Jak działają buildery pldziane

Ponieważ przez ten miesiąc opiekuję się (sześcioletnim) bratem, a sam obiadów raczej nie gotuję, to codziennie w okolicach południa spędzamy u mojej babci jakieś trzy godziny, coby sobie zjeść obiad i coby mały miał też jakąś odmianę (pogoda pod zdechłym Fafikiem, ani nie ma co wyściubiać nosa z domu). Ja w tym czasie teoretycznie nie mam żadnych konkretnych zajęć, więc wpadłem na genialny pomysł zabierać sobie laptopa i w tym czasie pisać prozę. Do pracy i na bloga.

Ale zamiast bloga, można przecież trochę bardziej konstruktywnie! Dokumentację do PLD popisać, a jak. Tutaj jest dokument tłumaczący na jakiej zasadzie u nas działa infrastruktura builderowa (autorstwa malekitha.NET, z późniejszymi moimi i nie tylko moimi poprawkami i usprawnieniami).

Dwie rzeczy -- to nie jest pisane po to, żebym ja se mógł popisać, tylko, żeby nie trzeba było nowoprzybyłym tłumaczyć za każdym razem o co biega. Więc bardzo by mi zależało, żeby osoby niepeeldziane, które zainteresują się przeczytaniem całości, zostawiły w komentarzach swoje ewentualne wątpliwości (tzn. co wydaje się w tym tekście niejasne). Przyda mi się to do poprawy tekstu, albo dodania kilku pytań i odpowiedzi na samym końcu wyjaśniających co bardziej niezrozumiałe kwestie.

Odnośnie zaś samego pisania. 99% tego ośmiokilowego tekstu (tzn. wszystko poza początkowym ascii artem) napisałem w ciągu jakiś dwóch godzin intensywnego pisania. Przy standardowej stronie maszynopisu wynoszącej 1800 znaków, to wychodzi, że piszę gdzieś tak jedną stronę w pół godziny. Nie wiem, czy źle to, czy dobrze.

Odnośnie zaś samego użytego angielskiego -- jeśli dużo się czyta, to się człowiekowi utrwalają pewne popularne w danym języku formy, dzięki czemu przy pisaniu ma się większy zasób 'rozwiązań' do zastosowania. Wpływa do pozytywnie na tekst, bo się go dzięki temu płynniej czyta i bardziej przypomina napisany przez kogoś oryginalnie anglojęzycznego.

Ale komfort pisania jest jednak znacznie gorszy w porównaniu z pisaniem po polsku. W co drugim zdaniu nie jestem do końca pewien, czy zastosowana forma jest poprawna. Mam na tyle obycia z językiem (językami) w ogóle, żeby kwestionować poprawność użytych przez siebie form, o ile nie jestem ich całkowicie pewien, co w przypadku polskiego zdarza się rzadko, natomiast tutaj jest "na porządku dziennym". I jest to strasznie irytujące. To jest tak, jakbym napisał, że, hmm, "partycypuję w rozwój PLD", albo że jestem "deweloperem odpowiedzialnym za aspekty związane z infrastrukturą PLD". Niby blisko poprawnego znaczenia i użycia, a jednak każdego rzeczywiście znającego język wybitnie taki potworek razi w oczy.

Tylko nie wiem jak to poprawiać w przypadku angielskiego. Musiałbym pomyśleć gdzie w jakiś wydajny sposób konsultować użyte przez siebie konstrukcje językowe.

  1. 1. Paradontoza

    Weź może daj to do napisania komuś kto się kiedyś uczył angielskiego.

  2. 2. psz

    Zamiast "she" powinieneś pisać raczej "they", afaik.

  3. 3. mmazur

    Nie, po prostu w tym tekście 'requester' jest traktowana jako ona :)

Adde commentarium: (textile lite)