PoLDek
Już nie raz się spotkałem z tym, że ludzie mówią na PLD 'poldek'. Strasznie to dziwne. Jakoś nigdy nie widziałem, żeby na gentoo ktoś mówił 'emerge', albo na debiana 'apt-get'.
Już nie raz się spotkałem z tym, że ludzie mówią na PLD 'poldek'. Strasznie to dziwne. Jakoś nigdy nie widziałem, żeby na gentoo ktoś mówił 'emerge', albo na debiana 'apt-get'.
Data 12 II 2007, 23:37:30.
RSS.
Design by Michael Heilemann, ported by Patryk Zawadzki.
12 II 2007 o 23:40:41
Zamiast PeeLDe - PoLDek, też tak można. Zresztą, poldek się (zapewne) od takowego przeczytania PLD wziął. PoLDek mówi się szybciej, PoLDek jest bidżi.
12 II 2007 o 23:41:28
Mnie to drażni.
12 II 2007 o 23:44:41
każdego peeldowca to drażni, ale co zrobić..
zresztą znam osobników z rw co tak mówią(mówili przynajmniej)
12 II 2007 o 23:47:47
ja znam takich co na ubuntu mówią "afrykańskie słowo oznaczające 'nie umiem skonfigurować debiana'" :>
13 II 2007 o 00:43:09
staaareee
ja znam ludzi którzy na skrót PLD reagują drugim - "WTF?".
13 II 2007 o 02:23:18
Bez przesadby. Od zawsze PLD bylo dal mnie poldkiem. BYlem ogromnie zaskoczony kiedy w koncu sprobowalem, i okazalo sie, ze poldek to system pakietow. Nie widze w tym nic denerwujacego (no ale ja nie jestem PLD deweloperem)
13 II 2007 o 02:38:55
No to spróbuj ponazywać debiana apt-getem albo gentoo emergem i zobacz jak zareagują inni użytkownicy tegoż :)
13 II 2007 o 02:56:07
A co mają powiedzieć ludzie, którzy nie używają żadnych systemów pakietowych, itp tylko kompilują wszystko ręcznie ?
Make`owcy, Handmade-czycy, czy może jeszcze jakoś inaczej ? :P
13 II 2007 o 09:05:17
Zen: Bo poldek (właśnie tak pisany) to program, a nie dystrybucja. PLD to skrót i czyta się go dokładnie tak samo, jak inne skróty. Nie przeczytasz skrótu MSWiA "Moswiak" "Miswiak" czy jeszcze inne kombinacje i tak samo PLD nie czyta się poldek. Po co wprowadzać zamęt w terminologii? Jak mówisz "popsuł mi się poldek" (sorry, kiepski przykład ;) ) to wiadomo, że coś zrypało się z tym konkretnie programem, a nie np. przestał działać dźwięk w dystrybucji.
Ja nie wiem w ogóle skąd to się bierze, mi jakoś nigdy do głowy nie przyszło nazywać PLD poldkiem, ale może dziwna jestem, truskawki cukrem i takie tam ;)
13 II 2007 o 09:47:58
Dziwne. Ja się nigdy z tym nie spotkałem :)
Poldek to poldek, a PLD to PLD.
Teraz jak się nad tym zastanawiam to myślę, że
może jest to kwestia skojarzeń z ... polonezem
(starsi pewnie jeszcze pamiętają co to takiego ;))
oraz pewnej, nie wiem jak to nazwać, "swojskości"
wymowy. Niektórym brzmi to pewnie jakoś tak
bardziej przytulnie niż "PeeLDe". Poza tym
tzw. "skróty myślowe" stały się ostatnio bardzo
popularne za sprawą pewnego pana z fajką o
obłąkanym spojrzeniu ;)
Natomiast często słyszę i czasem sam tak mówię
o PLD - bociek ;) I to uważam, jest miłe.
13 II 2007 o 10:18:45
Czepiacie się.
Ja musiałem sobie narzucić siłą dyscyplinę, żeby mówić PeeLDe.
Nie da się ukryć, że kiedy rozmawiam z kimś niepeeldowym, to wygodniej jest mówić poldek, niż PeeLDe -szczególnie, jeśli używa się innych przypadków niż mianownik.
Zresztą skojarzenie jest oczywiste, a fakt, że w PLD jest poldek jeszcze je wzmacnia.
Przykład z emerge i apt-get jest bez sensu. Ich nazwy nie mają nic wspólnego z nazwami dystrybucji, a poldka można potraktować jako (potoczne bardzo) rozwinięcie PLD. Dla wygody, nieco pieszczotliwie, tak się czasem skróty traktuje.
Im więcej będzie userów PLD tym to zjawisko będzie się nasilać
13 II 2007 o 11:15:47
Hmm, ja używam akurat formy PieLDi, jakoś się przyzwyczaiłem do tego PLD Linux Distribution...
13 II 2007 o 14:45:27
Mówienie na PLD poldek to tak jak mówienie na piwo browar - głupie z założenia.
13 II 2007 o 19:54:59
Eee tam, gdyby to jeszcze źle brzmiało czy coś ale tak ... znacznie łatwiej powiedzieć Poldek (nei myśląc wcale, że tak się nazywa manager pakietów w PLD, bo jak rozumiem o to chodzi).
Na Gentoo, mówi się z podobnych powodów (czasami) Żętu ... tu jest taka różnica, że ktoś kto nie wie o czym się mówi, w życiu się nie pokapuje :D
13 II 2007 o 20:33:18
Ło matko! Weźcie znajdzcie sobie dziewczyny. Będziecie mieć inne problemy.
13 II 2007 o 21:37:38
true, true! ;->
13 II 2007 o 21:39:39
Znaleźć dziewczynę? Hmmm, ciekawa koncepcja, tylko co na to powie mój chłopak? :>
13 II 2007 o 21:44:14
Wykrzyknie jakąś onomatopeję, po czym doda, że jest najszczęśliwszym facetem na świecie? Po czym zapyta, kiedy będziecie się mogli wszyscy poznać... bliżej :)
13 II 2007 o 21:47:20
A ja mam znajomego, który na PLD mówi PLD, ale już w lilo ma wpisane "poldek".
I szczerze powiedziawszy, też mnie to trochę krzywi ;-)
13 II 2007 o 21:47:59
rado: żona mi nie pozwoli ;p
18 II 2007 o 00:35:15
mysle, ze to cokolwiek akademicka dyskusja. Skoro jakas czesc uzytkownikow nazywa PLD poldkiem, to trzeba sie z tym pogodziec. W koncu uzytkownik gora (oj, przepraszam, to przeciez PLD, wiec ta zasada nie ma zastosowania :P)
22 IV 2007 o 12:40:03
Pe eL De
pol dek
PLD trzy sylaby
poldek dwie sylamy
mysle ze wszystko jasne !!!!!!!!!!
PLD w skurucie "poldek"
to ze w PLD jest pakiet poldek do instalowania pakietuw to trze tlumaczy zwiazek z nazwa PLD i wiadomo oco chodzi
z tym ze niewiadomo oco chodzi developera skow intalatro kuleje i to straszliwie
probowalme instalowac PLD przez 3 dni z rzedu z plyty mini-ISO
i lipton na maksa
skonczylo sie na UNBUNTU.pl
Pozdrawim,
Michael
ps. gdyby dev PLD bralo przyklad z dystrubucji UNBUNTU lub Slackware to mysle ze system bylby oniebo lepszy i bardzie popularny.