Python, a niedobory shellowe
Python pythonem, ale jednak są takie zadania, które zdecydowanie wygodniej załatwić mi szybkim skryptem shellowym. Czasami użycie i jednego i drugiego narzędzia razem jest sensowne, a czasami nie, więc w tym drugim przypadku muszę się męczyć z robieniem niektórych rzeczy w pythonie.
Z samej swej natury shell jest takim wynalazkiem, że nic go nie zastąpi jeśli idzie o łatwość używania narzędzi shellowych (sed, grep, cut, sort, uniq, żeby wymienić te najpopularniejsze), a użycie tychże jest często jednak znacznie sensowniejsze, niż tworzenie danej funkcjonalności w pythonie.
(Ostatnio ktoś mówił, że ruby ma to fajniej rozwiązane, nie wiem, możliwe, ciekawym jak.)
Chętnie bym zobaczył w pythonie jakiś moduł "shell", czy podobnie nazwany, który po zrobieniu "from shell import *" nie zaśmieciłby mi przestrzeni nazw żadnymi zbędnymi rzeczami, ale jednocześnie dałby mi dostęp do zestawu prostych funkcji, dzięki którym mógłbym bezproblemowo odpalać narzędzia shellowe, łączyć je w potoki, przechwytywać potoki, przekierowywać im wejście i wyjście, mieć łatwy dostęp do zmiennych środowiskowych i w ogóle robić wszystkie te rzeczy, dzięki którym shell w pewnych zastosowaniach jest jednak najwygodniejszy.
Wymagałoby to pewnie sporo pomyślunku, żeby jakoś sensownie zrobić, ale imho jednak byłoby do zrobienia.

10 VIII 2006 o 19:03:32
Zajrzyj do dokumentacji modułu subprocess.
10 VIII 2006 o 19:05:37
Ooo, rzeczywiście. A ja się głupi z jakimiś spawnami, popenami i innymi męczyłem.
Aaa, to dopiero od 2.4. No cóż, trza się pewnie będzie jeszcze trochę pomęczyć. Acz poczytać nie zaszkodzi, ciekawym co tam wymyślili.
06 I 2007 o 16:45:41
Fajnie by było gdyby istniał pythonowy odpowiednik czegoś takiego: http://www.scsh.net tzn. może jest ale nic mi o tym nie wiadomo.