to się w pewnym momencie załamie, jak skończą mi się rzeczy ogólne i będę chciał przejść do czegoś dokładniejszego (włączając w to większą ilość fachowych terminów) i to jest ten moment, który zadecyduje o tym, czy padawan zostanie 'informatykiem', czy też będzie po prostu znacznie lepiej uświadomionym informatycznie szeregowym obywatelem. Ale nawet w tym drugim przypadku i tak będzie to bardzo dużo, bo będzie to znaaaacznie większa wiedza, niż można wynieść z naszego systemu edukacji.
17 VII 2006 o 23:20:50
Może jako radiowiec, powinieneś nagyrwać te pogadanki? IMHO przydałyby się innym do samoszkolenia. Nie każdy padawan ma mmazura pod ręką ;-)
18 VII 2006 o 10:41:50
E, nie, niewykonalne. Acz po to sobie to spisuję, że kto wie, może kiedyś coś z tym zrobię.
21 VII 2006 o 20:46:15
O, taki podcast mmazura byłby bardzo dobrą rzeczą :)